„Oto siewca wyszedł siać...” to zapewne najobszerniejsza publikacja homilii polskiego biskupa diecezjalnego od czasów Gutenberga. Książka, licząca 1215 stron, została wydana dzięki inicjatywie współpracowników i znajomych bp. Antoniego Pacyfika Dydycza z okazji 15. rocznicy jego sakry biskupiej, która przypada 10 lipca br.
Bp Dydycz jest znany w Polsce i na świecie jako odważny homileta, który dostrzegając znaki czasu, nie boi się trudnych pytań i z wrodzoną inteligencją wypowiada się na temat aktualnych wydarzeń z życia Kościoła i ojczyzny.
Czytelnik szybko spostrzeże, że Biskup Drohiczyński stosuje klasyczną zasadę homiletów, aby w jedym ręku trzymać Pismo Święte, a w drugim gazetę. Bp Dydycz daje swój komentarz, biorąc do ręki także polską i międzynarodową literaturę oraz odwołując się do nauczania Jana Pawła II. W świetle tych źródeł, odpowiada na pytania dotyczące: świętości życia, Holokaustu, metody in vitro, bezrobocia, korupcji, manipulacji w niektórych środkach społecznego przekazu.
Jako pasterz diecezji i duchowy przewodnik, dzieli się, jak chlebem powszednim, swoją duchowością maryjną i eucharystyczną, ukazuje życiorysy świętych, zachęca i motywuje do trwania mocno w wierze i budowania domu na Skale.
Trzeba nam wiedzieć, że bp Dydycz pisze swe homilie na zwykłej maszynie do pisania. W jubileuszowym tomie zostało opublikowanych tylko 248 homilii, a ponad 2500 i ok. 200 listów pasterskich z ostatnich 15 lat czeka na publikację. Te zaś, które zostały opublikowane, stanowią skarbiec dla homiletów i słuchaczy oraz - jak napisał we wstępie kard. Stanisław Dziwisz - są świadectwem wielkiej miłości Pasterza do swojego ludu.
Książkę „Oto siewca wyszedł siać...” można zamówić po przystępnej cenie w Wydawnictwie Duszpasterstwa Rolników we Włocławku: tel. (0-54) 413-27-88; wydawnictwo@wydawnictwodr.pl.
Ks. Sopoćko nie od razu był przekonany o prawdziwości objawień św. s. Faustyny. Jednak po dłuższej obserwacji i głębokim namyśle doszedł do przekonania, że jej wizje są autentyczne.
W Dzienniczku św. s. Faustyny zapisane są takie oto słowa Jezusa, określające jej spowiednika - ks. Michała Sopoćko: „Jest to kapłan według serca mojego, miłe mi są wysiłki jego. Widzisz, córko moja, że wola moja stać się musi, a to, com ci przyobiecał, dotrzymuję. Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia mojego, a przez to dzieło miłosierdzia więcej dusz do mnie się zbliży, aniżeliby on dzień i noc rozgrzeszał aż do końca życia swego, bo tak pracowałby tylko do końca życia, a przez dzieło to pracował będzie do końca świata” (nr 1256).
Słowa dzisiejszej Liturgii uderzają w samo serce naszej obecnej sytuacji. Mędrzec Syrach przypomina nam: „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”(Syr 15, 16-17). W tym tygodniu, po publikacji pierwszego raportu Komisji WiN, stanęliśmy jako wspólnota właśnie przed takim wyborem.
W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.
Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili Ojcu Świętemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.