Reklama

Aspekty

Św. Stanisław w Sulechowie

18 września minęła pierwsza rocznica instalacji relikwii św. Stanisława Kostki w parafii noszącej imię tego patrona w Sulechowie. Uroczystościom odpustowym i rocznicowym przewodniczył bp Stefan Regmunt. W obchodach uczestniczył także o. Andrzej Majewski SJ, kapłan, dzięki któremu relikwie św. Stanisława Kostki trafiły do Sulechowa

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 40/2012

Ks. Adrian Put

Procesja z relikwiami św. Stanisława Kostki w Sulechowie

Procesja z relikwiami św. Stanisława Kostki w Sulechowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się już w niedzielę 16 września. Tego dnia szczególnie modlono się za nauczycieli, katechetów i wychowawców. Św. Stanisław patronuje sprawie wychowania młodego pokolenia. Tego dnia rozpoczynał się w Polsce II Tydzień Wychowania.
We wtorek adoracja Najświętszego Sakramentu trwała już od godz. 15. Na jej zakończenie odbyła się procesja eucharystyczna, w której niesiono także relikwie św. Stanisława Kostki. Po niej odbyła się Msza św. celebrowana przez bp. Stefana Regmunta.
- Św. Stanisław może nas nauczyć słuchania Boga. To z Bożej inspiracji to jego życie było inne. On mówił o sobie, że do wyższych rzeczy jest stworzony. Umiał pokonywać przeszkody, które stawiano na jego drodze. Nawet najukochańsi rodzice nie bardzo potrafili przyjąć to, co odczytał od Boga, ale on pozwolił się prowadzić Duchowi Świętemu. Z jednej strony św. Stanisław uczy nas dążenia do świętości. Z drugiej uczy nas postawy dojrzałego chrześcijanina. Wiedział, że jego Mistrzem jest Jezus Chrystus i jeśli Jego będzie słuchał, to osiągnie to, do czego jest powołany. Św. Stanisław jest orędownikiem młodego człowieka. Kiedy młody człowiek powie o swoich rzeczach, to będzie usłyszany przez tego świętego - wyjaśnił bp Regmunt.
Rocznicowe obchody zbiegły się z II Tygodniem Wychowania w Polsce. W tym roku przebiegał on pod hasłem: „Wychowywać...ale jak? Wychowywać do pełni człowieczeństwa”. Inicjatywa Tygodnia Wychowania ma pomóc w refleksji, jak wychowywać dziś młodego człowieka? O samym tygodniu mówił także papież. - Życzę, by ożywił on (Tydzień Wychowania - przyp. red.) współpracę rodziny, szkoły i Kościoła, by zapewnić dzieciom i młodzieży solidną formację intelektualną, kulturową, duchową i chrześcijańską. Niech środowiska wychowawcze przenika „Ewangelia rodziny”. Wzrastając w jej świetle, we wspólnocie życia, wiary i miłości, młodzi mogą nabyć wartości, które nadają sens ludzkiej egzystencji. Wspierajmy rodziców, wychowawców i nauczycieli naszą modlitwą - powiedział Benedykt XVI.
Św. Stanisław Kostka z Sulechowa jest dobrym patronem nie tylko parafii, ale również wzorem i inspiracją w procesie wychowania młodego człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie wystarczy wierzyć w Boga, trzeba wierzyć Bogu. Ks. Krzysztof Wons o relacji z Bogiem jako Ojcem

2026-04-19 21:30

[ TEMATY ]

książka

Adobe Stock

Skąd wiemy, że Bóg jest dla nas prawdziwie Ojcem? Jakie fragmenty Biblii mówią nam najwięcej o Bożym ojcostwie? Gdzie szukać wsparcia i siły płynącej z ojcowskiej miłości Stwórcy?

Często wracam do słów Abrahama Heschela, które zapadły mi w serce: „Bóg nie chce być sam, zaś człowiek nie może pozostawać na zawsze nieczuły na to, co On pragnie mu pokazać. Ci, którzy nie potrafią poskromić swego upartego dążenia, dostają się czasem w obręb wzroku niewidzianego i zaczynają błyszczeć skąpani światłem promieni.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

W Kamerunie „mały cud” Leona XIV

2026-04-20 17:54

[ TEMATY ]

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

Papież Leon XIV w Angoli

Papież Leon XIV w Angoli

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Kamerunu, arcybiskup Andrew Nkea Fuanya podsumowuje pielgrzymkę Ojca Świętego: o pokoju w Bamendzie, nadziei dla młodych w Duali i wezwaniu do jedności w Jaunde. „Jego wyjazd to nie koniec, ale początek pracy”, podkreśla.

„Moje serce jest pełne radości”, mówi przewodniczący kameruńskiego episkopatu, odnosząc się do zakończonej wizyty Leona XIV w tym kraju. Jak zaznacza, była ona momentem przełomowym po latach trudności, zwłaszcza w regionach anglojęzycznych, które od ośmiu lat doświadczają głębokiego kryzysu, spotęgowanego napięciami po wyborach prezydenckich z października ubiegłego roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję