Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 7/2007, str. 32

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

KGB oczerniało Piusa XII

W „Dzienniku” z 31 stycznia tekst Zbigniewa Parafianowicza „Kłamstwo stulecia obalone”. Według autora, to sowieckie KGB sfabrykowało zarzuty o rzekomej współpracy Ojca Świętego Piusa XII z hitlerowcami i jego rzekomej obojętności na los eksterminowanych Żydów. Kłamstwa te - wbrew prawdzie o bardzo dużych rozmiarach pomocy Piusa XII dla Żydów, która doprowadziła do uratowania wielu tysięcy istnień - rozpowszechniano przez parę dziesięcioleci. Jako pierwszy nagłośnił je znany niemiecki pisarz Rolf Hochhuth w sztuce „Namiestnik”, występując w ten sposób w roli „pożytecznego idioty”, działającego zgodnie z celami oszczerców z KGB. Historię sfabrykowanych oszczerstw ujawnił były szef rumuńskiego wywiadu gen. Ion Mihai Pacepa, który przyznał się do uczestniczenia w spisku zmierzającym do zniszczenia autorytetu Kościoła na całym świecie. W wywiadzie udzielonym Ewie K. Czaczkowskiej („Rzeczpospolita” z 2 lutego) historyk IPN Jan Żaryn stwierdził już w tytule tekstu: „Piusa XII oczerniono, bo był antykomunistą”. Ten sam temat Żaryn podjął obszernie w tekście „Pius XII - twardy antykomunista” („Dziennik” z 3 grudnia).

Kompromitacja MSZ

Reklama

W dwóch tekstach na łamach „Naszego Dziennika”: „Kompromitacja MSZ” (nr z 19 stycznia) i „Gorzej niż kompromitacja” (nr z 27-28 stycznia) podjąłem sprawę nader szkodliwej, godzącej w obraz i interesy Polski, anglojęzycznej publikacji MSZ. Chodzi o książkę „Difficult Postwar Years. Polish Voices in Debate Over Jan T. Gross’s Book «Fear», stanowiącą wybór polskich głosów w dyskusji na temat wydanej w USA książki „Strach” J. T. Grossa. Wybór był ogromnie tendencyjny. Świadomie pominięto najbardziej krytyczne i pogłębione merytorycznie polskie głosy na temat polakożerczej i antykatolickiej książki Grossa. Tym chętniej za to uwzględniono teksty nagłaśniające antypolskie i antykatolickie teksty zwolenników Grossa, w tym dr Aliny Całej, znanej ze skrajnych uprzedzeń do polskości i Kościoła katolickiego. W tekście pt. „Antypolska propaganda za polskie pieniądze” („Nasz Dziennik” z 1 lutego) zaakcentowałem, że we wspomnianym wyborze MSZ przedrukowano wywiad A. Całej z „Przekroju” z jawnie antypolskim oszczerstwem głoszącym, że w latach 1935-37 w pogromach w Polsce zamordowano ponad 200 osób pochodzenia żydowskiego. Byłoby to więcej niż w tym samym czasie zamordowano w Niemczech hitlerowskich. W rzeczywistości w Polsce w owym okresie nie było żadnych pogromów, a w zajściach między Polakami a Żydami zginęło nie 200 a 14 Żydów i ponad 20 Polaków.
„Nasz Dziennik” z 1 lutego opublikował list pary europosłów: Urszuli Krupy i Witolda Tomczyka do minister spraw zagranicznych Anny Fotygi z 31 stycznia. Para europosłów stwierdziła w swym liście m.in., iż: „Publikacja Grossa, prezentująca głęboko nieprawdziwy i tendencyjnie antypolski i antykatolicki obraz stosunków polsko-żydowskich, spotkała się z obszerną i bardzo merytoryczną polemiką wielu polskich historyków i publicystów. Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, prezentując opinii międzynarodowej rzekomo polskie komentarze do «Strachu», w istocie pominęły wysiłek intelektualny, podjęty w obronie prawdy i dobrego imienia Polski. Tym samym Ministerstwo Spraw Zagranicznych podpisało się pod antypolskimi fałszami.
Pani Minister!
Czy doprawdy jesteśmy skazani na to, aby Polska była oczerniana na forum międzynarodowym przy współudziale najwyższych urzędów Państwa Polskiego? Czy antypolonizm w polskich instytucjach publicznych pozostanie bezkarny? (...)”.
Na razie MSZ ciągle milczy...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szkodliwe działanie „łże elit”

W „Dzienniku” z 3-4 lutego obszerny wywiad z premierem Jarosławem Kaczyńskim, udzielony Robertowi Mazurkowi, pt. „Zwariowałbym, przejmując się tym wszystkim”. Premier m.in. bardzo krytycznie ocenił nierzetelne stanowisko Niemiec w stosunkach z Polską, obciążając je odpowiedzialnością za pogorszenie wzajemnych stosunków polsko-niemieckich. Premier wskazuje również na negatywne, osłabiające Polskę zachowanie ze strony części tzw. elit, mówi o „braku lojalności dużej części wpływowych środowisk wobec własnego kraju” w kwestii stosunków z Niemcami. Premier akcentuje: „Mamy w Polsce potężny front ludzi reagujących z powodów, które należałoby wyjaśnić gwałtowną agresją na każdą próbę obrony naszych interesów narodowych”.

Żałosny poziom badań historycznych

Niezwykle krytyczną ocenę poziomu aktualnych badań historycznych w Polsce znajdujemy w bardzo ciekawym wywiadzie udzielonym przez wicedyrektora Archiwum IPN dr. Piotra Gontarczyka Pawłowi Toboła-Pertkiewiczowi z „Opcji na Prawo” (nr 1 z 2007 r.) pt. „Krętymi drogami do prawdy”. Dr Gontarczyk stwierdził m.in.: „Ci sami profesorowie, którzy przez wiele lat fałszowali historię, którzy funkcjonowali w PRL na zasadach politycznych, a nie intelektualnych, nadal są pracownikami naukowymi (...) uważam, że ogromna część książek wydanych po 1989 r. powiela schematy propagandowe z okresu PRL, nie prezentuje właściwego poziomu intelektualnego, a także ukazuje niezwykle niski poziom badań. Brak warsztatu, niechęć do odnajdywania i analizowania dokumentów archiwalnych - to wszystko powoduje, że obecnie nie stanowi problemu wskazanie na rynku książek, które są równie fatalne, jak te wydawane 30 i więcej lat temu. Takich jest po prostu zdecydowanie większość”. Gontarczyk bardzo ostro ocenił również poziom książek Jana T. Grossa, stwierdzając: „Jego książki to nic innego, jak to, co prof. Norman Finkelstein określił mianem «przedsiębiorstwa holokaust». Z naukowego punktu widzenia twórczość Jana Tomasza Grossa jest całkowicie niewiarygodna, jest to pisanina pozbawiona cech pracy naukowej. Zgodzi się pan, że wybieranie faktów i źródeł lub ich preparacja do z góry założonej tezy jest bardziej elementem popkultury aniżeli świata nauki i porównywanie jego pisarstwa do miana dzieła naukowego, jest po prostu obrazą dla tej drugiej”.

2007-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieski jałmużnik: priorytetem Leona XIV jest Chrystus

2026-07-13 15:11

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

Leon XIV

Vatican Media

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

Priorytetem tego pontyfikatu jest Chrystus - uważa papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín. Jest on jednym z najbliższych współpracowników Papieża. Należy do tego samego, co Leon XIV zakonu augustianów. Znają się zatem od wielu lat. Na tej podstawie zapewnia, że osią obecnego pontyfikatu będzie Chrystus: Żyć w Chrystusie, utożsamiać się z Chrystusem i dawać świadectwo o Chrystusie.

Abp de San Martín podkreśla, że to właśnie z tego chrystocentryzmu wynika też misyjne nawrócenie Kościoła, do którego dąży Leon XIV. „Jest bowiem oczywiste, że jeśli żyjemy w Chrystusie, odczuwamy pilną potrzebę ukazywania Go i przekazywania Go innym. Każdy, kto żyje w Chrystusie, nieuchronnie odczuwa impuls misyjny, ewangelizacyjny, powołanie do bycia świadkiem zbawienia pośród świata” - mówi prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia w wywiadzie dla portalu Omnes.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: U salezjanów powstał mural - przedstawia m.in. Maryję czy św. Jana Bosko

2026-07-14 07:31

[ TEMATY ]

Sosnowiec

mural

Diecezja sosnowiecka

U salezjanów w Sosnowcu powstał nowy mural. Przy parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego pojawiły się postaci szczególnie ważne dla tej wspólnoty: Maryja, św. Jan Bosko, św. Dominik Savio oraz św. Rafał Kalinowski. Autorem muralu jest artysta z Krakowa, który pragnie pozostać anonimowy. Dzieło powstało jako dar salezjanów związany z czasem peregrynacji. Nie ma być jednak wyłącznie ozdobą. Ma być znakiem wiary i zaproszeniem dla tych, którzy wchodzą na teren parafii.

– Ten mural powstał po to, żeby witać wiernych. Chcemy, aby każdy, kto wchodzi na teren naszej parafii, od razu czuł, że trafia do miejsca modlitwy, spotkania i domu. To nie jest tylko dekoracja. To znak obecności Maryi i świętych, którzy prowadzą nas do Jezusa i przypominają, że świętość zaczyna się bardzo blisko w codzienności, w relacjach, w trosce o drugiego człowieka – mówi ks. Mariusz Jawny SDB.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję