Nikt nie tłumaczy im, gdzie łapać oddech, zrobić przerwę, mówić głośniej czy ciszej. Tutaj uczą się podstaw, aby zrozumiale przekazać wiernym teksty słowa Bożego – powiedział ks. Sylwester Kosior.
Prawie stu trzydziestu ministrantów wzięło udział w kolejnej edycji Szkoły Lektora w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu. W programie były m.in. warsztaty z logopedą oraz aktorem. Uczestnikami zajęć opiekował się ks. Sylwester Kosior, duszpasterz ministrantów i wikariusz parafii św. Wojciecha w Górze Puławskiej. – Ministranci przez udział w tym spotkaniu nabierają pewności siebie. Nikt nie tłumaczy im, gdzie łapać oddech, zrobić przerwę, mówić głośniej czy ciszej. Tutaj uczą się podstaw, aby zrozumiale przekazać wiernym teksty słowa Bożego – wyjaśnił ks. Kosior. Szkoła Lektora składa się z sześciu spotkań warsztatowo-formacyjnych. Obok poznawania Pisma Świętego, o co podczas spotkań dbają głównie alumni z radomskiego seminarium, ważny akcent został położony na dykcję i wszystko, co składa się na uroczyste czytanie natchnionego tekstu Biblii, czyli proklamację. Wśród uczestników Szkoły Lektora są Hubert Skwarliński z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Starachowicach i Karol Wiaderny z parafii św. Mikołaja w Końskich. – Podjęliśmy się tego wyzwania, aby udoskonalić swoje umiejętności w przekazywaniu słowa Bożego. Cenne były szczególnie zajęcia z logopedą i aktorem – powiedzieli ministranci. W trakcie zajęć przewidziany był czas na wspólną adorację Najświętszego Sakramentu i możliwość sakramentu pokuty. W zakres Szkoły Lektora wchodzą wiadomości z następujących dziedzin: liturgika – teoria i praktyka, wprowadzenie do Pisma Świętego, formacja wewnętrzna, dykcja – warsztaty z logopedą i aktorem. Uroczyste zakończenie zajęć odbędzie się w czerwcu, a dopełnieniem będą rekolekcje zamknięte w okresie wakacyjnym. Posłanie do posługi lektora odbędzie się we wrześniu 2023 r.
Serwis informacyjny na s. VIII oprac. na podstawie eKai
Robert Grudzień jest laureatem licznych nagród oraz wyróżnień
Viventi Caritate – Żyjącemu Miłością – to prestiżowa nagroda. Wybór tegorocznego laureata był dla nas oczywisty – powiedział Zbigniew Miazga z Funduszu im. bp. Jana Chrapka, działającego przy Caritas Diecezji Radomskiej.
Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się w radomskiej katedrze w środę, 18 października, w czasie obchodów 22. rocznicy śmierci bp. Jana Chrapka. Nagroda jest przyznawana osobom i instytucjom z całej Polski w uznaniu za działalność charytatywną, społeczną i kulturalną. Jest też wyrazem pamięci o posłudze bp. Chrapka, o jego życiu wypełnionym pasją wiary i służbą Chrystusowi w bliźnich. W tym roku nagrodę otrzymał Robert Grudzień – solista Filharmonii Lubelskiej, znany muzyk, kompozytor oraz producent koncertów, spektakli i festiwali muzycznych. Jego działalność artystyczna i charytatywna przyniosła mu wiele nagród i wyróżnień. – Z bp. Janem Chrapkiem współpracowałem na co dzień, szczególnie w czasie ważnych wydarzeń artystycznych. Pierwszy koncert z udziałem Krzysztofa Pendereckiego odbył się w 2001 r. Zaproszenie jednego z największych kompozytorów świata było dla nas niemożliwe, ale pomógł bp Jan. Zawsze pomagał. To był trudny czas dla Radomia, miasto borykało się wówczas z dużym bezrobociem. Słynne stały się słowa bp. Jana: „mój Radom”, które często wypowiadał w środkach społecznego przekazu. Okres pobytu bp. Jana w Radomiu i diecezji radomskiej to czas wielu dzieł nie tylko charytatywnych, ale i kulturalnych – wspominał Robert Grudzień, gdy odbierał nagrodę.
Potomkowie ks. Karola Lubiańca z odnalezioną fotografią kapłana.
Odnaleziona na strychu domu w Dusznikach-Zdroju fotografia przypomniała postać wybitnego kapłana, wychowawcy ks. Michała Sopoćki i człowieka, którego współcześni nazywali świętym.
Przed laty podczas remontu dachu domu położonego niedaleko dusznickiego dworca kolejowego robotnicy natrafili między belkami na klisze i około 200 niewielkich fotografii z lat 30. XX wieku. Zbiór trafił do Dariusza Giemzy, regionalisty i twórcy Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju. Większość zdjęć przedstawiała Bertolda i Klarę Dulke, małżeństwo związane wcześniej z Wilnem, które później zamieszkało w Dusznikach-Zdroju, ich przybranego syna oraz osoby z najbliższego otoczenia. Jednak jedna fotografia wyraźnie różniła się od pozostałych.
Dla jedynego niemieckiego księdza sprawującego posługę na Islandii wynik „nie” nie jest zaskoczeniem i nie uważa go też za katastrofę. „Uważam jednak, że przy obecnym wyniku łatwiej będzie budować mosty niż w przypadku zwycięstwa zwolenników `tak`” - powiedział ks. Jürgen Elí Jamin w niedzielę w Akureyri w wywiadzie dla portalu Vatican News. Ks. Jamin pochodzi z Dolnego Renu, ale od dłuższego czasu pracuje na Islandii i przyjął tam obywatelstwo; dzięki temu mógł w sobotę wziąć udział w referendum. W miniony weekend 52,8 proc. Islandczyków opowiedziało się przeciwko wznowieniu rozmów akcesyjnych z Unią Europejską.
Vatican News: Referendum na Islandii pokazało, jak bardzo społeczeństwo jest podzielone w tej kwestii: nieco ponad 50 procent głosujących opowiedziało się przeciwko wznowieniu negocjacji akcesyjnych. W jakim stopniu wynik ten odzwierciedla podziały społeczne na Islandii, a może nawet je pogłębia? I co teraz należy zrobić, aby zachować jedność narodową na Islandii?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.