Kiedy w lipcu 2001 r. kapłan po raz pierwszy uklęknął przed obrazem Matki Bożej Chorzelowskiej, nie wiedział jeszcze, jak bardzo to miejsce zmieni jego kapłańskie życie. Dziś, po 25 latach posługi w Chorzelowie, mówi o tamtym spotkaniu z uśmiechem i pewnością człowieka, który wie, że nie znalazł się tu przypadkiem. – Zawsze uważałem, że jeżeli Pan Bóg mnie do czegoś posyła, to znaczy, że nie poskąpi łaski, której potrzeba do pełnienia takiej czy innej posługi – wspomina.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
