Reklama

Niedziela plus

Gdańsk

Jak się spotkać

Jak przez kupno dwóch papierosów można spotkać siebie? Jak usłyszeć to, co naprawdę ma w sercu drugi człowiek, a nie tylko słowa? Kto może wypełnić każdą pustkę ludzkiego serca? Odpowiedzi na te pytania poznają uczestnicy gdyńskiego spotkania „Z serca do serca, czyli o tym, jak się spotkać”.

Niedziela Plus 24/2023, str. II

[ TEMATY ]

Gdańsk

Agnieszka Drozdowska @niebieskimi oczami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdy z nas w głębi serca potrzebuje miłości – bycia zauważonym, ważnym i potrzebnym. W świecie pełnym zabiegania, dążenia do posiadania więcej, chcemy na nowo odkryć świat, w którym jest miejsce na nadzieję, radość i miłość, czyli spotkać się ze sobą, z drugim człowiekiem i Bogiem. Chcemy być razem, aby odkrywać piękno i zobaczyć to, co dostrzec można tylko sercem. By świadomie żyć i być chrześcijaninem, by wiedzieć, jak budować swoją wiarę, trzeba polecieć na dwóch skrzydłach, którymi są rozum i wiara – powiedziała Marta Jędrzejewska o spotkaniu „Z serca do serca, czyli o tym, jak się spotkać”.

Motywacja i cuda

Reklama

Wszystko zaczęło się od jej pragnienia, aby zrobić to dla Boga. Tak o tym opowiada: – W moim sercu pojawiło się pragnienie zorganizowania przestrzeni spotkania, którego źródłem i spoiwem będzie Bóg. Świat pędzi, każe nam się porównywać i ścigać, coraz więcej z nas wysysa i zostawia z poczuciem pustki, bezsensu, niepokoju i troski o przyszłość. Tylko smartfon jakoś łączy z ludźmi. Wierzę jednak, że jest nadzieja, że życie jest piękne, bo Bóg ma dla nas obfitość darów, które możemy zobaczyć... Pragnienie Marty intensywnie powracało. Zgoda i błogosławieństwo abp. Tadeusza Wojdy, metropolity gdańskiego, doprowadziły do tego, że spotkanie odbędzie się 17 czerwca w godz. 10-19 w Polsat Plus Arena Gdynia pod honorowym patronatem arcybiskupa metropolity. Data też jest pieczęcią Kościoła, potwierdzeniem, że tak ma być. 17 czerwca bowiem przypada wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, a 16 – uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. – To mocna motywacja. Wiele cudów dzieje się wokół tych dat – twierdzi Marta, która organizuje spotkanie wraz z mężem Stanisławem. Razem tworzą także projekt Ludzie Pełni Życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sercem spojrzeć na życie

Budowaniu bliskości służą konferencje, podzielone na trzy bloki tematyczne. W pierwszym o spotkaniu z samym sobą opowiedzą Izabela Antosiewicz (tytuł konferencji: „Zdrowe poczucie własnej wartości”), coach, i Grzegorz Czerwicki („Każdy święty ma swoją przeszłość”), który złoży świadectwo, jak spotkał się ze sobą, kiedy był w więzieniu. Za dwa papierosy kupił wówczas Biblię i gdy ją czytał, stwierdził: to jest Człowiek, którzy zna mnie i moje życie. Grzegorz nawrócił się i głosi Jezusa więźniom. W drugim bloku drogę do spotkania z drugim człowiekiem wskaże Tomasz Zieliński („Usłyszeć na czas”), który pracuje z dziećmi w kryzysach psychicznych, po próbach samobójczych. Będzie mówił, jak rozmawiać z drugim człowiekiem, aby usłyszeć to, co naprawdę ma w sercu, a nie tylko słowa, które wypowiada. Ewa Liegman, prezes Hospicjum Pomorze Dzieciom, w konferencji „Pierwsze i ostatnie uderzenie serca” będzie mówić, że w tej przestrzeni jest miejsce na spotkanie z drugim człowiekiem. Ostatni blok – spotkanie z Bogiem – poprowadzą s. Dominika Pac, kanoniczka Ducha Świętego („Reanimacja serca”), i Daniel Wojda, założyciel Pogłębiarki – internetowego ruchu medytacji ignacjańskiej („Wiara, Bóg, bliskość”). Twierdzi on, że spotkanie z Bogiem jest możliwe i osiągalne, a nie zarezerwowane tylko dla wyjątkowych osób, i powinno nam towarzyszyć codziennie.

Spotkanie Spotkań

Reklama

Wszystkie konferencje prowadzą do Spotkania Spotkań, czyli Mszy św., pod przewodnictwem abp. Wojdy. Co będzie się działo, wyjaśnia metropolita gdański: – Chcemy pokazać, jak przeżywamy różne problemy codziennego życia, trudności, z którymi się mierzymy, wyzwania, które stają przed nami, kryzysy wiary, które też mogą się pojawić. To okazja, by na życie, na wszystkie problemy spojrzeć sercem, nie tylko głową.

Wydarzenie będzie zwieńczone uwielbieniem. Przez cały dzień będzie trwała adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie, będzie też możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.

Szczegóły i zapisy na stronie: www.zsercadoserca.pl .

Kontakt: Marta Jędrzejewska

biuro@ludziepelnizycia.pl

O reanimacji serca i budowaniu relacji z s. Dominiką Pac, duchaczką, rozmawia Beata Pieczykura.Beata Pieczykura: Co się kryje pod określeniem „reanimacja serca”?

S. Dominika Pac: Reanimacja serca oznacza takie otwarcie na Ducha Świętego, aby nasze serce oddało Mu wszystko, co nas zamyka i zniewala. Reanimacja prowadzi do nowego życia – z Duchem Świętym. W Gdyni będę o tym mówić, także o fundamencie wszystkich relacji, którym jest relacja z Bogiem, o Chrystusie, który jest istotą życia dla każdego człowieka. Wszyscy razem będziemy się reanimować. Opowiem o mojej relacji z Bogiem. Jest ona dwustronna. Buduję ją nie tylko ja, lecz także Bóg walczy o tę relację ze mną.

Jak budować relację z serca do serca?

Relacja z Bogiem jest intymna i nie ma gotowego szablonu, jak ją budować. Nie da się powiedzieć: rób to, a relacja będzie wzorcowa i niezachwiana. W każdej relacji, również tej z Bogiem, jest przestrzeń wątpliwości, poszukiwania, tęsknoty, i jest ważne, aby relacji z Bogiem nie wkładać w szufladkę idealizmu, ale by ją budować na swoim człowieczeństwie, na tym, co przeżywamy w codzienności. Emocje, sytuacje trudne czy nawet nierozwiązywalne przedstawiamy Bogu, ale nie w znaczeniu: zmień to, bo ja chcę inaczej. Chodzi o to, by próbować odczytać to w pryzmacie miłości i zawierzenia. To nie jest łatwe. Dopiero akceptacja krzyża pozwala nam tę relację zbudować, a przede wszystkim ją zrozumieć. O tym m.in. będę mówić na spotkaniu: że relacja z serca do serca nie przejawia się tylko w radości, euforii, lecz także w trudnościach. W tej relacji przyjdzie nam się pokłócić z Bogiem, przedstawić Mu problem, a jeżeli z czymś się nie zgadzamy, to też Mu o tym powiedzieć. Jeżeli coś Bogu zawdzięczamy albo czegoś nie rozumiemy, to próbujmy z Nim to przedyskutować. W ten sposób nie zostajemy sami, nie bierzemy ciężaru życia na swoje barki, ale otwieramy się na działanie Ducha Świętego. Cóż my po ludzku możemy? Spotkanie Stwórcy z człowiekiem jest tajemnicą. Bóg z pełni swojej miłości ukazuje swoje Serce. Tu nie ma możliwości, by biło tylko jedno serce – my także mamy otrzymać serce.

Jak trwać przy Bogu, kiedy wydaje się, że to nie ma sensu?

W każdym powołaniu: w życiu rodzinnym, zakonnym czy osoby świeckiej żyjącej samotnie, ważne jest, aby serce było czułe na dotyk Boga, i to też przejawia się w rozwiązywaniu problemów. Moim powołaniem jest trwać przy Bogu. Nie zmienia to jednak faktu, że jak każdy człowiek przeżywam trudności, doświadczam cierpienia, kłócę się z Bogiem i proszę o pomoc w kwestii codziennych spraw i duchowych zmagań. W pędzącym świecie warto zwracać uwagę, aby serce nie zakotwiczyło się w szablonie działania. Dlatego spotkanie w Gdyni ma uświadomić, że człowiek sam z siebie nie jest w stanie przejść drogi życia. Musimy zjednać się z Bogiem, aby pewne rzeczy rozumieć. Nie chodzi o to, że nagle przestanę mieć problemy i relacja z Panem będzie idealna. Nie. Dopiero w obecności Boga usłyszymy harmonię naszego życia, harmonię relacji, o którą walczymy czy którą każdego dnia próbujemy na nowo budować. Intymną relację z Bogiem każdy człowiek musi zbudować sam. My, jako siostry zakonne, jesteśmy powołane, by wskazać Jezusa, podprowadzić do Niego przede wszystkim swoim życiem oraz pokazać drogę, jak do Niego można się zbliżyć.

S. Dominika Pac ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego, jeden z prelegentów spotkania „Z serca do serca, czyli o tym, jak się spotkać”, katechetka w SP nr 1 im. kpt. Leonida Teligi w Ustce

2023-06-05 16:10

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie Rzecznika Archidiecezji Gdańskiej ws. artykułu opublikowanego na portalu wiez.pl

W nawiązaniu do artykułu „«Czy Ksiądz Biskup mógłby w końcu usłyszeć mój głos?» Pytania do abp. Tadeusza Wojdy”, opublikowanego na portalu wiez.pl 9 maja 2024 roku, rzecznik archidiecezji gdańskiej wydał oświadczenie, którego tekst w całości publikujemy poniżej.

W nawiązaniu do artykułu „«Czy Ksiądz Biskup mógłby w końcu usłyszeć mój głos?» Pytania do abp. Tadeusza Wojdy” autorstwa Zbigniewa Nosowskiego, opublikowanego na portalu wiez.pl 9 maja 2024 roku, oświadczam, że sprawa wspomnianego kapłana jest prowadzona z należytą starannością i stosownie do wytycznych Stolicy Apostolskiej. Znajduje to potwierdzenie w gromadzonej dokumentacji. Sformułowane w artykule niektóre tezy oraz pytania skierowane do Metropolity Gdańskiego sugerują pewną wiedzę Autora tekstu na temat sprawy. Jednakże wiedza ta jest fragmentaryczna, w pewnej mierze oparta na wcześniejszych doniesieniach medialnych i subiektywnych komentarzach. Tekst, który powstał, zniekształca obraz całego procesu kanonicznego i wyrządza szkodę wszystkim jego uczestnikom, w tym pokrzywdzonym. Kreowanie alternatywnej rzeczywistości procesowej na forum medialnym nie służy pełnemu wyjaśnieniu sprawy. Podważanie kompetencji osób prowadzących postępowanie i ich dyskredytowanie w oczach opinii publicznej oraz spekulacje dotyczące rzekomych zaniedbań proceduralnych ze strony Metropolity Gdańskiego są przejawem nieznajomości całej sprawy i kościelnego prawa procesowego.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Neapol: mężczyzna ukradł mitrę z popiersia św. Januarego. Został zatrzymany

2026-07-13 09:45

[ TEMATY ]

Neapol

Wikimedia Commons

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

Mitra św. Januarego w katedrze w Neapolu

8 lipca 43-letni obcokrajowiec został aresztowany po próbie kradzieży mitry umieszczonej na popiersiu św. Januarego w katedrze w Neapolu.

Relikwię odzyskano w ciągu kilku minut dzięki skoordynowanej reakcji włoskich karabinierów i żołnierzy biorących udział w operacji bezpieczeństwa „Strade Sicure” („Bezpieczne Ulice”).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję