Reklama

W sieci

Coraz częściej zaglądamy do sieci internetowej. Możemy tam znaleźć, jeśli odpowiednio i wytrwale poszukamy, niemal wszystko. Począwszy do bieżących informacji - po rozkład jazdy autobusów na Alasce. Trzeba tylko wiedzieć, czego się szuka, bo nie zawsze dane czy opisy są zgodne z rzeczywistością. Ponadto internet daje nam możliwość swobodnej komunikacji - osławione sms-y i e-maile to duże ułatwienie i oszczędność czasu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fundacja "Opoka"

Reklama

Kościół nie pozostał w tyle za nowym prądem w sztuce przekazu informacji i komunikacji. Już w marcu 1999 zainaugurowano pracę serwisu internetowego "Opoka" - oficjalnych stron "www" Kościoła Katolickiego w Polsce. Nasza diecezja od początku podjęła współpracę z Fundacją "Opoka". Diecezjalnym koordynatorem został ks. dr Paweł Brańka. Dzięki niemu można uzyskać dostęp do wszelkich bezpłatnych usług związanych z internetem, jakie fundacja przygotowała dla środowiska Kościoła katolickiego. "Dziś ok. 20 parafii naszej diecezji ma swoje strony na serwerze Opoki. Założyliśmy także ok. 100 kont. Ich niepodważalnym plusem jest to, że jest to usługa bezpłatna i w pełni bezpieczna. Konta są także dobrze zabezpieczone i nie ma żadnych reklam" - wyjaśnia ks. Paweł Brańka. Warto zaznaczyć, że wszystkie treści pojawiające się na stronach "Opoki" mają imprimatur Kościoła. Są to informacje pewne i zgodne z nauczaniem Kościoła, co jest bardzo ważne, gdyż wiele stron religijnych zawiera wskazania, nad którymi trzeba się zastanowić, zanim się je przyswoi. Parafie i księża, którzy chcieliby założyć własne strony internetowe lub otrzymać bezpłatny adres poczty elektronicznej, powinni zgłosić się do Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży w Sosnowcu. Po wypełnieniu odpowiedniego formularza w ciągu kilku dni "Opoka" przysyła hasło dostępu i można korzystać z konta. Jeżeli konto lub stronę chciałaby założyć osoba świecka, to potrzebne jest jeszcze poręczenie ks. Proboszcza.

Parafialne strony www

Michał Szuster, student prawa, jest autorem dwóch stron internetowych naszej diecezji: parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jaworznie Byczynie i parafii św. Stanisława BM w Czeladzi. Jak powiedział Niedzieli, tworzy strony, ponieważ to go pasjonuje, szczególnym względem zaś darzy systemy alternatywne. Jego przepis na dobrą stronę jest prosty - nie może być przeładowana grafikami czy animacjami, gdyż nikt nie będzie długo czekał, aż strona się otworzy. "Na stronie muszą się także znaleźć takie działy jak: historia, aktualności, terminy Mszy św. i nabożeństw. Nie może także zabraknąć godzin dyżurów kancelarii parafialnej, księgi gości, w której można zostawić ślad po wizycie czy linków - odsyłaczy do innych ciekawych stron. Tworząc strony, trzeba mieć na uwadze fakt, iż będą je oglądać ludzie z różnych zakątków świata. To zobowiązuje" - wyjaśnia Michał. Na stronie byczyńskiej parafii można nawet układać puzzle. To ewenement. Zwłaszcza, że po ułożeniu otrzymujemy wizerunek Matki Bożej. To też jedna z form przyciągnięcia uwagi. Kolejną ważną sprawą jest kwestia adresu. Nie może on być trudny do zapamiętania. Dlatego trzeba znaleźć darmowe aliasy, czyli pseudoadresy, które się podpina pod prawdziwy adres. Wówczas może on być krótki i łatwy do zapamiętania. Nie ma także kłopotu z odnalezieniem stron parafii w największych polskich wyszukiwarkach. Administrator strony musi tylko znaleźć odpowiedni katalog w portalu internetowym i wpisać adres. Wówczas na pewno się go znajdzie. Jeżeli zaś idzie o najlepszą stronę naszej diecezji, to wszyscy zapytani przeze mnie internauci przyznają, że jest nią strona św. Andrzeja w Olkuszu.

Diecezja w sieci

Również i diecezja sosnowiecka posiada własną stronę internetową, na której można znaleźć najważniejsze informacje dotyczące naszego Kościoła: www.kuria.sosnowiec.pl. Strona aktualizowana jest kilka razy w tygodniu. Dzięki niej mieszkańcy diecezji mogą przeczytać i zobaczyć najważniejsze wydarzenia. Ks. Jarosław Kwiecień, administrator strony, zaprasza do przesyłania informacji, które ewentualnie mogłyby się znaleźć na stronie diecezjalnej. Teksty można wysyłać pocztą elektroniczną: redaktor@kuria.sosnowiec.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Czym jest szata?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
CZYTAJ DALEJ

Ich syn miał nie przeżyć. Wtedy zwrócili się do ks. McGivneya

2026-10-11 18:51

[ TEMATY ]

świadectwo

Ks. Michael McGivney

arch. Rycerzy Kolumba

Modlić się, żeby nie miał zespołu Downa, to jak modlić się, żeby nie miał brązowych oczu albo swojego uśmiechu - mówi Michelle Schachle. Uzdrowienie jej syna Michaela Kościół uznał za cud, który otworzył drogę do beatyfikacji ks. Michaela McGivneya, założyciela Rycerzy Kolumba. Podczas wizyty w Polsce Michelle i jej mąż Daniel, rodzice trzynaściorga dzieci, opowiadają Vatican News o dramatycznej diagnozie, modlitwie w Fatimie i ufności w Bożą wolę.

„Lekarze powiedzieli nam, że szanse na przeżycie wynoszą zero procent. Zapytałem, jakie są naprawdę szanse, ale powtórzyli: żadnych. Żadne dziecko nie przeżyło takiej diagnozy” – wspomina Daniel Schachle, Rycerz Kolumba z Tennessee.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję