Tom Monaghan to katolik, który całą swoją milionową fortunę chce wydać, aby pomóc innym dostać się do nieba. Tak cel swojego życia określił były właściciel jednej z największych na świecie sieci pizzerii „Domino’s Pizza” podczas spotkania z uczniami katolickiej szkoły św. Jana Kapistrana.
Milioner opowiadał o swoim życiu. Najpierw o katolickim sierocińcu, gdzie się wychował, później o swojej służbie w armii USA i początkach biznesu. Zaczął od dwóch pizzerii, a później, po latach wyrzeczeń, spłacania kredytów i walk sądowych, rozwinął swój biznes na tyle, że stał się jedną z najbardziej znanych marek światowych w tej branży. Szczerze opowiadał, że gdy dorobił się fortuny, wciągnął go materialistyczny tryb życia. Kupował samochody, jachty, a nawet ukochany klub bejsbolowy Detroit Tigers. Wewnętrzna przemiana przyszła po lekturze książki C. S. Lewisa „Mere Christianity”. Wtedy na nowo odkrył, co jest najważniejsze w życiu, i uświadomił sobie, że stał się osobą, którą nigdy nie chciał być. Sprzedał udziały w swoim biznesie, a pieniądze zaczął przeznaczać na edukację i działalność charytatywną. Powołał do życia m.in. Fundację „Ave Maria”, która zajmuje się właśnie edukacją, mediami oraz działalnością charytatywną; szkołę prawa „Ave Maria” oraz uniwersytet pod tą samą nazwą. Obecnie Monaghan pracuje nad projektem biznesowym sieci fast foodów, które miałyby dać zaplecze finansowe dla projektu stypendiów dla uzdolnionej młodzieży.
Podobno głosił kazania, siedząc w konarach orzechowego drzewa w pobliżu Padwy, gdzie dziś znajduje się niewielki kościółek Sant’Antonio di Noce. Kościół katolicki wspomina 13 czerwca w liturgii św. Antoniego Padewskiego - Doktora Kościoła, jednego z najpopularniejszych świętych, patrona „od zagubionych osób i rzeczy” oraz ludzi ubogich. Dla franciszkanów jest to drugi co do ważności święty - po ich założycielu, św. Franciszku z Asyżu.
Z osobą św. Antoniego łączy się wiele pięknych legend. Jedna z nich mówi, że kiedy głosił kazanie w Rimini nad Adriatykiem, z szeroko otwartymi pyszczkami słuchała go ogromna rzesza ryb. Do najpopularniejszych wspomnień dotyczących świętego należy „cud z Dzieciątkiem Jezus”, które szeroko uśmiechnęło się do świętego z kart Ewangelii. Dlatego wiele obrazów ukazuje św. Antoniego z czułością trzymającego na rękach małego Jezusa. Szczególnie wiele tego rodzaju opowiadań mają bardzo kochający „swego” świętego Włosi, mimo że Antoni pochodził nie z Włoch, ale z Portugalii, a do Padwy przybył na krótko przed śmiercią.
Nie gubię dokumentów ani portfela, a jeśli na chwilę zawieruszę klucze, sama je w krótkim czasie odnajduję. Mam za to osobliwy zwyczaj wzdychania do niego, by pomógł mi znaleźć... miejsce do parkowania. Działa za każdym razem.
Najwyraźniej on jest pobłażliwy i stoicko cierpliwy nawet wobec nie najmądrzej proszących, a może, jak coraz częściej podejrzewam, ma ogromne poczucie humoru. Św. Antoni. Kochany w Polsce i w najróżniejszych zakątkach świata, najmocniej jednak we Włoszech, gdzie zdaje się, że swą popularnością przewyższa samą Matkę Bożą. Dowodem na to są jego figury zasypane stosem listów z prośbami o rozwiązanie problemów znacznie poważniejszych niż ten przywołany przeze mnie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.