Reklama

Niedziela Rzeszowska

Odezwały się ponownie

Niedziela rzeszowska 2/2014, str. 5

[ TEMATY ]

organy

Ks. Andrzej Widak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniu 17 grudnia 2013 r. w kaplicy w Kozłówku (parafia Dobrzechów) odbyła się uroczystość poświęcenia odnowionych organów. Wydarzenie to zostało włączone w program nawiedzenia kopii cudownego obrazu Matki Bożej z Quebec. Uroczystości przewodniczył bp Jan Wątroba, homilię wygłosił bp Jan Niemiec, rodak z parafii Dobrzechów. Odnowione organy po prawie 50 latach „ciszy” zagrały ponownie, dzięki staraniom ks. proboszcza Macieja Figury oraz parafian. Remont organów przeprowadził Paweł Ziaja z Chmielnika. Koncert na odnowionych organach wykonał dr Tomasz Zając. W uroczystości wziął również udział chór parafialny pod dyrekcją Andrzeja Banka.

Z historii organów

Reklama

Dane historyczne zachowane w źródłach archiwalnych dotyczące tego instrumentu są bardzo skromne. Wiadomo, że organy zostały wybudowane dla kościoła parafialnego w Dobrzechowie i tam służyły do 1913 r. Na podstawie źródeł archiwalnych pierwsza wzmianka o organach zachowała się z 1748 r. Można zatem przypuszczać, że czas powstania instrumentu przypada na koniec XVII wieku. Prospekt organów jest barokowy i datowany przez konserwatorów na wiek XVII. W datowaniu czasu powstania organów trzeba zwrócić uwagę w samym instrumencie na tak zwane registry, a właściwie klucze rejestrowe i klawiaturę. Klawiatura jest małych rozmiarów, liczy 42 klawisze – są ślady, że liczyła pierwotnie 45 klawiszy i miała tak zwaną oktawę krótką. Niestety, zostały w przeszłości dokonane przeróbki klawiatury i stąd obecnie liczy 42 klawiszy i zaczyna się od dźwięku G. Bez wątpienia jest to jeden z najstarszych zachowanych instrumentów znajdujących się na terenie naszej diecezji. Nie mamy informacji na temat budowniczego organów. Organy z pewnością były remontowane i przerabiane.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W 1913 r. organy zostały przeniesione z kościoła parafialnego do kaplicy w Kozłówku, zaś w 1938 r. ówczesny proboszcz zapisał w Inwentarzu o organach w Kozłówku: „Organ bardzo stary zupełnie rozstrojony bez żadnej wartości”. Brak danych źródłowych na temat późniejszych remontów tego instrumentu.

Budowa instrumentu

Instrument usytuowany jest na drewnianym chórze muzycznym, centralnie, szafa organowa przylegająca do balustrady chóru. Prospekt organów jest barokowy, architektoniczny, jednosekcyjny, jednowieżowy, z wieżą wysuniętą ryzalitem półkoliście oraz dwoma członami skrzydłowymi nieco cofniętymi. Na szczycie środkowej wieży ustawiona została postać uskrzydlonego aniołka. Dekorację snycerską stanowią kotary podwieszone w polach piszczałkowych oraz uszaki, które są utworzone z elementów okuciowych, cekin oraz wici akantu. Dodatkowo prospekt jest z marmoryzacją, czyli imitacją marmuru.

Organy mają jedną klawiaturę ręczną (która liczy 42 klawisze, liczyła w przeszłości 45) i mają 8 głosów. W organach nie ma klawiatury pedałowej i stąd też na tego typu instrumenty można używać nazwy pozytyw. Poszczególne głosy to: Pryncypał 4’, Flet Amabilis 4’, Flet 4’, Oktawa 2’, Oktawa 1’, Mixtura 2 ch, Flet Minor 4’, Flet Major 8’. W organach zastosowaną mechaniczną trakturę gry i registrów oraz wiatrownicę klapowo-zasuwową. Miech organowy znajduje się w środku szafy. W organach jest 378 piszczałek. Największa piszczałka ma ok. 1, 50 m.

Organy w Kozłówku to kolejny „wskrzeszony” do życia instrument na terenie naszej diecezji.

2014-01-08 09:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po prostu gram dla ludzi

Niedziela Ogólnopolska 44/2022, str. 64-65

[ TEMATY ]

muzyka

organy

Archiwum Adama Sikorskiego

Adam Sikorski podczas koncertu na Konkursie Improwizacji w Legnicy, wrzesień 2021 r.

Adam Sikorski podczas koncertu na Konkursie Improwizacji
w Legnicy, wrzesień 2021 r.

Studiuje równocześnie na dwóch wydziałach Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina, a w wolnym czasie jest organistą w parafii. Jego koncert w Nowym Jorku był okazją do rozmowy o sztuce i miłości do organów.

O. Michał Czyżewski, paulin: Co Cię sprowadza do Nowego Jorku? Adam Marek Sikorski: Podobnie jak w przypadku innych krajów, do podróży do USA skłoniła mnie chęć poznania amerykańskich organów. Dzięki temu mogłem nawiązać nowe znajomości, poznać lokalną kulturę i zagrać koncert. Najlepiej czuję francuską muzykę organową, dlatego podczas koncertu wykonałem utwory symfoniczne Louisa Vierne: Naiades i Carillon de Westminster oraz utwór z epoki złotego wieku Francji Pierre’a du Mage – Récit.
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Duszniki-Zdrój. Zdjęcie, które przywróciło pamięć

2026-08-31 09:18

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

Duszniki ‑ Zdrój

Dariusz Giemza

ks. Karol Lubianiec

Archiwum prywatne

Potomkowie ks. Karola Lubiańca z odnalezioną fotografią kapłana.

Potomkowie ks. Karola Lubiańca z odnalezioną fotografią kapłana.

Odnaleziona na strychu domu w Dusznikach-Zdroju fotografia przypomniała postać wybitnego kapłana, wychowawcy ks. Michała Sopoćki i człowieka, którego współcześni nazywali świętym.

Przed laty podczas remontu dachu domu położonego niedaleko dusznickiego dworca kolejowego robotnicy natrafili między belkami na klisze i około 200 niewielkich fotografii z lat 30. XX wieku. Zbiór trafił do Dariusza Giemzy, regionalisty i twórcy Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju. Większość zdjęć przedstawiała Bertolda i Klarę Dulke, małżeństwo związane wcześniej z Wilnem, które później zamieszkało w Dusznikach-Zdroju, ich przybranego syna oraz osoby z najbliższego otoczenia. Jednak jedna fotografia wyraźnie różniła się od pozostałych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję