Reklama

Bank czy skarpeta?

Niedziela Ogólnopolska 21/2009, str. 41

Bożena Sztajner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na pozór to nic strasznego - brak dostępu do usług bankowych. Wiele gorszych rzeczy może spotkać człowieka w dżungli życia - powiemy nie bez racji. W XXI wieku nietrudno znaleźć zwolenników trzymania gotówki w skarpecie. W ostatnim czasie utwierdzili się jeszcze w swoim przekonaniu, bo to przecież nic innego, tylko chciwość bankowców doprowadziła do kryzysu, który jeszcze długo będzie się nam odbijał czkawką.
Zgoda. Można trzymać pieniądze w skarpecie, jeżeli ma się ich dużo i stać człowieka na taką ekstrawagancję. W przypadku gdy w kieszeni jest ich niewiele, to się nie kalkuluje, z prostego powodu - życie staje się droższe. Za rachunki trzeba płacić dwa, trzy razy więcej niż elektronicznym przelewem. Z pożyczek do dyspozycji ma się jedynie horrendalnie oprocentowaną „chwilówkę”. Na dodatek nikt uczciwie nie doradzi, jak zarządzać swoimi pieniędzmi, a bieda łatwiej przechodzić będzie na kolejne pokolenie i jeszcze trudniej wyrwać się z jej zaklętego kręgu. Finansowe wykluczenie, bo o nim mowa, kończy się zwykle wykluczeniem społecznym, mówiąc bardziej obrazowo - życiem na aucie.
W porównaniu z całą Europą gorzej jest pod tym względem jedynie na Łotwie. Jesteśmy w ogonie Europy.
Kto może temu zaradzić? Instytucje finansowe, ułatwiając dostęp do usług czy przeprowadzając kampanię informacyjną? Owszem, i to na pierwszym miejscu. Rząd? Jak najbardziej, bo jego misją jest dbać o najsłabszych obywateli. Ale i my wszyscy mamy własne pole działania. Ci, którzy mają uprzedzenie do banków, niech dadzą się przekonać, a ci, którzy już rozumieją, niech postarają się przekonać innych. Z prostego powodu: na wykluczeniu finansowym - obojętnie, z własnej czy nie własnej woli - człowiek gorzej wychodzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słuchanie siebie i innych według św. Hildegardy

[ TEMATY ]

Hildegarda

św. Hildegarda

eSPe

Komunikacja, rozmowa, docieranie do siebie to wcale nie tak proste rzeczy, jak się wydaje. Wiele osób może to zaskakiwać, ale wiele na ten temat możemy dowiedzieć się od średniowiecznej zakonnicy św. Hildegardy. Jolanta Zajdel rozmawia o tym z Beatą Jakoniuk-Wojcieszak.

Słyszeć a słuchać
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: Ilekroć człowiek lub całe społeczeństwo odwracają się od Boga, tylekroć rozpoczyna się dramat duchowego zagubienia

2026-09-20 16:22

screen YT

Pielgrzymka Ludzi Pracy 2026

Pielgrzymka Ludzi Pracy 2026

Podczas 44. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasnej Górze homilię wygłosił abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski w swoim słowie wskazał na społeczną odpowiedzialność i rachunek sumienia całego narodu.

Na początku homilii arcybiskup Józef Kupny, szeroko wyjaśnił, co znaczy „dom” w odniesieniu do Kościoła: - Stwierdzenie, że Kościół jest naszym domem ma znacznie głębszy sens niż tylko określenie budynku, do którego przychodzimy na Mszę świętą. Bo dom oznacza przede wszystkim miejsce przynależności, obecności, relacji między członkami rodziny i bezpieczeństwa. Wiemy, że w domu nikt z domowników nie musi ciągle udowadniać swojej wartości – po prostu jest sobą, jest u siebie. Podobnie we wspólnocie Kościoła - każdy powinien móc powiedzieć: tutaj jestem u siebie, to jest moja rodzina, tutaj jest moje miejsce - wskazał hierarcha odnosząc się do postawy odejścia z Kościoła: - Niektórzy nie czują się w Kościele dobrze i odchodzą. Ale przecież zawsze mogą do niego wracać, bo Chrystus nie odrzuca nikogo, ale wszystkim przebacza, wszystkich gromadzi i prowadzi. (…) Nawet jeśli odszedłeś z Kościoła, zawsze możesz wrócić. (…) Tak sobie myślę, że pewnie nie dość wyraźnie słyszymy ze strony Kościoła: “Dobrze, że jesteś. Możesz wrócić. Jest dla ciebie miejsce w naszej wspólnocie wiary.”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję