U zbiegu ulic Karowej i Wybrzeża Kościuszkowskiego pod daszkiem wisi kołyska. Matki, które z różnych powodów nie mogą lub nie chcą wychować swoich dzieci, mogą je tu zostawić. Miejsce jest ustronne. Choć to nieopodal wejścia do Oddziału Intensywnej Terapii Noworodka Szpitala przy Karowej, bardzo rzadko ktoś tędy przechodzi. Matka może być pewna, że pozostanie osobą anonimową. - W kołysce znajduje się czujnik dźwiękowy, którego sygnał odbierany jest na oddziale noworodkowym szpitala. Uruchamia się po włożeniu dziecka do kolebki - mówi Alina Kuźmina, rzecznik prasowy szpitala.
Niewielkich rozmiarów kołyska przeznaczona jest dla noworodków. Umieszczony napis głosi: "Mamo, jeśli nie jesteś w stanie wychować mnie sama, daj mi szansę, zostaw mnie tutaj". Dziecko trafia na oddział noworodków, a stamtąd jest zgłaszane do Interwencyjnej Placówki Opiekuńczej w Otwocku. Tam specjaliści zajmują się wyjaśnianiem sytuacji prawnej dziecka. Następnie maluch trafia do ośrodka adopcyjnego.
Pomysł z zawieszeniem kołyski to inicjatywa prof. Marii Katarzyny Kornackiej, kierującej Kliniką Neonatologii Szpitala przy ul. Karowej. Jest odzewem na coraz częstsze, opisywane także w prasie, przypadki porzucania noworodków na śmietnikach. - Chodzi o ratowanie życia, a nie o zachęcanie do porzucania dzieci - mówi Alina Kuźma.
Chociaż kołyska jest ustawiona od kilku tygodni, to dotychczas nie znalazł się w niej żaden noworodek. - Chcielibyśmy, żeby matki wiedziały, że mogą bezpiecznie urodzić dziecko w szpitalu, a następnie zostawić noworodka pod opieką lekarzy, a nie narażać jego życia i zdrowia, zostawiając bezbronnego na śmietniku - mówi Alina Kuźmina.
Kołyska ma oddziaływać psychologicznie i należy mieć nadzieję, że spełni swoją funkcję. Pokazuje, że w sprawie ratowania życia nienarodzonych i noworodków zawsze można znaleźć jakieś wyjście.
„To przygnębiające, że prezydent postanowił napisać tak lekceważące słowa na temat Ojca Świętego. Papież Leon nie jest jego rywalem; papież nie jest też politykiem. Jest Namiestnikiem Chrystusa, który przemawia w imię prawdy Ewangelii i w trosce o dusze” - tymi słowami przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, arcybiskup Paul S. Coakley odniósł się do wpisu prezydenta Trumpa w mediach społecznościowych, krytykującego Leona XIV.
W długim poście Trump napisał, że Leon jest „słaby w kwestii przestępczości i fatalny w polityce zagranicznej”, że nie chce „papieża, który uważa za dopuszczalne, by Iran posiadał broń jądrową”, ani „papieża, który krytykuje prezydenta Stanów Zjednoczonych”. Dodał, że Leon XIV „nie figurował na żadnej liście kandydatów na papieża i został wybrany przez Kościół tylko dlatego, że był Amerykaninem”. Jak stwierdził: „Gdybym nie był w Białym Domu, nie byłoby Leona w Watykanie”.
Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił panią Weronikę Krawczyk
Fundacja Życie i Rodzina/Karol Porwich
Prezydent RP Karol Nawrocki postanowieniem z dnia 13 kwietnia 2026 r. skorzystał z prawa łaski w stosunku do Pani Weroniki Krawczyk - poinformował na platformie X Mateusz Kotecki, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Pani Weronika zgodziła się na podanie swoich danych osobowych do wiadomości publicznej - informuje Kancelaria Prezydenta.
Nazywał siebie świnią, gdy kolejny raz się upił. Potem był odwyk i wyjście na prostą. Gdy podczas wspólnego składania świadectwa ks. Mirosław przedstawił go jako boksera, on określił siebie jako pięściarz, bo „bokser to pies”, a on wreszcie zrozumiał, że jest wartościowym człowiekiem. To w skrócie historia Sylwka, jednego z domowników wspólnoty „Betlejem”, którą w 1996 r. założył ks. Mirosław Tosza. To miejsce, gdzie wielu byłych bezdomnych, podobnie jak Sylwek, odkrywa swoją wartość i ludzką godność. 14 kwietnia w Polsce obchodzimy Dzień Ludzi Bezdomnych. Trwamy też w Tygodniu Miłosierdzia.
Ks. Mirosław Tosza jako 19-latek świadomie nawrócił się dzięki Wspólnotom „Wiara i Światło”, które posługują ludziom ubogim, niepełnosprawnym intelektualnie, a w których prace się zaangażował. „Mój pierwszy kontakt z Ewangelią to nie była Ewangelia czytana i medytowana, tylko odgrywana w scenkach rodzajowych, w których graliśmy z niepełnosprawnymi na obozach. Poznawałem Ewangelię w ten sposób, że musiałem się wcielić w jakąś z ról, na przykład sługi na weselu w Kanie Galilejskiej, więc dla mnie poniekąd to środowisko ubogich było środowiskiem naturalnym” - opowiedział ks. Tosza, mówiąc o początkach swojej pasji do pracy z bezdomnymi i ubogimi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.