Reklama

Ze świata

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Holandia

V Światowy Kongres Rodzin

W Amsterdamie w dniach 10-12 sierpnia odbył się V Światowy Kongres Rodzin pod hasłem: „Rodzina to coś więcej niż każdy z osobna”. W kongresie uczestniczyło 700 osób z 60 krajów świata, reprezentujących różne religie i środowiska.
- Społeczeństwo żyje z rodziny, ona jest jego majątkiem, dlatego też zasługuje na wielorakie wsparcie - powiedział przedstawiciel Stolicy Apostolskiej ks. Carlos Simón Vázquez. Podsekretarz Papieskiej Rady ds. Rodziny wyraził uznanie dla organizacji, które promują prawdziwą tożsamość rodziny. Przypomniał też jej niezastąpioną rolę w dziele wychowania. Uczy ona bowiem dzieci altruizmu i zapewnia ciągłość procesu wychowawczego.
Przemawiający na kongresie holenderski rabin Binyomin Jacobs mówił o powszechności szacunku dla rodziny. Z kolei szefowa nigeryjskiej organizacji Life League -Theresy Okafor poinformowała o ingerencji państw zachodnich w życie rodzinne w Afryce. Oskarżyła polityków, że narzucają Afrykańczykom swoje zasady, nie pytając ich o zdanie. Chodzi tu zwłaszcza o dyskryminację rodzin wielodzietnych, promowanie aborcji i eutanazji oraz redukcję populacji afrykańskiej.
Trzydniowym obradom towarzyszyły protesty holenderskich feministek, oskarżających organizacje prorodzinne o chrześcijański fundamentalizm. Niezidentyfikowane bojówki zdemolowały też biura kongresu.

Komentarz

Po pierwsze - wierność

Reklama

Zrezygnować. Szczególnie z tego, co wymagające - podpowiadają niektórzy Kościołowi, upatrując w tym receptę na sukces ewangelizacyjny. Dyżurne sprawy to kwestia etyki seksualnej, którą należałoby - według „życzliwych” podpowiadaczy - już dawno zmodernizować, „bo nikt się jej wskazaniami nie przejmuje”, oraz celibatu duchownych. Jego zniesienie miałoby z kolei na powrót zapełnić seminaria duchowne. Tyle że prosta rezygnacja, jak podpowiada intuicja, a ostatecznie przekonują empiryczne badania, prowadzi w ślepą uliczkę, co rozprasza wątpliwości o motywacjach radzących.
Wnioskami ostatnich badań na temat powołań do amerykańskich seminariów duchownych zajął się nawet „The New York Times”. Dziennikarze liberalnego dziennika zauważyli, że młodzi kandydaci i kandydatki do stanu duchownego najchętniej wybierają te zgromadzenia zakonne, gdzie praktykuje się nadal tradycję modlitwy wspólnotowej i nosi habit. Niby nic wielkiego, a dziwi. Najmniej atrakcyjne z kolei dla osób, które słyszą w sobie głos wołającego Mistrza, są zgromadzenia, które najbardziej się zmodernizowały. Porzuciły stroje duchowne i klasztory, a wraz z nimi de facto życie wspólnotowe. W krajach Zachodu i w Polsce zauważa się podobny mechanizm. Młodych najbardziej pociąga i będzie nieustannie fascynował ewangeliczny radykalizm. Chrześcijaństwo to nie kwestia wygody i ułatwień, ale tylko - albo aż - wierności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Wietnam

Kapłan poszukiwany przez policję

Wietnamska policja poszukuje proboszcza parafii Tam Toa ks. Petera Le Thanh Hong, który musi sam stawić się w komisariacie. Oskarżany jest m.in. o odprawianie Mszy św. przy udziale zbyt wielu wiernych (ponad 80 osób). Nikt nie wie, gdzie przebywa ukrywający się kapłan. Władze kościelne obawiają się, że takie działanie policji spotęguje napięcie wśród ludzi.
Policja oskarża ks. Petera Le o „deptanie prawa państwowego” i „podburzanie wiernych do nielegalnego wznoszenia budynku” na terenie historycznym. Chodzi o odbudowę katolickiego kościoła, który został zniszczony w czasie wojny amerykańsko-wietnamskiej w 1968 r.

Ludzie

Gloria Strauss

Reklama

Krótkie życie Glorii Strauss - 11-letniej katoliczki z Seattle w Stanach Zjednoczonych, zmarłej dwa lata temu na raka - przynosi niespodziewane owoce duchowe w postaci powrotów do Kościoła i przejścia na katolicyzm. Dotychczas wiadomo o co najmniej 10 przypadkach takich nawróceń w USA. W 2003 r. Gloria została przypadkowo trafiona piłką w twarz, a gdy rana ustąpiła, na policzku pozostał podejrzany niewyraźny ślad. Lekarze stwierdzili u niej zaawansowaną postać nowotworu złośliwego - nerwiaka. Dziewczynka przeszła kilka operacji i zabiegi chemioterapii.
Po opisaniu tej sprawy w miejscowym dzienniku „Seattle Times”, do redakcji zaczęły napływać wiadomości, że tysiące ludzi łączą się w modlitwie o zdrowie Glorii. Rodzina Straussów zaczęła przyjmować w swym domu i u sąsiadów dziesiątki osób, które razem odmawiały Różaniec w intencji ich córki i śpiewały wraz z nią pieśni religijne.
Gloria zmarła 21 września 2007 r. Do rodziny zaczęły napływać wiadomości o tym, jak świadectwo jej córki zmieniło życie wielu ludzi.

Cudzysłów

Podobnie jak w gospodarce czy polityce, tak i w biomedycynie i biotechnologii badania oderwane od etyki umożliwiają człowiekowi bezkarne dysponowanie życiem innych istot ludzkich, szczególnie najsłabszych i najbardziej bezbronnych.
Abp Angelo Amato

Dyktatura relatywizmu wśród chrześcijan kroczy ukradkiem pod sztandarem prymatu sumienia. Jej główne roszczenie mówi, że sądy poszczególnych ludzi na temat tego, co jest lub nie jest prawdą, mają wyższość nad naukami ewangelicznymi i Magisterium.
Kard. George Pell

Krótko

Kard. Stanisław Ryłko - przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich był głównym kaznodzieją podczas tegorocznej pielgrzymki statków na Jeziorze Bodeńskim. Każdego roku wierni z Austrii, południowych Niemiec i Szwajcarii gromadzą się 15 sierpnia na modlitwie do Matki Bożej Fatimskiej o jedność Europy, połączoną z poświęceniem naszego kontynentu Matce Bożej.

W Kazachstanie od nowego roku szkolnego religia będzie przedmiotem obowiązkowym - poinformowało tamtejsze Ministerstwo Nauki i Oświaty.

35 proc. zasobów internetowych to pornografia - przestrzegają Rycerze Kolumba.

Katolickie szkoły w Australii będą bojkotować wirtualny program edukacyjny, gdyż promuje on wartości niezgodne z nauką Kościoła - donosi „The Sunday Times”. Odpowiedzialny za katolicką edukację w największym stanie kontynentu - Ron Dullard powiedział, że przedwczesna seksualizacja życia nastolatków stanowi poważny społeczny problem.

Brazylijska policja oskarżyła prezentera telewizyjnego Wallace’a Souzę o organizowanie sprzedaży narkotyków i zlecenie zabójstw w celu pozbycia się rywali i zwiększenia oglądalności.

Zarema Sadułajewa i Alik Dżabraiłow nie żyją. Szefowa czeczeńskiej organizacji pomagającej ofiarom wojny została uprowadzona wraz z mężem z biura w Groznym. Przypomnijmy, że niespełna miesiąc temu porwano i zamordowano Natalię Estemirową, znaną obrończynię praw człowieka.

W 2011 r. na świecie będzie 7 miliardów ludzi, a do 2050 r. - może nawet 9,4 miliarda - podano w raporcie grupy badawczej Population Reference Bureau.

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powiedział, że w jego kraju alkoholizm przybrał charakter klęski narodowej. Zauważył, że dotychczasowe próby walki ze spożyciem alkoholu nie przyniosły rezultatu.

Załoga łodzi „Brytyjska Orchidea”, która 12 sierpnia już 10. dzień opływała Wyspy Brytyjskie, próbując pobić rekord, była przypadkowym świadkiem katastrofy awionetki nad Morzem Irlandzkim. Żeby uratować pilota, załoga zrezygnowała ze swoich ambitnych zamiarów rekordowych. Dzięki temu pilot awionetki żyje.

Podczas prac badawczych prowadzonych na terenie osady kibucu Ramat Rachel, na południe od Jerozolimy, dokonano odkrycia pozostałości dużego królewskiego ośrodka administracyjnego sprzed ponad 2700 lat.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duszpasterz parlamentarzystów o śp. Łukaszu Litewce: W jego życiu było coś z ewangelicznej logiki

2026-04-28 22:24

[ TEMATY ]

śp. Łukasz Litewka

PAP/Leszek Szymański

Śp. Łukasz Litewka

Śp. Łukasz Litewka

Śmierć zawsze przychodzi za wcześnie, ale są takie odejścia, które zostawiają w sercu szczególną ciszę — nie pustkę, lecz przestrzeń do zadumy. Tak można myśleć o życiu i tragicznym odejściu posła Łukasza Litewki. Człowieka, który w świecie polityki nie próbował być przede wszystkim politykiem. Był najpierw człowiekiem — uważnym, bliskim ludziom, obecnym tam, gdzie często inni nie mieli czasu zajrzeć - pisze we wspomnieniu o zmarłym pośle krajowy duszpasterz parlamentarzystów ks. dr Andrzej Sikorski.

Dopiero potem był kimś „przez duże C”, kimś rozpoznawalnym, kimś ważnym. Ale jego wielkość nie brała się z funkcji, tylko z serca.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Asteroida nazwana imieniem papieża Leona XIII

2026-04-29 20:38

[ TEMATY ]

asteroida

Leon XIV

pixabay.com

Po raz pierwszy ciało niebieskie zostało nazwane imieniem papieża Leona XIII (1878-1903). Niedawno odkryta asteroida została zarejestrowana przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU) pod nazwą „Gioacchinopecci”, poinformowało 29 kwietnia Obserwatorium Watykańskie. Nosi ona numer rejestracyjny 858334 i została odkryta za pomocą teleskopu watykańskiego znajdującego się na Górze Graham w Arizonie.

Gioacchino Pecci to imię chrzcielne urodzonego w 1810 roku późniejszego papieża Leona XIII, który odegrał znaczącą rolę w historii astronomii watykańskiej. Podczas jego pontyfikatu zostało na nowo utworzone w 1891 roku papieskie obserwatorium. Decyzję tę podjął na mocy motu proprio zatytułowanego „Ut mysticam”. W dokumencie papież zlecił przedstawicielom Kościoła promowanie nauk przyrodniczych w miarę ich możliwości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję