Reklama

Wiatr historii

Wiatr historii

Droga

Bez dotykalnego doświadczenia drogi mizernie rozumie się życie…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeżeli ktoś ma w ogóle wakacje, są one dla niego zwykle obcowaniem z szosą, a nawet z autostradą. Szosa - to kilometry, skrzyżowania, obwodnice, fabryczne hamburgery, fabryczne frytki, fabryczna kawa, objazdy, korki, nawigacja sprowadzająca na manowce nowoczesnego rodaka, który nie zna się na mapie, nie rozpoznaje strzelistej wieży w Częstochowie, nie odróżnia Radomia od Kielc. Niektórzy gustują też w innych przygodach czających się na poboczu szosy. Mało kto ogląda się za wieżami kościelnymi. Mało kto patrzy w twarze przechodniów. Z samochodu tego nie widać. Widać twarz ekspedienta na stacji benzynowej, ale kto by wdawał się w pogaduszki z ekspedientem. Wziął tylko za paliwo, osiem złotych za kawę i zniknął z mojego życia.
Są też tacy, którzy z powodu mody lub potrzeby serca ruszają w pieszą pielgrzymkę. Czasem nawet aż do Composteli. Bywa, że na starcie nowoczesny pielgrzym myśli tylko o tym, jak pięknie będzie, kiedy zrzuci dziesięć kilo. W drodze jednak odkrywa, że chodzi o coś więcej.
Ale nie trzeba pielgrzymki, żeby w dojmującym uproszczeniu, w symbolicznej namacalności przeżyć sens ludzkiego życia. Wystarczy jakakolwiek droga. Wystarczy iść. Można biec. Można nawet jechać rowerem. Można iść bez celu. Droga ma to do siebie, że sama wyszukuje cel dla wędrowca. Bo wieże kościelne mogą zamajaczyć ponad polem, falując w rozgrzanym powietrzu. Można je zlekceważyć, a można przejść te kilka kilometrów, żeby sprawdzić, czy proboszcz boi się intruzów, czy może jednak trzyma drzwi otwarte, bo chce, żeby każdy wędrowiec przez życie mógł pokłonić się swojemu Panu.
Droga to czasem asfalt i strach przed pijanym kierowcą. Czasem pojawia się ranny ptaszek, pędzący do pracy robotnik w zdezelowanym oplu. Jedzie do swojej żwirowni. „Wsiądź pan, podrzucę” - powiada do wędrowca, bo w tej części Polski jeszcze ludzie nie boją się siebie nawzajem. „Jeszcze pracujecie?”. „Tak, ale zaraz padniemy, bo nic się nie buduje. Kryzys”. „I co dalej?”. „Na razie zawsze się żyło”. Oto najlepsza ekonomiczna prognoza na te trudne lata, które nas czekają. Na te wiele trudnych lat.
Czasem suchy piach i koszula mokra od potu. Czasem mokry piach i koszula mokra od deszczu. Czasem słońce zachodzi i nie sposób rozpoznać kierunków, bo mapa wprawdzie jest, ale jej autor nie miał pojęcia o realnym terenie i wszystko pomieszał...
Czasem zapada noc, latarka wysiada i błądzi się aż do rana. A o świcie w napotkanej wreszcie zagrodzie ujadający pies nie chce jakoś wyjaśnić zziębniętemu wędrowcowi, czy ta wieś to Wólka, czy może jednak Dąbrowa, dziesięć kilometrów na zachód, po drugiej stronie gór.
Dawno temu w hotelu na skraju amerykańskiego miasta słynącego z muzyki country zapytałem, jak dobiec do śródmieścia. Dużo wtedy biegałem. Uprzejmy recepcjonista wlepił we mnie swoje czarne egipskie oczy i angielszczyzną jeszcze gorszą od mojej wyjaśnił, że sajdłoki, czyli chodniki, kończą się zaraz za terenem hotelowym. Sprawdziłem. Nawet do najbliższej stacji benzynowej nie dało się dojść bez ryzyka rozjechania przez kilkutonowe pickupy.
W Polsce są jeszcze - szczęśliwie - drogi. Prawdziwe drogi. Kto nie idzie po piachu i błocie, nie patrzy wokół, nie słucha kukułek i kruków, kto nie rozmawia z ludźmi w skupie runa leśnego i na sennym rynku miasteczka, ten pewnie ma kłopot z ogarnięciem istoty życia, które jest pielgrzymką. Czasem jest to pielgrzymka do Częstochowy, a czasem po prostu w poszukiwaniu sensu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Atak w klasztorze w Jarosławiu: Prokuratura podaje nowe informacje ws. zatrzymanego Ukraińca

2026-09-24 16:23

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Nowe informacje w sprawie tragicznego ataku w klasztorze w Jarosławiu przekazała prokuratura. W czwartek rano 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem osoby przebywające na terenie opactwa. Poszkodowanych zostało pięć osób. Jedna z nich - ksiądz - zmarła w szpitalu, a dwie kolejne są w stanie zagrażającym życiu.

- Wiemy, że czynu tego dokonał 31-letni mężczyzna, obywatel Ukrainy, który w dniu dzisiejszym z terenu Niemiec wjechał do Polski. Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, jednak granicy nie przekroczył - poinformowała.
CZYTAJ DALEJ

Francja: świat żyje w ciemności, stąd tyle światła z małej iskry

2026-09-24 18:54

[ TEMATY ]

Francja

Notre‑Dame

Papież Leon XIV

iskra nadziei

@Vatican Media

Katedra Notre Dame w Paryżu

Katedra Notre Dame w Paryżu

Dzisiejsze odrodzenie wiary we Francji to iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemności – mówi Vatican News rektor katedry Notre-Dame, który jutro w murach tej odbudowanej po pożarze świątyni będzie podejmował Leona XIV. Podkreśla, że Francja jest krajem misyjnym, lecz chrześcijanie wiedzą, że ich wiara to skarb, którym nigdy nie przestaną się dzielić.

Ks. Olivier Ribadeau Dumas zastrzega, że chrześcijaństwo nigdy nie miało we Francji ani w żadnym innym kraju złotej ery. Dziś rzeczywiście mamy do czynienia z odrodzeniem wiary. Jest ono niczym iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemnościach. Katolicy z radością świadczą o swej wierze, bo wiedzą, że ludzie tego naprawdę potrzebują, szukają punktów odniesienia w swoim życiu, chcą w istocie by miłość, którą głosi Chrystus stała się fundamentem ich życia.
CZYTAJ DALEJ

Znany jest termin pogrzebu ks. Wojciecha Draba

2026-09-25 16:09

[ TEMATY ]

pogrzeb

egzorcysta

Wałbrzych

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. kan. Wojciech Drab (1971-2026)

30 września w Wałbrzychu, a dzień później w rodzinnych Kątach Wrocławskich odbędą się uroczystości pogrzebowe ks. kan. Wojciecha Draba, proboszcza parafii św. Barbary i egzorcysty diecezji świdnickiej. Nagła śmierć 54-letniego kapłana odbiła się szerokim echem daleko poza diecezją. Pięć dni przed wypadkiem ks. Drab mówił w jednej ze swoich ostatnich medytacji o przyjaźni i „byciu razem”, które jest „silniejsze niż odległość, niż czas, jest nawet silniejsze niż śmierć”.

Msza św. żałobna zostanie odprawiona w środę 30 września o godz. 18.00 w kościele pw. św. Barbary w Wałbrzychu, gdzie ks. Wojciech Drab od 2025 r. był proboszczem. Eucharystii będzie przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję