Reklama

"Bóg sprawił, że ciągle coś buduję..."

Z ks. kan. Marianem Gąsiorowskim, dziekanem regionu wieluńskiego, proboszczem parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Krzepicach, na rozmowę umówiłam się już kilka tygodni wcześniej. W zabytkowych, poklasztornych wnętrzach plebanii, przy doskonałej herbacie wysłuchałam opowieści o 47 latach kapłańskiej posługi Księdza Kanonika.

Niedziela częstochowska 44/2002

Kościół pw. św. Jakubba Apostoła w Krzepicach

Kościół pw. św. Jakubba Apostoła w Krzepicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początki

Drogę duszpasterskiej służby rozpoczął ks.Marian Gąsiorowski w 1956 r. Wyświęcony 18 grudnia roku poprzedniego, trafił na pierwszą swą samodzielną placówkę piętnaście lat później. Probostwem ks. Gąsiorowskiego stała się parafia pw. Trójcy Przenajświętszej w Jaworznie k. Wielunia. "Mam wrażenie - mówi - że w życiu każdego kapłana, kiedy zostaje duszpasterzem w pełni samodzielnym, wyzwala się jakaś olbrzymia energia. Mnie ona była bardzo potrzebna, gdyż Pan Bóg tak zrządził, że wszystkie moje parafie wymagały remontów. Jeśli nie całkowitych, to bardzo poważnych". Tak też było w Jaworznie. Kościół zniszczony był od fundamentów po dach. Trzeba było wszystko wymieniać, a z czasem stawiać nowe. Odbudował więc Ksiądz dom parafialny Sióstr Felicjanek, uporządkował i ogrodził cmentarz. Zostawił tam 16 lat swojej pracy, a jak dziś wspomina, jego następca też miał co robić. Z Jaworzna trafił Ksiądz Dziekan do Miedźna. Był tam tylko 4 lata, ale zdążył w tym czasie pokryć od nowa dach kościoła. Wspomina jak często w czasie odprawiania Mszy św. wielkie kawały tynku sypały się na ołtarz. Kościół św. Katarzyny otrzymał więc nowy dach z blachy miedzianej, a plebania i cmentarna kaplica zostały gruntownie odremontowane.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Krzepice

Reklama

Proboszczem parafii św. Jakuba w Krzepicach jest ks. Marian Gąsiorowski już 13 lat. Tak jak w miejscach poprzedniej posługi, tu również zdążył wykonać wielką pracę. Najlepiej widać to po wpisach w parafialnej kronice. Najczęściej powtarzającym się w niej sformułowaniem jest "uroczyste poświęcenie". Kościół jest pięknym zabytkowym obiektem. Nie brak w nim elementów sztuki okresu baroku czy rokoka. To daje pojęcie, jak odpowiedzialną pracę miał Ksiądz Proboszcz. Cenna polichromia, ołtarze: główny i boczne, elewacje, dach, z którego spadała, wskutek przerdzewiałych gwoździ, blacha. Wymienił ks. Gąsiorowski bruk, parkan na zewnątrz świątyni, kraty w ogrodzeniu. Odnowił pochodzące z XVII w., barokowe figury: Matki Bożej Wniebowziętej, św. Barbary i św. Katarzyny. Odrestaurował krzyż w Kaplicy Ukrzyżowania pochodzący z początku XVII w. Wszystko to czynione było rękoma specjalistów za zgodą konserwatora zabytków. Praktycznie od nowa został postawiony Dom Parafialny, który pełni dziś różne funkcje. Służy młodzieży, członkom Akcji Katolickiej, a z parafialnej biblioteki korzystają wszyscy mieszkańcy Krzepic. Dawne budynki gospodarcze zamienione zostały na hotelik z 70 łóżkami, który przydaje się bardzo w okresie pielgrzymkowym. Każdego roku parafia przygotowuje 2500 porcji zupy i nocuje prawie 6 tys. pątników z pielgrzymek m.in.: poznańskiej, koszalińskiej i włocławskiej. Krzepice leżą na trasie szlaku wędrówek do Matki Bożej Jasnogórskiej, to zobowiązuje do gościnności. Szczególną troską otacza Ksiądz Dziekan cmentarz parafialny. Tak to komentuje: "Cmentarz to druga część parafii. Zaniedbany, jest dowodem upadku religijności, upadku wiary w najważniejszą prawdę: w życie wieczne". Przez cały czas mój rozmówca podkreśla jak bardzo i ciągle zaskakuje go ofiarność parafian. Nigdy nie zawiedli. Również dzięki nim mógł odnowić wszystkie przydrożne kapliczki znajdujące się na terenie parafii. Imponuje mądrość i poczucie odpowiedzialności ks. Gąsiorowskiego, świadomość, że świątynia, którą się opiekuje, to przede wszystkim sacrum, ale również zabytek polskiej kultury. W związku z tym działa tak, aby zachować ją dla następnych pokoleń w jak najlepszym stanie.
Najnowsze dzieło to drzwi zamontowane w krzepickim kościele w tym roku. Jest to dar parafian i kolejny dowód ich hojności. Wykuto w nich całą historię tego miejsca. Zarówno tę sprzed lat kilkuset, jak i tę zupełnie niedawną.

Skarby i tajemnice

Ponieważ miejsce to ma wspaniałą przeszłość, nie może zabraknąć związanych z nim "tajemnic". Do tej najgłośniejszej należy historia odnalezienia zamurowanych w wieży kościelnej cennych eksponatów liturgicznych. Było to tak: na początku okupacji ówczesny proboszcz, ks. Zygmunt Zawadzki, chcąc zapobiec grabieży, zamurował w wieży kościelnej kielichy, monstrancję, relikwiarz Krzyża Świętego i srebrną sukienkę Matki Bożej. Wtajemniczył w to tylko 2 osoby - kościelnego i murarza p. Mońkę. Niestety, duchowny zmarł w czasie okupacji. Z czasem zmarł również kościelny. Pan Mońka, kiedy żegnał się z życiem, był na tyle świadomy, że wezwał do siebie ks. Stasiewicza (był wtedy proboszczem w Krzepicach) i zanim odszedł, przekazał mu tajemnicę. Posiadł tę wiedzę również ks. Gąsiorowski i kiedy kilka lat temu remontował wieżę, postanowił odnaleźć ukryte tam przed laty przedmioty. Udało się. Znaleziono wszystkie, w dodatku zupełnie nienaruszone "zębem czasu". Srebrną sukienkę po renowacji zarówno obrazu, jak i jej samej nałożyliśmy Matce Bożej. Poświęcił ją nieżyjący już bp Miłosław Kołodziejczyk, i mogliśmy wznowić trwającą do dziś (mija właśnie 7 lat), nieustającą Nowennę do Matki Bożej. "Wszystko to jest dla nas wielkim znakiem Opatrzności" - mówi Ksiądz Proboszcz. Kolejna historia dotyczy kaplicy szpitalnej, która po 12 latach starań szczęśliwie powstała. W XIX w. stał w miejscu obecnego szpitala kościół pw. Ducha Świętego. W skutek różnych historycznych zawirowań usunięto zakonników, którzy się nim opiekowali i budynek przejęli księża diecezjalni. Nie byli jednak w stanie utrzymać go, skutkiem czego został rozebrany. Na placu, na którym stał kościół, powstała najpierw szkoła, następnie "stara" gmina i wreszcie - w latach 50. - szpital. Szpital był niewielki, ale z czasem został rozbudowany. Wtedy zaczął się Ksiądz Proboszcz "upominać" o szpitalną kaplicę. Wybrał pomieszczenie i zaadaptował je na kaplicę. Okazało się, że wybór był niezwykle trafny, bo na podstawie odszukanych dokumentów potwierdzono, że właśnie w miejscu obecnej kaplicy znajdowało się prezbiterium wspomnianego wyżej kościoła z 1824 r. Jest to dla Księdza Kanonika kolejny wyraz działania Bożej Opatrzności.

Współgospodarze parafii

Pytam swego rozmówcę, jak na przestrzeni tych 47 lat zmieniły się postawy ludzkie. Chodzi mi zwłaszcza o ofiarność. Przecież to, co robi Ksiądz Proboszcz, wymaga bardzo dużych nakładów finansowych. Usłyszałam: "Myślę, że ludzie, kiedy widzą pracę, jej efekty, chętnie pomagają. Trzeba zawsze najpierw zacząć pracę, a środki na nią na pewno się znajdą. Nigdy nie spotkałem, mimo kryzysów, obojętności ludzkiej na działanie. Mam kontakty również z duszpasterzami za zachodnią granicą Polski. Tam sprawy inwestycji w parafii wyglądają zupełnie inaczej. Myślę jednak, że nasza, polska metoda jest lepsza. Dzięki temu, że parafianie partycypują w dziele budowania czy odbudowywania Domu Bożego, stają się w pełni jego współgospodarzami, traktują go jako dzieło wspólnoty". Na zakończenie naszej rozmowy Ksiądz Proboszcz mówił o rozpoczętej, dzięki wsparciu władz Gminy, budowie bardzo potrzebnego w tym miejscu parkingu.
Tuż za Krzepicami, jako dar Jubileuszowy dla Pana (obok znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła parafialnego kaplicy Matki Bożej), powstała Góra Błogosławieństw. Jest to miejsce zadumy i refleksji, stwarzające możliwości naprawdę głębokiej, osobistej modlitwy. W centrum znajduje się figura Chrystusa, a wokół rozmieszczono osiem granitowych głazów z wypisanymi błogosławieństwami. Miejsce to łączy doskonale zawartą w krajobrazie i kamieniu przeszłość z teraźniejszością, wyrażoną pracą ludzkich rąk. Myślę, że w pełni oddaje "duszę" Krzepic. Ksiądz Gąsiorowski to człowiek, który swą służbę Bogu realizuje z ludźmi i dla nich, dbając, aby wszystko, co wespół czynią, działo się na Chwałę Boga i Najświętszej Maryi Panny. Życzmy Księdzu Kanonikowi, aby Dobry Bóg darzył go zdrowiem i siłami na kolejne długie lata kapłaństwa.

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jaki był Leon XIV, zanim został papieżem? Ks. Żelazny z PKWP opowiada o współpracy z bp. Robertem Prevostem

2026-09-13 18:31

Vatican Media

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wspierała projekty obecnego Papieża jeszcze w czasie, gdy Robert Prevost był biskupem Chiclayo w Peru. „Mamy trochę doświadczenia w pracy z papieżem Leonem” – mówi Vatican News ks. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Jak dodaje, dziś ta współpraca jest kontynuowana w nowej formie.

Podziel się cytatem – wspomina ks. Żelazny.
CZYTAJ DALEJ

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]

2026-09-14 16:43

Adobe Stock

W Kościele Katolickim jestem od ponad 30 lat i zawsze wydawało mi się, że jestem zorientowany w tym, co się w nim dzieje. Gdy jednak usłyszałem, że w mojej rodzimej diecezji wydano wytyczne związane z muzyką kościelną, które — jak sugerowała wypowiedź— miałyby wykluczyć schole i zespoły muzyczne.

Moja dociekliwość sprawiła, że zacząłem zgłębiać temat. Okazało się, że wczoraj „Wrocławski Reporter” dotarł do “wiedzy tajemnej” i skrzętnie ukrywanej w Archidiecezji Wrocławskiej i ogłosił: “Nawet na mszach dla młodzieży nie spotkacie już perkusistów. Gitara na pierwszej komunii? Też jest niemile widziana. Takie wytyczne wrocławskiego biskupa trafiły do wszystkich proboszczów we Wrocławiu i okolicach. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wydał je już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz dokument został ujawniony publicznie.”
CZYTAJ DALEJ

Radość, która nie potrzebuje alkoholu

2026-09-14 23:06

Dariusz Sowa

Uczestnicy wesela wesel

Uczestnicy wesela wesel

Spotkanie rozpoczęło się w Domu Diecezjalnym TABOR. Uczestnicy przedstawiali swoje rodziny, opowiadali o doświadczeniach małżeńskich i dzielili się historiami, które często rozpoczynały się od jednego, odważnego kroku – decyzji, że ich wesele będzie świętem miłości, a nie alkoholu. Pierwszego dnia uczestników odwiedził biskup Kazimierz Górny, który podziękował małżonkom za ich świadectwo i przypomniał postać św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ludzi podejmujących trud życia w trzeźwości. Podczas Eucharystii ks. dr Wiesław Matyskiewicz podkreślał, że abstynencja nie jest wyrzeczeniem, lecz darem składanym rodzinie i bliźnim. Drugi dzień miał charakter formacyjny. Konferencje poświęcone problematyce uzależnień pokazały, jak współczesna wiedza medyczna i psychologiczna potwierdza znaczenie profilaktyki oraz odpowiedzialnych wyborów. Szczególnym przeżyciem była pielgrzymka do Markowej – miejsca naznaczonego świadectwem błogosławionych Józefa i Wiktorii Ulmów. Ich życie przypomina, że miłość małżeńska to codzienna odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do poświęcenia i odwaga życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Wieczorne warsztaty taneczne, wspólna modlitwa różańcowa oraz rozmowy do późnych godzin pokazały, że integracja nie potrzebuje alkoholu. Wręcz przeciwnie – uczestnicy podkreślali, że dopiero w atmosferze trzeźwości można w pełni cieszyć się obecnością drugiego człowieka, prowadzić wartościowe rozmowy i budować prawdziwe więzi. Ostatni dzień spotkania był czasem dziękczynienia za otrzymane łaski. Podczas Eucharystii w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie-Dworzysku ks. prałat Władysław Zązel, który zachęcał, aby rodzinne uroczystości – zwłaszcza wesela – były świadectwem wolności, odpowiedzialności i szacunku wobec każdego uczestnika. XXXII Wesele Wesel nie było jedynie kolejnym zjazdem małżeństw. Było przede wszystkim żywym dowodem na to, że można świętować inaczej. Coraz więcej młodych narzeczonych zastanawia się dziś nad organizacją wesela bezalkoholowego. Nie dlatego, że chcą komukolwiek coś udowodnić, ale dlatego, że pragną, aby najważniejszy dzień ich życia był pięknym początkiem wspólnej drogi, wolnym od ryzyka nadużyć i złych doświadczeń. Rzeszowskie XXXII Wesele Wesel pozostawiło uczestnikom nie tylko piękne wspomnienia, ale również ważne przesłanie. Każde bezalkoholowe wesele staje się świadectwem, że można budować kulturę spotkania opartą na szacunku, odpowiedzialności i prawdziwej wolności. Oby takich świadectw było w Polsce coraz więcej.  

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję