Pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 10 lipca pod honorowym patronatem bp. Rafała Markowskiego, przewodniczącego Komitetu Konferencji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem oraz bp. Romualda Kamińskiego, biskupa diecezji warszawsko-praskiej.
Pielgrzymkę rozpocznie się Eucharystią w kościele rektoralnym św. Benona w Warszawie przy ul. Pieszej 1. Celem pielgrzymki jest odkrywanie historycznej i duchowej spuścizny narodu żydowskiego zamieszkującego ziemie dawnej Rzeczypospolitej.
- Po Eucharystii udamy się autokarem do Lelowa, siedziby dynastii Bidermanów - chasydów lelowskich. Odwiedzimy tam ohel, grobowiec pierwszego legendarnego rebego, Dawida z Lelowa, ucznia Elimelecha z Leżajska i przyjaciela Widzącego z Lublina, mistrza i przewodnika duchowego całego ówczesnego pokolenia Żydów – zaprasza ks. dr Andrzej Tulej, delegat archidiecezji warszawskiej do spraw dialogu z judaizmem,
ekumenizmu i kontaktów religijnych. Lelów stanowi żywe miejsce kultu. Chasydzi lelowscy utworzyli tam centrum pielgrzymkowe (podobnie jak w Leżajsku).
Reklama
Na szlaku wędrówki znajdzie się również Radomsko i cmentarz - ohel rabinów z dynastii Rabinowiczów z końca XIX wieku, jednej z najbardziej wpływowych w Polsce. W grobowcu został pochowany m.in. założyciel dynastii rabi Szlomo Rabinowicz, zmarły w 1866 r. Uczył się w jesziwach w Piotrkowie oraz w Kutnie. Jako dziecko miał okazję z ojcem odwiedzać Widzącego z Lublina, Jehudiego i Symchę Bunama z Przysuchy. Jego mistrzami stali się rabi Meir z Opatowa, Fiszel ze Strykowa i Symche Bunam z Przysuchy. Radomsko jest miejscem żywego kultu rebego; chasydzi stworzyli tam miejsce pielgrzymkowe.
Trasa pielgrzymki będzie wiodła także przez Piotrków z cmentarzem z XVIII wieku, zespołem unikatowych nagrobków o wielkich walorach artystycznych; grobowcami - ohelami cadyków z dynastii Rozpsza, Radoszyce, Wolbórz.
- Najważniejszym jednak miejscem jest ohel rabiego i doktora Chaima Dawida Bernharda, lekarza cesarza Fryderyka Wilhelma III. Pod wpływem Dawida z Lelowa wszedł on na drogę chasydzką i stał się uczniem, ale i lekarzem i powiernikiem największych cadyków epoki. Zwiedzimy również dzielnicę żydowską, m.in. synagogi, obecnie znajduje się tam archiwum i biblioteka – opowiada ks. Tulej.
W duchowość chasydzką i nauki cadyków uczestników pielgrzymki wprowadzać będzie Symcha Keller, były rabin Łodzi, chasydzki nauczyciel duchowy, kantor i muzyk. Eucharystię odprawi natomiast o. Marek Kotyński CSsR, który będzie towarzyszył pątnikom na pielgrzymkowych szlakach chasydzkich.
W trakcie pielgrzymki będzie można usłyszeć chasydzkie śpiewy, hymny, niguny i psalmy hebrajskie.
Zapisy do końca czerwca u organizatora – dr. Mariusza Maciaka: mplmac@wp.pl. W temacie wiadomości proszę wpisać „Pielgrzymka śladami cadyków”.
Centrum Monitoringu Chrystianofobii Fidei Defensor
Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie profanacji krzyży w trakcie koncertu w Chwałkowie. Lokalni wierni i księża organizują modlitwy ekspiacyjne.
O sprawie pisaliśmy tutaj: Płonące krzyże podczas koncertu za pieniądze podatników! Czy w Polsce można już bezkarnie deptać świętości?
Organizatorzy festiwalu muzyki death-metalowej w Chwałkowie odcięli się od aktu profanacji, a zespół przekonywał, że nie chciał nikogo obrazić. Muzycy zadeklarowali jednak, że zrobiliby to jeszcze raz.
Autorstwa Jan Matejko - fragment, Domena publiczna, commons.wikimedia
Św. Jan z Dukli
Święty Jan z Dukli urodził się na galicyjskiej ziemi, na przełęczy Karpackiej, w Dukli w 1414 r. Został dobrze wychowany przez bogobojnych rodziców. Rodzice posłali go do szkół w Krakowie. Jako młodzieniec otrzymał od Boga powołanie kapłańskie i zakonne. Wstąpił do Zakonu Franciszkanów Konwentualnych. Został wyświęcony na kapłana. Pracował w Krośnie i we Lwowie. Pod wpływem św. Jana Kapistrana przeniósł się do franciszkanów obserwantów, czyli bernardynów. I tu zasłynął jako kaznodzieja, wytrwały spowiednik, szerzyciel czci do Męki Pańskiej i Matki Bożej. Pod koniec życia stracił wzrok. Umarł w uroczystość św. Michała Archanioła, w środę 29 września 1484 r. Jan Paweł II kanonizował go 10 czerwca 1997 r. w Krośnie. Relikwie jego spoczywają w Dukli. Św. Jan z Dukli jest patronem diecezji przemyskiej. Co to znaczy, że jest naszym patronem? jakie wnioski z tego wynikają dla nas? Wynikają z tego dwa główne zadania. Po pierwsze, mamy uznać, że św. Jan jest naszym niebieskim opiekunem i orędownikiem. Stąd też winniśmy mu polecać często sprawy naszego życia. Drugie zadanie, jakie mamy wobec naszego patrona w niebie – to naśladować go w życiu. Każdy święty zostawia nam swoje chrześcijańskie życie jako testament do realizowania. Wszyscy jesteśmy zobowiązani ten testament rozpoznać i go wypełniać w kontekście naszego powołania, czyli inaczej mówiąc: jesteśmy zobowiązani do naśladowania naszych świętych. Pytamy się dzisiaj na nowo, jakie przesłanie zostawił nam św. Jan z Dukli, w czym go winniśmy naśladować? By odpowiedzieć na to pytanie, sięgnijmy do modlitwy: „Boże, Ty obdarzyłeś błogosławionego Jana z Dukli, kapłana, cnotami wielkiej pokory i cierpliwości, spraw, abyśmy naśladując jego przykład, otrzymali podobną nagrodę”. Św. Jan z Dukli wyznawał wiarę nie tylko w swoich kazaniach, ale przede wszystkim swoim życiem. Jak wyznajesz wiarę jako ojciec, jako matka, żona, mąż, dziecko, synowa, zięć? Czy Bóg zajmuje w twoim życiu pierwsze miejsce? Jeżeli w życiu Pan Bóg jest naprawdę na pierwszym miejscu, to wszystko się właściwe układa. Wiarę wyznajemy nie tylko w kościele, na modlitwie, ale całym swoim życiem. Dzisiaj, Bogu dzięki, nie prześladują nas za wiarę. Nie idziemy do więzień, nie zwalniają nas z pracy. Nie mamy niepokoju o konsekwencje naszego świadczenia o wierze.
Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.
Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.