Reklama

Poznajemy świętych

Św. Klemens - apostoł pokoju

Niedziela łowicka 46/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

23 listopada Kościół wspomina św. Klemensa I, papieża i męczennika. Kim był Klemens? Odpowiedź daje nam Euzebiusz z Cezarei (+339) w swojej Historii kościelnej, w której czytamy, że św. Klemens był trzecim następcą św. Piotra po papieżu Linusie i Anaklecie i przewodził nauczaniu Słowa Bożego przez dziesięć lat, od dwunastego roku panowania cesarza Domicjana do trzeciego roku panowania Trajana, czyli od roku 92 do 101. Urząd swój przekazał Ewarystowi. Nie wiadomo również o jego śmierci męczeńskiej; wspominająca o niej tradycja pochodzi dopiero z IV w. Według niej za gorliwość w nawracaniu dusz cesarz Trajan miał go skazać na wygnanie na Półwysep Krymski; tu Papież zastał 2000 chrześcijan zesłanych już poprzednio przez tegoż cesarza, którzy pracowali w kamieniołomach. Tutaj też św. Klemens miał ponieść śmierć męczeńską - utopiony w morzu z kotwicą u szyi.
Za papieża Mikołaja I (858-867) apostołowie krajów słowiańskich, święci Cyryl i Metody, przenieśli zwłoki świętego do Rzymu i pochowali je w kościele pod jego wezwaniem (San Clemente). Św. Klemens stał się w ten sposób jednym z najpopularniejszych świętych, zwłaszcza na ziemiach słowiańskich, gdzie kult jego przenieśli wspomniani apostołowie Słowian.
Św. Klemens pozostawił po sobie obszerny List skierowany w roku 96 do wiernych Kościoła w Koryncie, założonego pięćdziesiąt lat wcześniej przez samego św. Pawła. Ten List pozwala nam scharakteryzować duchową sylwetkę Świętego. Musiał być człowiekiem spokojnym i łagodnym, któremu pokój leżał na sercu, taki też jest wyważony ton jego listu. Był też gruntownie obeznany z kulturą grecką, o czym świadczy chociażby przepojony nauką stoicką opis harmonii wszechświata. Ale równocześnie był to człowiek tradycji biblijnej, czujący się członkiem tej samej rodziny duchowej, do której należeli Mojżesz i Izaak. Znał dobrze Pismo Święte Starego Testamentu, cytuje je bądź za oryginałem hebrajskim, bądź za przekładem Septuaginty.
Dlaczego św. Klemens napisał ów List? Otóż około roku 90 w Koryncie wybuchł spór, nie pierwszy zresztą, bo kłótliwość Koryntian znamy już z Listów św. Pawła, pisanych około 40 lat wcześniej. Nie bardzo wiemy, jaki był przebieg tego sporu, który doprowadził wreszcie do schizmy. W każdym bądź razie obalono ustanowionych poprzednio prezbiterów. Sprawa ta znalazła szerokie odbicie w świecie śródziemnomorskim, skoro wieść dotarła do Rzymu. Na wieść o zamieszkach w Koryncie zareagował stanowczo Biskup Rzymu, Klemens. W imieniu gminy rzymskiej skierował do gminy korynckiej ów List, który należy do najważniejszych zabytków literatury chrześcijańskiej pierwszych wieków. Otaczano go tak wielki szacunkiem, że był czytany w Kościołach, jak świadczy o tym około 170 roku biskup Koryntu Dionizy, a później także Euzebiusz z Cezarei.
Znaczenie tego Listu jest wielkie. Historyka zainteresują najstarsze wzmianki o śmierci męczeńskiej św. Piotra i Pawła oraz o męczennikach za czasów Nerona. Z Listu dowiadujemy się także o podróży św. Pawła do Hiszpanii. O wartości "Listu" nie decydują jednak te wiadomości historyczne, ale dane dogmatyczne i liturgiczne. Klemens bardzo silnie akcentuje sukcesję apostolską. Jest to ważne świadectwo dotyczące roli Kościoła rzymskiego. W imię autorytetu następcy św. Piotra w swoim Liście św. Klemens usiłuje przekonać chrześcijan w Koryncie, aby w duchu Ewangelii pojednali się ze sobą. Niezwykle trafnie dostrzegł, że przyczyną rozdarcia tamtejszego Kościoła była zazdrość, ukazując ją jako chorobę ducha. Pokazuje ją jako strumyk czarnej zazdrości, który płynie przez dzieje ludzkości, zmieniając się często w groźny żywioł, niszczący ludzkie serca. Zestawia obok siebie kolejne starotestamentalne ofiary zazdrości, poczynając od Kaina i Abla. Klemens ukazuje, iż ta straszna trucizna płynie dalej w dziejach Kościoła. Ona też stanowi główne źródło nieporozumień chrześcijan. Co więcej, św. Klemens podaje lekarstwo na tę groźną epidemię. Wskazuje na pokorę, czyli umiłowanie prawdy o sobie i braciach. Czyni tak, ponieważ wie, że pokora jest istotnym elementem właściwie rozumianego posłuszeństwa. Zaś tajemnica pokoju polega na zachowaniu posłuszeństwa wobec Boga i Jego odwiecznych praw. Stąd wzywa chrześcijan do szacunku wobec Stwórcy i Jego woli. Zabiega o to, by ta zasada została zachowana nawet wówczas, gdy w imię posłuszeństwa Bogu trzeba się przeciwstawiać ludziom.
Ktokolwiek musi walczyć z zazdrością i tendencjami zagrażającymi jedności, winien "spotkać się" ze św. Klemensem i uważnie przeczytać jego List do Koryntian.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Ocena: +12 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W. Brytania/ Media: kilka osób ugodzonych nożem w Edynburgu

2026-03-02 12:41

[ TEMATY ]

Wielka Brytania

Adobe Stock

Kilka osób zostało w poniedziałek ugodzonych nożem w edynburskiej dzielnicy Calders - podał dziennik „Daily Mail”, powołując się na relacje mieszkańców. Policja potwierdziła, że prowadzi tam operację, i wezwała do unikania tej okolicy.

Szczegóły zdarzenia nie są na razie znane. Według mediów, policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie z dwiema sztukami ostrej broni tuż przed godz. 9 (godz. 10 w Polsce). Calders znajduje się na południowo-zachodnich obrzeżach szkockiej stolicy.
CZYTAJ DALEJ

Zakochana w ubogim Chrystusie

Niedziela Ogólnopolska 9/2025, str. 22

[ TEMATY ]

św. Agnieszka

pl.wikipedia.org,

św. Agnieszka z Pragi

św. Agnieszka z Pragi

Założyła klasztor klarysek, nazywany czeskim Asyżem.
św. Agnieszka z Pragi, ksieni ur. ok. 1205 r. zm. 2 lub 6 marca 1282 r.

Urodziła się w Pradze jako córka króla Czech – Przemysława Ottokara I. Gdy miała 3 lata, postanowiono wydać ją za mąż za jednego z synów Henryka Brodatego, dlatego w 1216 r. przyjechała na polski dwór. Przebywała głównie w Trzebnicy. Po powrocie do swojej ojczyzny dowiedziała się od przybyłych do Pragi braci mniejszych o duchowych przeżyciach Klary z Asyżu i gorąco zapragnęła iść za jej przykładem, praktykując franciszkańskie ubóstwo.
CZYTAJ DALEJ

Kościół w Belgii w przeszłości zawiódł w obliczu wykorzystywania seksualnego - przyznał prymas

Kościół w przeszłości zawiódł w obliczu wykorzystywania seksualnego w swoim łonie - przyznał arcybiskup Mechelen-Brukseli Luc Terlingen. W ciągu prawie 30 lat, jakie upłynęły od utworzenia w Belgii w 1997 r. pierwszych punktów kontaktowych w celu zgłaszania przypadków molestowania w kontekście duszpasterskim, zebrano prawie 1600 zgłoszeń, uznano 972 ofiary, którym przyznano odszkodowania, a w sumie Kościół wypłacił 9 mln euro.

Przedstawiony w grudniu 2025 r. przez krajową koordynatorkę Jessikę Soors nowy plan działania stawia ofiary w centrum: brały udział w jego tworzeniu i będą miały wpływ na jego realizację, również poprzez grupy wzajemnej pomocy i towarzyszenie duchowe. Jeśli chodzi o prewencję, każda diecezja i instytucja religijna będzie miała lokalnego koordynatora; wszyscy współpracownicy i wolontariusze przejdą obowiązkową formację na temat integralności, traum i rozpoznawania oznak wykorzystywania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję