Nie tak dawno przeglądałem jeden z tzw. kobiecych magazynów, gdzie natrafiłem na wywiad z Małgorzatą Kożuchowską. Wywiad jak wywiad. Niemniej jednak jego zakończenie wręcz mnie zachwyciło. Dlaczego? Otóż, na pytanie dotyczące Bożego Narodzenia znana aktorka lapidarnie odpowiedziała, że święta powinny być święte. Koniec. Kropka.
Tymczasem w Polsce te najbardziej rodzinne święta coraz częściej odziera się właśnie ze świętości. Zaczyna się to m.in. od agresywnych kampanii reklamowych różnych - czasem w ogóle niepotrzebnych - produktów. Z każdym mijającym rokiem stają się one bardziej bezczelne. Wykorzystują bowiem religijne skojarzenia do ściśle komercyjnych celów. Bez cienia zażenowania i jakiegokolwiek szacunku dla wyznawanej przez chrześcijan religii używa się np. melodii powszechnie znanych kolęd, by za ich pomocą zareklamować produkty, które mają tyle wspólnego z religijnym przeznaczeniem, co ten felieton z przepisem na świąteczne ciasto. Nie wspomnę o celowym odwoływaniu się w wielu, szczególnie radiowych, reklamówkach do słów nawiązujących do sprawowania Eucharystii, a konkretnie do wypowiadanych przez kapłana fraz przeistoczenia: „Bierzcie i jedzcie…” czy też „Bierzcie i pijcie…”.
Gdyby rzecz dotyczyła wykorzystania symboliki jednej firmy (np. prawa autorskie do jakiegoś produktu) przez drugą konkurencyjną, to pewnie sprawa wylądowałaby w sądzie. W opisanym powyżej przypadku, niestety, nie ma się gdzie odwołać. Można co najwyżej zaprotestować, nie kupując towaru reklamowanego w „święty” sposób. W każdym razie przez takie pomieszanie sfery profanum z sacrum bardzo łatwo, przede wszystkim w umysłach młodych ludzi, wprowadzić zamęt i zobojętnienie na to, co rzeczywiście odnosi się i przynależy do Pana Boga.
Jak zatem przeciwdziałać? Przekazywać piękne polskie bożonarodzeniowe tradycje kolejnym pokoleniom. Uczyć ich nie słowami, ale przykładem, świadectwem przeżywania świąt w sposób iście święty. Święta zaś na pewno będą święte, gdy sami zrobimy wszystko, by być świętymi.
Nowenna do św. Ojca Pio odmawiana między 14 a 22 września.
Święty Ojcze Pio, z przekonaniem uczyłeś, że Opatrzność mieszając radość ze łzami w życiu ludzi i całych narodów, prowadzi do osiągnięcia ostatecznego celu; że za widoczną ręką człowieka jest za-wsze ukryta ręka Boga, wstawiaj się za mną, bym w trudnej sprawie…, którą przedstawiam Bogu, przyjął z wiarą Jego wolę.
Nie ma bardziej uniwersalnego elementu garderoby niż idealnie skrojone obuwie na wysokim obcasie. Z pewnością wielokrotnie zastanawiałaś się, jak stworzyć stylizację, która przyciągnie spojrzenia i jednocześnie doda ci ogromnej pewności siebie. Niezależnie od panujących sezonowo trendów, eleganckie buty damskie zawsze stanowią doskonałą bazę dla wielu fascynujących zestawień modowych. Dobrze przemyślany wybór dodatków potrafi całkowicie odmienić charakter nawet najzwyklejszej sukienki czy prostych spodni.
Wybierając obuwie do swojej kolekcji, z pewnością stawiasz na wszechstronność oraz wyrafinowany design. Wyobraź sobie sytuację, w której musisz szybko skompletować oficjalny strój na niespodziewane spotkanie biznesowe lub romantyczną kolację. W takich stresujących momentach ratunkiem okazują się szpilki czarne, które błyskawicznie podkreślają charakter wybranego stroju. Świetnym przykładem dbałości o detale są projekty proponowane przez markę MEXX, zachwycające niezwykłą jakością wykonania. Dobrze wyprofilowane czółenka potrafią wizualnie wydłużyć nogi, nadając twojej sylwetce niepowtarzalną lekkość na każdym kroku.
Kiedy w wywiadzie w kanale Zero red. Robert Mazurek zadał minister klimatu i środowiska proste pytanie o to, gdzie trafia nasze 50 groszy z butelki, która nie trafi do automatu — uświadomił „haczyk” i skalę drenażu kieszeni, o którym Paulina Hennig-Kloska i generalnie rządzący mówić nie chcą. A nie jest tak, że zieloni ideolodzy na tym nie zarabiają, ani że firmy, które są udziałowcami „operatorów” systemu kaucyjnego, są organizacjami charytatywnymi. Czyjeś kieszenie są opróżniane, by zapychane mogły być inne.
Pięćdziesiąt groszy to „mało”, dopóki nie patrzymy na pełną skalę. Jedna cola. Druga. Zgrzewka wody do domu. Sok dla dziecka. W bloku, w którym i tak już płaci się za worki, za zsyp, za wywóz i za to, że ktoś inny nie segreguje. Do tej opłaty doszła nowa: kaucja. Oficjalnie zwrotna. W praktyce – zawsze ze stratą dla biedniejszego. Wychodzi ze sklepu w cenie napoju i nie wraca, jeśli butelka wyląduje w koszu pod zlewem albo w żółtym worku na klatce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.