Reklama

Wiara to życie

Rozpoczynamy adwentowy cykl, w którym omówimy szczegółowo trzy cnoty teologalne: wiarę, nadzieję i miłość. na początek - wiara.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Od wieków, w bardzo wielu językach, kulturach, ludach i narodach, Kościół nie przestaje wyznawać swojej jedynej wiary otrzymanej od jednego Pana, przekazywanej przez jeden chrzest, opartej na przekonaniu, że wszyscy ludzie mają tylko jednego Boga i Ojca”
„Katechizm Kościoła Katolickiego”, 172

Reklama

Kiedy jest dobrze - pomaga dziękować. Kiedy źle - daje nadzieję. Wiara jest naszą codziennością, chlebem powszednim.
- Wiara jest dla mnie życiem - podkreśla prof. Anna Świderkówna, autorka wielu książek na temat Biblii. - Dla mnie wierzyć oznacza właściwie zawierzyć, zaufać. Chodzi o to, by nie patrzeć na siebie, nie myśleć o sobie. Wtedy wszystko może się zdarzyć - stwierdza Pani Profesor.
O wierze bardzo pięknie mówi też Otylia Jędrzejczak - nasza utalentowana pływaczka, która osiągnęła już, mimo młodego wieku, wiele sukcesów na pływalniach całego świata. - Wiara to podstawa, bez której nie byłoby tego wszystkiego, jak bez modlitwy nie ma żadnego mojego startu - zaznacza.
Z wiary czerpie siłę do pracy senator Ewa Tomaszewska z PiS. Kandydując do parlamentu, zobowiązała się do pomocy ludziom biednym, poszkodowanym, niepełnosprawnym. - Jeżeli jesteśmy ludźmi wiary chrześcijańskiej, to trzeba dawać dowody miłości bliźniego - mówi. A kto ją bliżej zna, wie dobrze, że gdyby doba liczyła 48 godzin, to Pani Senator dawałaby takie dowody nieustannie. Jej biuro senatorskie pełne jest ludzi proszących o pomoc, a ona nie przejdzie obojętnie obok nikogo, kto potrzebuje wsparcia.
To tylko przykłady ludzi głęboko wierzących, którzy jednak swojej wiary nie eksponują w sposób nachalny. Jest ich wielu. Spotykamy ich codziennie w autobusie, na ulicy, w sklepie. Na pewno wiele ich różni, ale jedno mają wspólne: właśnie wiarę.

Wiara jest pewnością

Reklama

O wierze napisano już niezliczone tomy książek. Jest ich tyle, że nawet gdybyśmy żyli 1000 lat, nie przeczytalibyśmy wszystkich. Co więcej, niektóre pozycje wytrawnych teologów są tak trudne i skomplikowane, że zniechęcają do zgłębiania tego tematu. A jednak wiara jest prosta. Mówił o tym niedawno Benedykt XVI w homilii podczas Mszy św. w Ratyzbonie. Podkreślił wtedy, że wierzymy w Boga - początek i cel ludzkiego życia. W Boga, który wchodzi w nas, ludzi, od którego pochodzimy i który jest naszą przyszłością. - W ten sposób wiara jest zawsze nadzieją, pewnością, że mamy przyszłość i że nie spadamy w próżnię. Wiara jest też miłością, gdyż miłość Boga pragnie nas rozpalić - mówił Papież. Dodał, że wyznanie wiary nie jest teorią ani zbiorem zdań.
Rozwinięcie tych słów znajdujemy w słynnym „Wprowadzeniu w chrześcijaństwo”, które obecny Papież pisał ponad 30 lat temu. Podkreśla tam, że w słowie „wierzę” zamyka się zasadniczy wybór naszej postawy wobec rzeczywistości jako takiej. Czyli wiara jest zasadniczą postawą wobec bytu egzystencji, siebie samego i całej rzeczywistości. „Oznacza opowiedzenie się za tym, że to, czego nie można ujrzeć, co nie może w żaden sposób stanąć w polu widzenia człowieka, nie jest czymś nierzeczywistym, lecz odwrotnie, że to, czego nie można ujrzeć, jest właściwą rzeczywistością, która utrzymuje i umożliwia wszelką rzeczywistość - pisze ks. prof. Ratzinger i dodaje: - Wierzyć znaczy uznać, że wewnątrz egzystencji ludzkiej istnieje punkt, który nie może zasilać się tym, co widoczne i dotykalne, ani na tym się opierać, ale który styka się z tym, czego dojrzeć nie można, tak że staje się to dla niego dotykalne i okazuje się niezbędne dla jego egzystencji”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odwrócić się, aby zobaczyć

Ks. prof. Ratzinger nie ma wątpliwości, że taką postawę można osiągnąć tylko przez to, co w języku biblijnym nazywa się nawróceniem. Człowiek ze swej natury ciąży do tego, co widzialne, co można dotknąć, zmierzyć, obejrzeć. Musi się więc odwrócić, aby dojrzeć, jak jest ślepy, gdy wierzy tylko temu, co widzą jego oczy.
„Bez tego zwrotu egzystencji, bez pokonania naturalnego ciążenia nie ma wiary. Wiara właśnie jest nawróceniem, w którym człowiek odkrywa, że się łudzi, gdy idzie jedynie za tym, co uchwytne. Jest to zarazem najgłębszy powód, dlaczego wiara nie da się udowodnić. Jest ona zwrotem w bytowaniu i osiąga ją tylko ten, kto dokonuje tego zwrotu. Ponieważ zaś z natury ciążymy w innym kierunku, przeto wiara jest codziennie czymś nowym i tylko w nawróceniu trwającym całe życie możemy pojąć, co to znaczy mówić: wierzę” - podkreśla ks. Ratzinger. I rysuje w tym miejscu sugestywny obraz: wiara oznacza zawsze skok przez bezdenną przepaść, bo zawsze jest ryzykiem, że się przyjmie jako rzeczywiste i podstawowe to, czego nie widać. Obecny Papież podkreśla, że wiara zawsze była rozstrzygnięciem angażującym głębię ludzkiej egzystencji, domagającym się od człowieka zwrotu, jaki osiąga się jedynie przez decyzję.

Pod naporem snu

Reklama

Podjąć jednak taką decyzję często jest niezwykle trudno. Widać to doskonale na przykładzie św. Augustyna, któremu nawrócenie przyszło z wielkim trudem i odwlekał je w nieskończoność. W słynnych „Wyznaniach”, zwracając się do Boga, pisał: „Ciężarowi świata tak błogo się poddawałem, jak się nieraz człowiek poddaje naporowi snu. A moje rozmyślania o Tobie były podobne wysiłkom człowieka, który się usiłuje przebudzić, ale nie może, i, pokonany, znowu w głębię snu zapada. (...) Umiałem Ci odpowiadać tylko sennymi słowami omdlałego człowieka: «Jeszcze chwilę! Jeszcze tylko chwilę! Poczekaj nieco...»”.
A jednak w końcu dokonało się nawrócenie św. Augustyna. Pod wpływem słowa Bożego. A konkretnie - następujących słów z Listu św. Pawła do Rzymian: „...nie w ucztach i pijaństwie, nie w rozpuście i rozwiązłości, nie w zwadzie i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, a nie ulegajcie staraniom o ciało i jego pożądliwości” (por. Rz 13, 13-14).
Nawrócenie św. Augustyna - przejście od stanu niewiary do wiary było, oczywiście, darem Bożym, łaską. Bo wiara jest darem. „I to takim darem, za pomocą którego Bóg wzywa mnie do tego, żebym ja się do Niego coraz bardziej zbliżał i Go pokochał. Zatem im więcej będzie mi zależało na tym darze, tym więcej będę go otrzymywał. Pod tym względem z wiarą jest trochę podobnie jak z innymi naszymi uzdolnieniami: niewiele przyjdzie mi z tego, że mam talent muzyczny albo szczególne zdolności do języków obcych, jeśli ja te moje talenty zakopuję w ziemi i nie staram się ich rozwijać” - pisze o. Jacek Salij w książce „Nadzieja poddawana próbom”. Dodaje, że największe nasze talenty marnujemy prawdopodobnie najczęściej. „Wiara jest talentem przekraczającym miarę ludzkiej natury i być może marnujemy go jeszcze częściej niż zdolność do wzajemnej miłości. Stanowczo zbyt wiele wśród nas wiary byle jakiej, martwej, niewiele nas do Boga zbliżającej. Jest tak nie dlatego, że Bóg skąpo obdarza łaską wiary, ale dlatego, że otrzymany od Niego talent wiary my lubimy zamknąć w sejfie i nie pozwalamy mu się rozwijać” - podkreśla o. Salij.

Modlić się o wiarę

Jak jednak pomnażać talent wiary i nie zamykać go w sejfie? Jak strzec wiary, aby jej nie utracić? - O wiarę trzeba się przede wszystkim modlić - podkreśla ks. dr Włodzimierz Artyszuk, teolog z Warszawy. - A więc często uczestniczyć w Eucharystii, przystępować do Komunii św., ale także czytać Pismo Święte. Przecież to jest słowo Boga skierowane do mnie osobiście. Trzeba też pogłębiać swoją wiedzę o Bogu. Czytać prasę katolicką, literaturę religijną. To wszystko może człowiekowi dać wiele głębokich wskazówek, zmusić do przemyśleń i nie zatrzymywać się tylko na powierzchni.
Ks. Artyszuk podkreśla, że dziś dużym niebezpieczeństwem jest selektywność wiary. - Mamy np. duży indywidualizm w traktowaniu przykazań. Trzeba przede wszystkim pokazywać, że wiara ma pewne konsekwencje. Jeżeli jestem człowiekiem wierzącym, to nie mogę być człowiekiem wewnętrznie rozdartym. Albo akceptuję naukę Kościoła całą, albo nie. Bardzo łatwo jest dzisiaj powiedzieć: „jestem człowiekiem wierzącym, ale...”. Takie mówienie świadczy o niedojrzałości człowieka. Wiara jest pewną całością i nie można wybierać sobie, w co będzie się wierzyć, a w co nie - mówi ks. Artyszuk.

W obliczu prób

Wiara jest często poddawana próbom. Mogą być one bardzo różne. O. Jacek Salij we wspomnianej książce pisze: „Taką próbą może być wejście w nowe środowisko, gdzie wiara jest postrzegana inaczej niż w moim środowisku dotychczasowym. Są środowiska, w których wiara jest czymś oczywistym. Otóż jeśli ktoś pochodzący z takiego środowiska znajdzie się wśród ludzi niewierzących lub mało wierzących, musi się bardzo wewnętrznie zmobilizować, ażeby nie ulec atmosferze tego nowego środowiska. Wiara wielu nie wytrzymuje tej próby i ulega częściowemu lub nawet całkowitemu załamaniu stosunkowo szybko po przeniesieniu się do nowego miasta lub kraju czy w jakieś nowe środowisko zawodowe lub towarzyskie. Za to ci wszyscy, którzy pilnują wówczas wiary jak swojego najcenniejszego skarbu, wychodzą z takiej próby z wiarą umocnioną i odnowioną”.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzisiejsze święto nazywa się ofiarowaniem. Jak to rozumieć?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Grażyna Kołek

Rozważania do Ewangelii Łk 2, 22-40.

Poniedziałek, 2 luty. Święto Ofiarowania Pańskiego.
CZYTAJ DALEJ

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

2026-01-31 14:47

[ TEMATY ]

Bp Julian Wojtkowski

Archidiecezja Warmińska

Bp Julian Wojtkowski

Bp Julian Wojtkowski

„Te 99 lat pozostawia niezwykłe świadectwo Bożego działania w życiu tak wielu pokoleń, które miały szczęście spotkania z księdzem biskupem. Trzeba Bogu za ten dar dziękować” - powiedział abp Józef Górzyński podczas Mszy św. sprawowanej w intencji bp. Juliana Wojtkowskiego. Duchowny obchodzi 99. rocznicę urodzin i od lat pozostaje ważnym świadkiem historii oraz życia Kościoła na Warmii.

Uroczysta Msza św. w intencji jubilata została odprawiona w Konwikcie Kapłanów Warmińskich w Olsztynie. Przewodniczył jej abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. W homilii podkreślił, że 99 lat życia bp. Juliana Wojtkowskiego jest „niezwykłym świadectwem Bożego działania”, które dotknęło wielu pokoleń duchownych i wiernych. Te słowa metropolita warmiński powtórzył, dziękując Bogu za dar długiego życia jubilata i jego nieustanne świadectwo w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Szwajcaria: Strzelała do wizerunku Matki Bożej i Jezusa. Radna skazana!

2026-02-02 17:27

[ TEMATY ]

profanacja

Szwajcaria

znieważanie

zrzut ekranu Instagram

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2024 roku, gdy Ameti z pistoletu pneumatycznego zaczęła strzelać do reprodukcji XIV-wiecznego obrazu „Madonna z Dzieciątkiem i Archaniołem Michałem” autorstwa Tommaso del Mazza. Według ustaleń sprawczyni oddała strzały z odległości około 10 metrów, celując bezpośrednio w głowy wizerunków Maryi i Jezusa. Zdjęcia zniszczonego wizerunku, w tym zbliżenia otworów po kulach, wywołały natychmiastowe i powszechne oburzenie. Łącznie 31 osób złożyło zawiadomienia o przestępstwie. Zapadł w tej sprawie wyrok - została ukarana przez sąd grzywną w zawieszeniu za „naruszenie wolności wyznania i religii”.

Ameti, która jest urodzoną w Bośni muzułmanką (w wieku 3 lat przybyła w 1995 do Szwajcarii wraz z rodziną uchodźców), uważającą się obecnie za ateistkę, zamieściła zdjęcia zbezczeszczonego obrazu na Instagramie, podpisując je niemieckim słowem „abschalten”, czyli „wyłączyć; odłączyć”. Ale w kontekście strzelania do twarzy Maryi i Jezusa napis ten wielu odczytało jako symboliczny akt „wymazania” lub „eliminacji”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję