Reklama

Kontrowersyjne Pendolino

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest to jeden z największych kontraktów w historii polskiego kolejnictwa. Za prawie 2 mld zł państwowa spółka PKP InterCity zakupiła 20 nowoczesnych pociągów New Pendolino. Od 2014 r. mają one kursować z Krakowa przez Warszawę do Gdańska. Problem w tym, że stan torów na tej trasie nawet po modernizacji nie pozwoli na pełne wykorzystanie walorów tych pojazdów. A za te olbrzymie pieniądze można było kupić dwa razy więcej nieco innych pociągów, które pozwoliłyby na utworzenie dodatkowych szybkich połączeń z 3-4 kolejnych dużych miast do stolicy. Dodatkowo umowę podpisano w oparciu tylko o jedną ofertę, która wpłynęła w postępowaniu przetargowym. Zbadaniem racjonalności takiego zakupu najprawdopodobniej zajmie się Najwyższa Izba Kontroli.

Jakich pociągów potrzebuje polska kolej?

Reklama

W sieć linii kolejowych w Polsce nie inwestowano przez prawie ćwierć wieku. W efekcie z każdym rokiem stan torów się pogarszał, a pociągi jeździły coraz wolniej. Średnia prędkość spadła poniżej 60 km/h. Dopiero po wejściu do UE przy pomocy funduszy unijnych i utworzeniu Funduszu Kolejowego gromadzącego środki krajowe, rozpoczęto modernizację na większą skalę. W pierwszej kolejności dąży się do osiągnięcia na jak największej długości torów możliwości rozwijania przez pociągi prędkości do 160 km/h. Wyjątkiem jest tzw. Centralna Magistrala Kolejowa między Zawierciem a Grodziskiem Mazowieckim, gdzie można jechać nawet 200 km/h.
Chociaż w wielu krajach europejskich istnieją już rozbudowane połączenia pokonujące w godzinę ponad 220 km, to biorąc pod uwagę skalę zaniedbań, uzyskanie w Polsce pułapu 160 km/h na głównych trasach i tak będzie dużym postępem. W dalszej kolejności planuje się wybudowanie specjalnej linii kolejowej wysokich prędkości między Warszawą przez Łódź do Poznania i Wrocławia. Tam pociągi będą pędzić już ponad 250 km/h. Prace przygotowawcze są prowadzone już od kilku lat. Ta specjalna infrastruktura i odpowiednie do tego pojazdy będą kosztowały ok. 18 mld zł i o ile uda się znaleźć takie pieniądze, będą gotowe ok. 2020 r. Modernizacja torów wymaga zakupu odpowiednich pociągów, które będą mogły jeździć na tyle szybko, na ile nowa jakość infrastruktury pozwala. Dopiero po ich wprowadzeniu można będzie uzyskać efekt zainwestowania w nowe szyny wielu miliardów złotych - wyłożonych z naszych pieniędzy - w postaci krótszej podróży.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pendolino kupione na wyrost

Reklama

Dlatego PKP InterCity, spółka zajmująca się przewozami pasażerów na duże odległości, ogłosiła przetarg na dostawę nowych pociągów. W końcu maja br. trwające od 2008 r. postępowanie zakończyło się podpisaniem umowy z francuskim koncernem Alstom na zakup 20 zespolonych pojazdów typu Pendolino. Wartość kontraktu wraz z budową zaplecza potrzebnego do bieżącego utrzymania technicznego wyniosła 430 mln euro netto, czyli przy obecnym kursie wymiany ok. 1,73 mld zł netto (ponad 2 mld zł brutto). Do tego dochodzą stałe koszty serwisowania, które wynoszą ponad 23 mln zł rocznie. Pierwsze osiem pociągów ma trafić do Polski za 3 lata, czyli w połowie 2014 r.
Do kosztów eksploatacji dojdą jeszcze koszty zużycia energii i korzystania z infrastruktury, które będą znacznie wyższe w stosunku do tradycyjnych pociągów. Z tego powodu rząd przyszedł z pomocą finansową spółce PKP InterCity. Aby zapewnić rentowność połączeń obsługiwanych przez Pendolino, zobowiązał się w specjalnej umowie, że przez 10 lat będzie do nich dopłacał. Jest to bardzo kontrowersyjna decyzja. Wsparcie ze środków publicznych powinno dotyczyć tylko tanich pociągów docierających ze względów społecznych do takich miejscowości i w takich porach, w których na zasadach komercyjnych nie jest to możliwe. Nie powinno to dotyczyć połączeń luksusowych, które będą realizowane kosztem dowożenia ludzi do szkoły i pracy w mniejszych miejscowościach.

Najdroższe 9 minut w historii kolei

Pendolino mogą jeździć z maksymalną prędkością 250 km/h. W Polsce tylko na krótkim odcinku będą mogły się rozpędzić do 200 km/h. Nie ma bowiem warunków, przynajmniej w najbliższych latach, aby w pełni wykorzystać wszystkie atuty nowych pojazdów, za które przecież się słono płaci. W efekcie pokonają one trasę z Krakowa do Gdańska tylko o 9 minut szybciej niż pociągi konwencjonalne. Z punktu widzenia pasażera takie zyskanie czasu nie ma większego znaczenia. A kosztowało to dodatkowo prawie 1 mld zł. Gdyby bowiem władze państwowej spółki zdecydowały się zakupić nowoczesne także zespolone pojazdy konwencjonalne rozwijające prędkość do 190 km/h, kosztowałyby one wraz z kosztami utrzymania o połowę taniej. W efekcie można byłoby nabyć ich dwa razy więcej i zapewnić szybkie połączenia z Warszawą nie tylko dwóch dużych miast, ale jeszcze trzech lub czterech. W polskich warunkach przejście ze średniej prędkości 60 km/h do 160 km/h to i tak byłby kolosalny skok do przodu. A zamiast jednej linii zbudowanie całej siatki połączeń miałoby dodatkowe znaczenie społeczne i gospodarcze. Bez konieczności corocznego dotowania tych relacji z budżetu państwa.
Dodatkowe wątpliwości budzi samo postępowanie przetargowe. Wybrano tryb tzw. dialogu konkurencyjnego, gdyż jak oficjalnie podano, nie można było precyzyjnie zdefiniować przedmiotu zamówienia ze względu na jego szczególnie złożony charakter. Dialog z potencjalnymi dostawcami był więc potrzebny, aby doprecyzować zamówienie. Mimo że rozmawiano z czterema producentami, ostatecznie ofertę złożył tylko jeden. Na czym więc polegało to doprecyzowanie, skoro nie zachęcono przynajmniej dwóch firm do przedstawienia propozycji? Wtedy można mówić o konkurencji i zapoznaniu się z realnie istniejącymi możliwościami. W oparciu o jedną ofertę często władze gminne boją się podjąć decyzję o remoncie lokalnej drogi, a co mówić o wydaniu tak wielkich pieniędzy. Zakup pociągów Pendolino jest kontrowersyjny w wielu aspektach, dlatego skierowanie przez posłów opozycyjnych wniosku o zbadanie sprawy przez NIK jest w pełni uzasadnione.

* * *

Bogusław Kowalski
Publicysta i polityk specjalizujący się w polityce gospodarczej, wiceminister transportu w latach 2006-07, poseł na Sejm RP

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jakub Starszy, apostoł z Composteli

Wśród wielu miejsc kultu Apostołów w Europie szczególne znaczenie ma sanktuarium św. Jakuba w Composteli. „Do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela zdążają ludzie zwłaszcza z najróżniejszych regionów Europy, by odnowić i umocnić swą wiarę” - napisał Benedykt XVI z okazji 119. Jubileuszowego Roku Świętego. „Droga ta, usiana tak licznymi świadectwami gorliwości, pokuty, gościnności, sztuki i kultury, opowiada wymownie o duchowych korzeniach Starego Kontynentu”.

Jakub zwany Większym lub Starszym, syn Zebedeusza i brat Jana, był - podobnie jak jego ojciec - galilejskim rybakiem. Jezus powołał Jakuba i jego brata do grona Dwunastu nad Jeziorem Genezaret (Mt 4, 21-22; Mk 1, 19-20; Łk 5, 10-11). Ewangelie wspominają o Jakubie osiemnaście razy. Tak jak św. Piotr i św. Jan również św. Jakub cieszył się szczególnym zaufaniem Pana Jezusa (Mk 5, 37; 9, 2; 14, 33). W pierwotnym Kościele odgrywał ważną rolę. Za Heroda Agryppy I (41-44), wnuka Heroda Wielkiego, zginął śmiercią męczeńską ścięty mieczem, co odnotowano w Dziejach Apostolskich (Dz 12, 2). Był więc drugim, po Szczepanie, wzmiankowanym męczennikiem Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Bp Krzysztof Nitkiewicz został mianowany członkiem Najwyższego Trybunału Stolicy Apostolskiej

2026-07-25 12:13

[ TEMATY ]

Watykan

bp Krzysztof Nitkiewicz

Diecezja Sandomierska

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało, że Ojciec Święty mianował nowych członków Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. W gronie nowo mianowanych znalazł się biskup diecezji sandomierskiej Krzysztof Nitkiewicz.

Bp Krzysztof Nitkiewicz, który od 2009 roku posługuje jako ordynariusz sandomierski, posiada bogate doświadczenie pracy w Kurii Rzymskiej oraz wykształcenie prawnicze. Ukończył studia specjalistyczne z zakresu prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, uzyskawszy tytuł doktora.
CZYTAJ DALEJ

W Głogowie odbędzie się festiwal "Abba Pater"

2026-07-25 16:35

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Głogów

Abba Pater

Materiały organizatora

Abba Pater

Abba Pater

9 sierpnia 2026 w kościele NMP Królowej Polski w Głogowie odbędzie się 15. Festiwal Abba Pater, podczas którego wierni będą oddawać cześć i chwałę Bogu Ojcu.

W programie zaplanowano, począwszy od godz. 17:00: procesję, konferencję, litanię i różaniec do Boga Ojca, Eucharystię (godz. 18:30) oraz koncert uwielbienia (godz. 19:30–21:30). Celem wydarzenia jest oddanie czci Bogu Ojcu, którego kult jest obecny w wierze chrześcijańskiej od początku, ale został mocniej podkreślony dzięki objawieniom otrzymanym w 1932 roku przez włoską zakonnicę Matkę Eugenię Ravasio (1907-1990). Szczegółowy plan poniżej:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję