Ks. Aleksander to nasz wybawiciel - mówi Maria Wiśniewska, wychodząc po Mszy św. z drewnianego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela, najstarszego na Białorusi. Dlaczego - „wybawiciel”? Grupka osób rozrasta się. Każdy chce powiedzieć, jak niedawno traktowano tu Polaków katolików. We wsi Wołpa (rejon wołkowyski, obwód grodzieński) obowiązywał zakaz angażowania księży do prac kościelnych. Wierni nie poddali się jednak tym restrykcjom. Kilka razy w tygodniu szli do swojego kościoła, modlili się, śpiewali nabożne pieśni. Odprawiali swoistą liturgię - bez kapłana. 12 lat temu zjawił się w Wołpie ks. Aleksander Drogoś, który został serdecznie przyjęty przez wiernych. Był wcześniej kapelanem w Grodnie, poznał więc specyfikę pracy na tym trudnym terenie.
- Do mojej parafii należy 20 wiosek zamieszkanych przez 840 Polaków wyznania katolickiego. Trzeba dodać, że są też rodziny mieszane. Kiedy kobieta jest katoliczką, z reguły przeciąga męża, który był prawosławnym, na swoją stronę. Zresztą, pojęcie ekumenizmu sprawdza się tu na każdym kroku. Na ogół ludzie żyją w zgodzie - mówi ks. Drogoś.
Dowiaduję się także, że część młodych przenosi się do miast, a więc do innego świata. Tam chcą się dalej uczyć, pracować i wówczas często zapominają o religii.
Działania ks. Drogosia to również dbałość o język polski. Współpracuje on z katechetką Maryną Zybartowicz, dzięki której powstał zespół teatralny „Wołpa”. Niemal codziennie dzieci zbierają się, by odbyć próbę przygotowywanego spektaklu. Chcą przecież dobrze zaprezentować się nie tylko okolicznym mieszkańcom, ale także na festiwalu w Warszawie czy w innym polskim mieście. Stąd odznaczenia i dyplomy, a także wielkie emocje.
Od dłuższego czasu ks. Drogoś kieruje bezpośrednio pracami renowacyjnymi kościoła w Wołpie. Każdą zaś wolną chwilę spędza przy pszczołach, z którymi bardzo się zaprzyjaźnił - może dlatego nigdy go nie użądliły...
Obraz Matki Klary, który zostanie umieszczony w jednej z kaplic sanktuarium
św. Jana Pawła II
By zostać siostrą zakonną... uciekła z domu. O bł. Klarze Ludwice Szczęsnej rozmawiamy z m. Agnieszką Renatą Kijowską SSCJ, przełożoną generalną Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego.
27 września 2015 r. została beatyfikowana czcigodna sługa Boża Klara Ludwika Szczęsna (1863-1916), współzałożycielka, wraz ze św. Józefem Sebastianem Pelczarem, Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sióstr sercanek), powstałego w 1894 r. w Krakowie. Była pierwszą członkinią nowego zgromadzenia i pierwszą przełożoną generalną, która wprowadzała w codzienne życie wskazania założycielskie – ukazywała siostrom, co znaczy być sercanką.
Nie miejmy złudzeń. Słowa ambasadora USA w Polsce, Thomas’a Rose’a, ani podjęta przez niego decyzja nie była samodzielnym ruchem.
Wskazuje na to nie tylko użycie słowa „my” („we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty”), ale logika dyplomacji i ranga słów oraz tej decyzji. Duża część komentatorów, polityków i dziennikarzy mylnie, a niektórzy pewnie świadomie, przedstawiają całą sprawę jakby to był polityczny „foch” na marszałka Czarzastego za to, że ten nie poparł koncepcji pokojowej nagrody Nobla dla Donalda Trumpa. Jako marszałek, jak inni przewodniczący parlamentów europejskich, osobiście mógł swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić. Jak to zrobił to już inna kwestia, do której wrócę później.
- Na ręce Matki Generalnej składam Wam ogromne podziękowania za to, że jesteście. Wy chyba same nie wiecie do końca, ilu osobom pomogłyście. Ile dzięki wam ludzi odzyskało na nowo wiarę. Ile osób przechodziło na tamten świat z dziękczynieniem za to, że spotkały na swojej drodze duchaczkę – mówił bp Janusz Mastalski podczas Mszy św., odprawionej w Kościele św. Krzyża w Krakowie na zakończenie Międzynarodowego Sympozjum Naukowego „Karty z dziejów Zakonu Ducha Świętego”.
Na początku proboszcz ks. Grzegorz Kotala nawiązał do ewangelicznej sceny spotkania Świętej Rodziny z Symeonem i podkreślił, że obecność wiernych i biskupa w tym samym miejscu i czasie nie jest przypadkowa. – To dla nas niezwykły zaszczyt i radość, że nasze natchnienie, by tu być, spotyka się z natchnieniem, które przepełnia księdza biskupa w jego pasterskiej posłudze i pragnieniu, by tu także o tej samej godzinie być – mówił, witając bp. Janusza Mastalskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.