Reklama

Wiara

Co nastąpi po naszej śmierci?

Kardynał Gerhard Müller, wybitny teolog i były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, w swojej książce „Cud nieśmiertelności” spogląda na kontrowersje związane są z obietnicą życia wiecznego. Co nastąpi po naszej śmierci? Kto może trafić do czyśćca lub piekła? Jak będzie wyglądał sąd ostateczny? Przeczytaj premierowo fragment z książki Kardynała, która stanowić będzie cenną wskazówkę dla katolików.

[ TEMATY ]

kard. Gerhard Müller

Monika Książek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nieśmiertelna dusza

Krzyż i zmartwychwstanie Chrystusa uwolniły ludzi zarówno od grzechu Adama, jak i od jego następstwa – wiecznej śmierci. Zasługi męki Chrystusa spływają na nas za pośrednictwem sakramentów. Przez chrzest i pokutę (oraz namaszczenie chorych) dokonuje się odpuszczenie winy grzechu oraz wiecznych (ale nie wszystkich doczesnych) kar za grzechy. Człowiek nawiązuje nadprzyrodzoną relację z Bogiem i w łasce sakramentów otrzymuje zadatek przyszłej chwały. Dopiero na końcu czasów, gdy Chrystus swoją mocą wskrzesi wszystkich zmarłych, ludzie w pełni doświadczą skutków zmartwychwstania w postaci zwycięstwa nad śmiercią, która jest karą za grzechy. Choć nasz umysł sam z siebie nie potrafi wysnuć wniosku o prawdziwości zmartwychwstania, to jednak może go uznać na podstawie argumentacji wychodzącej od istnienia człowieka i sensu jego egzystencji. Zgodnie z zamysłem Stwórcy dusza ludzka została stworzona jako nieśmiertelna. Jest ona zasadą istnienia człowieka jako stworzenia, urzeczywistnia jego jedność duchowo- cielesną oraz określa dyspozycję duchowej i wolnej natury człowieka do otrzymania nadprzyrodzonej łaski.

Reklama

Dusza jest ciągłym nośnikiem stworzonej natury człowieka w każdej dyspozycji moralnej i we wszystkich uwarunkowaniach historycznych. Istnienie poza materią, w której samodzielnie bytuje dusza, jest przeciwne jej istocie. Gdy śmierć wskutek rozkładu ciała niszczy jego materię, dusza pozostaje w stanie niedoskonałym i ze swojej natury domaga się pełnego przywrócenia integralności cielesno-duchowej. Takie zmartwychwstanie przekracza jednak jej własne siły, ponieważ tylko Bóg może dokonać wskrzeszenia człowieka, czyli zarówno przywrócenia jego integralnej natury, jak i jej odnowienia dokonującego się mocą łaski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Po śmierci Bóg nie stworzy człowieka na nowo z nicości za pośrednictwem samej pamięci o nim, tak że człowiek w czasie ziemskiego życia nie byłby naturalnie tożsamy ze swoją odnowioną postacią w niebie. Śmierć zrywa tylko łączność konstytutywnych zasad duszy i materii jednostki, ale dusza pozostaje zasadą tożsamości i substancjalną formą jedności cielesno-duchowej. Materia pozostaje fundamentem możliwości, na którym dusza buduje indywidualność i osobowość człowieka oraz jego samodzielny byt. Dusza nigdy nie istnieje zatem w postaci całkowicie bezcielesnej, gdyż jako forma substancjalna gwarantuje metafizyczną tożsamość wyrażania się człowieka w materii, a co za tym idzie – również jego cielesną tożsamość. W tym sensie człowiek zmartwychwstaje do życia wiecznego we „własnym ciele”, w materialnej tożsamości ze swoim ziemskim istnieniem (in numero idem). Należy tu pamiętać, że dusza i materia działają jako zasady metafizyczne; nie istnieje wymierna ciągłość ciała ludzkiego przed i po śmierci, którą można by stwierdzić na sposób empiryczny. Jeśli jednak w momencie śmierci człowiekowi brakowało któregoś z członków lub od początku jego istnienia był on fizycznie zdeformowany, wszechmoc i dobroć Boga usuną wszystkie defekty – w odkupionej i odnowionej materii nastąpi całkowite przezwyciężenie konsekwencji grzechu, dzięki czemu dusza będzie automatycznie kształtowała materię w jej trzech wymiarach. Dzięki temu indywidualny zewnętrzny wygląd człowieka będzie odpowiadał wzorcowi jego natury.

Cechy ciała zmartwychwstałego

Przy rozważaniu wyglądu ciała ludzkiego po zmartwychwstaniu nie otwiera się zbyt duża przestrzeń dla spekulacji i fantasmagorii. Doktrynalne wypowiedzi Kościoła koncentrują się na podkreślaniu realności zmartwychwstania całego człowieka z ciałem i duszą na podobieństwo jedynego możliwego wzoru – przemienionego Ciała Chrystusa. W duchowej tradycji chrześcijaństwa niezmiennie odwoływano się do budującego wyobrażenia, że ideałem ciała uwielbionego jest ciało człowieka w wieku trzydziestu trzech lat. W jeszcze większym stopniu niż punkt szczytowy biologicznego rozwoju człowieka brano pod uwagę fakt objawienia się przemienionej ludzkiej natury w Bogu-człowieku Jezusie Chrystusie. „Wiek Chrystusowy” (Ef 4, 13) w ujęciu historycznym oblicza się na podstawie informacji, że Jezus, „rozpoczynając swoją działalność, miał lat około trzydziestu” (Łk 3, 23), do której to liczby dodaje się trzyletni okres głoszenia królestwa Bożego aż do chwili Jego męki i zmartwychwstania. W tym Ciele Ojciec objawił chwałę Syna, a Syn objawił wszystkim chwałę Ojca, który daje wszystkim wierzącym „życie wieczne” ( J 17, 2).

„Cud nieśmiertelności. Co będzie po życiu ziemskim?” DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

Co w takim razie należy rozumieć pod pojęciem „ciała duchowego” (1 Kor 15, 42–44), o którym mówi św. Paweł, różnym przecież od ciała eterycznego oraz duszy bujającej w obłokach idei w królestwie duchów? Paweł „nazywa je [ciało – przyp. tłum.] duchowym, nie dlatego, iżby ciało miało się stać duchem, lecz iż ożywione duchem będzie nieśmiertelne i nie ulegające zgniliźnie”. Zmartwychwstanie Chrystusa położyło grunt pod zmartwychwstanie wszystkich ludzi na końcu świata oraz ich spełnienie w wymiarze naturalnym i nadprzyrodzonym. Nieprzemijalny charakter zmartwychwstałego człowieka ma swoje źródło w jego udziale w wieczności Boga. W wieczności Boga uczestniczy nie człowiek jako gatunek, będący wyłącznie ideą (lub pojęciem bądź określeniem zbiorowym), lecz pojedynczy człowiek – konkretna osoba. Fakt ten podkreśla się w polemice z wyobrażeniem symbolicznej nieśmiertelności człowieka jako nieskończonego łańcucha pokoleń życia biologicznego, w którym trwa on jako gatunek, ale jako jednostka ulega unicestwieniu w chwili śmierci. W stanie wiecznego spełnienia nie zaniknie odmienność płci, gdyż płciowość stanowi część integralnej natury ciała męskiego i kobiecego. Wyraża ona również mądrość Stwórcy, który ustanawia taki porządek bytów stworzonych, że w różnorodności i komplementarności rzeczy skończonych objawia się wieczne piękno Boga.

W życiu wiecznym nie będziemy mieli natomiast potrzeby przyjmowania pokarmu, bo nie będzie on już konieczny do podtrzymywania życia. Po nastaniu końca dziejów nie będzie też niezbędne płodzenie potomstwa, ze względu na które obie płci przyciągają się nawzajem w wymiarze seksualnym. „Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie” (Mt 22, 30). Źródłem i pełnią wszelkiej radości wypełniającej duszę i znajdującej oddźwięk w życiu cielesnym będzie sam Bóg. Naturalne dla człowieka pragnienie widzenia Boga osiągnie spełnienie w miłości. Człowiek rzeczywiście będzie oglądał Boga bezpośrednio, ale na sposób stworzony, za pośrednictwem człowieczeństwa Jezusa. Człowiek powstanie z martwych nie w ciele eterycznym, ale w swoim prawdziwym ciele. Otrzyma „wiano” (dotes), które pozwoli duszy na bardziej adekwatne urzeczywistnianie swojej oblubieńczej jedności z życiem Bożym. Tymi darami będą dla duszy widzenie, miłość i kosztowanie Boga. Darami cielesnymi będą zaś wolność od cierpień i najściślejsza harmonia między duszą a ciałem.

2023-05-18 21:15

Ocena: +12 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Müller: ponad 80 proc. ofiar nadużyć księży to nastoletni chłopcy

[ TEMATY ]

homoseksualizm

kard. Gerhard Müller

Monika Książek/Niedziela

Kardynał Gerhard Ludwig Müller

Kardynał Gerhard Ludwig Müller

Ponad 80 proc. ofiar molestowania nieletnich przez osoby duchowne to nastolatkowie płci męskiej – powiedział kard. Gerhard Müller, który przez pięć lat stał na czele Kongregacji Nauki Wiary. To właśnie do tej watykańskiej dykasterii wpływają informacje o wszystkich przypadkach nadużyć w Kościele powszechnym.

Kard. Müller zastrzegł, że z danych tych nie należy oczywiście wyciągać wniosku, że większość wszystkich księży ma skłonności homoseksualne. Pokazują one jedynie, że duchowni dopuszczający się nadużyć na swe ofiary wybierają zazwyczaj nastoletnich chłopców.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Bł. ks. Jerzy – apostoł Różańca

- Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Różaniec jest najskuteczniejszą modlitwą o pokój. Nigdy nie rozstawał się z Różańcem, który traktował jako symbol swojej niezłomnej wiary i wierności Kościołowi i Polsce – powiedział o bł. ks. Jerzym Popiełuszce w czasie Mszy św. w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki bp Wiesław Lechowicz.

Biskup polowy Wojska Polskiego przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii, która była punktem kulminacyjnym comiesięcznego spotkania członków Żywego Różańca Archidiecezji Warszawskiej, wpisującego się w jubileusz 200. rocznicy powstania tego istniejącego niemal w każdej polskiej parafii modlitewnego stowarzyszenia. Mszę św. poprzedziła konferencja ks. Jarosława Tomaszewskiego „Od modlitwy różańcowej do apostolatu”, a po niej modlitwa różańcowa przed wystawionym Najświętszym Sakramentem
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję