Zrezygnowała z kariery modelki, bo w pewnym momencie zrozumiała, że może stracić duszę. Z okładek gazet przeniosła się do sal szkolnych, aby przestrzegać młodzież przed pułapkami show biznesu. Portret Leah Darrow, kobiety znanej szerokiej amerykańskiej publiczności dzięki popularnemu programowi „America’s Next Top Model”, przedstawił „The National Catholic Register”.
Dziś 31-letnia Darrow jeździ po szkołach i przestrzega młodych przed pułapkami ich marzeń. Sama miała podobne. Wzrastała w religijnej rodzinie, jako najstarsze z szóstki dzieci. Praktyką była coniedzielna Msza św., codzienny wspólny Różaniec w domu. Szóstka dzieci była uczona bogobojności i zaufania do Boga. W szkole średniej Darrow marzyła o karierze modelki. Wzięła udział w castingu do programu „America’s Next Top Model”. Została zakwalifikowana do finałowej 14. Dziś źle wspomina udział w programie, w którym nie liczyła się godność osobista, a potrzebne było jedynie ciało. - To było bardzo stresujące - opowiadała dziennikarzowi. Po zakończeniu udziału w programie przeniosła się do Nowego Jorku, aby kontynuować karierę modelki. Otrzeźwienie przyszło podczas jednej z sesji zdjęciowych, podczas której kazano jej założyć wyjątkowo skąpy kostium. Rozpoczęła ją, ale nie skończyła. Pod koniec sesji przyszło - jak sama to nazywa - olśnienie od Boga. Z płaczem wybiegła ze studia i zadzwoniła do ojca, żeby natychmiast przyjechał po nią do Nowego Jorku, bo inaczej straci duszę.
Teraz cały swój czas poświęca misji przestrzegania innych przed tym, co ją samą mogło pochłonąć.
22 maja 1628 r. jest dniem wyjątkowo gorącym. W niewielkim kościele wypełnionym pielgrzymami robi się duszno, wręcz nie do wytrzymania, właśnie w chwili, gdy odczytywany jest dekret papieski gloryfikujący świętą. Ciżba napiera na siebie z coraz większą wrzawą i jest tylko krok od bójki. Niespodziewanie zmarła otwiera oczy i kieruje je w stronę wiernych... Zapada absolutna cisza
Umbryjska Cascia od wieków przyjmuje rzesze pielgrzymów i jest świadkiem licznych cudów dokonywanych za wstawiennictwem tej, dla której nie ma spraw beznadziejnych. Św. Rita nieustannie wygrywa w rankingach świętych – we Włoszech ustępuje jedynie św. Antoniemu – a wszystko dzięki skuteczności w największych nawet problemach. Do niej zwracają się o pomoc ludzie dotknięci ciężkimi doświadczeniami, problemami małżeńskimi, matki – także te oczekujące potomstwa czy mające problem z poczęciem dziecka, ale również osoby poniżane, samotne, chore na raka i ranne. Dzięki Ricie wiele małżeństw wybaczyło sobie zdradę małżeńską, wielu podjęło terapię antyalkoholową, a kobiety, które przez lata roniły, urodziły zdrowe dzieci.
Ulicami Oławy przeszedł dziś Marsz Żonkilowy organizowany przez Hospicjum Domowe „Caritas” Archidiecezji Wrocławskiej. Wydarzenie rozpoczęło się o godz. 10.00 przy oławskim ratuszu i zgromadziło uczniów, wolontariuszy, mieszkańców miasta oraz osoby wspierające opiekę hospicyjną.
Marsz jest częścią kampanii szerzącej świadomość o potrzebach osób terminalnie chorych oraz o roli, jaką pełni hospicjum domowe w towarzyszeniu chorym i ich rodzinom. Uczestnicy nieśli żonkile – symbol solidarności, nadziei i wrażliwości na cierpienie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.