Reklama

Odczytując znaki czasu

Ideologie zła

Niedziela Ogólnopolska 35/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pamiętamy...
Refleksje nad przesłaniem książki Jana Pawła II „Pamięć i tożsamość”

Z abp. Józefem Michalikiem - metropolitą przemyskim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski - rozmawia ks. Zbigniew Suchy

Ks. Zbigniew Suchy: - Zło i dobro żyją obok siebie - to kolejna teza papieska pierwszego rozdziału „Pamięci i tożsamości”. Jaki kąkol współczesności zagraża pszenicy owocowania? Jak zachować postawę cierpliwego żniwiarza?

Abp Józef Michalik: - Bardzo piękne nawiązanie do Ewangelii. Sądzę, że w tym pytaniu kryje się zagadnienie principiów. Dla mnie największe zagrożenie niesie w sobie alienacja myślowa. Św. Augustyn przestrzegał: „Jeśli wszystko rozumiesz, to nie jest to On”. Ta dewiza wielkiego świętego, ale i myśliciela wprost wskazuje na pokorę, na prawdę, że prawdy Boże muszą być rozpatrywane na kolanach.
Najgorszy kąkol to rozwodnione myślenie. Już to kiedyś powiedziałem, ale warto przypomnieć - nie trzeba się bać grzechu, ale trzeba się bać zakłamania, sumienia, które nie uznaje już zła. Dopóki człowiek rozeznaje grzech i nazywa rzecz po imieniu - możliwe jest nawrócenie, pozyskanie dobra, czasem nawet wielkiego dobra. Dla przykładu: wiadomo, widać to gołym okiem, że są dziś siły, które mocno się starają zaciemnić obraz małżeństwa i rodziny, niemal wsączają ciemność w blask macierzyństwa, ojcostwa, poprawnych relacji rodziców i dzieci. Wiedząc o tym i obserwując życie zdrowych rodzin, zaczynamy bronić światła prawdy. Najpierw rozeznają to rodzice, którzy - wiedząc jakie to niebezpieczeństwo - ostrzegają dzieci. Promocja dobra staje się faktem.
Kolejnym zagrożeniem ciemnością są ataki na prawa natury, obowiązujące wszystkich ludzi. Dzisiaj już się nie da promować praw natury, bo - jak to ujawnia Francis Fukujama w Końcu człowieka - ludzie Zachodu odeszli w swym myśleniu od stosowania tych praw. To już nie tylko zwycięstwo zmasowanych sił ciemności, ale i klęska owego rozwodnionego, lecz jednak ludzkiego myślenia. To bardzo groźne. Na końcu czeka nas klęska. Przegrane bitwy już widać na tym polu, ale jest jeszcze czas, aby nie przegrać wojny o tę podstawową sprawę - człowieka żyjącego zgodnie z naturą. Jednak może nie do końca wszystko stracone. Owszem, trzeba mówić o zagrożeniach, ale nie wolno tracić wiary w instynkt samozachowawczy, także myślowy i egzystencjalny człowieka. Pamiętajmy, noc spowijająca wzrok duszy nie pochodzi od Boga. Jest ona często spowodowana jedynie zbyt silnym światłem padającym na słabe oczy. Noc jest przedsionkiem widzenia. Trzeba się zgodzić na noc, by ujrzeć gwiazdy. One też świecą, odbijając światło.
Jak zachować postawę cierpliwości żniwiarza? No cóż, pytanie dla proroka.
Patrząc na świat kąkolu i pszenicy, żniwiarz mimo wszystko przygotowuje się do żniwa. Kiedy ono nastąpi, odłączy kąkol, a zachowa ziarno.
Przypomina mi się tutaj jedna z ostatnich prywatnych rozmów z Ojcem Świętym, który znienacka postawił mi trudne pytanie: „Jak sobie radzisz?”. Już wówczas z trudem mówił, ale był po ojcowsku zatroskany o Polskę i Kościół w Ojczyźnie. Kiedy próbowałem jakoś odpowiadać, powiedział krótko: „Wiesz co? Czasem to dobrze przeczekać”.
Przyznałem rację, więcej - uświadomiłem sobie, jak twórcza bywa cierpliwość. Czas pozwala ujawnić miłośników prawdy i dobra, pomaga i nam odnaleźć ludzkich sojuszników. Pozwala też sobie przypomnieć, że największym sojusznikiem człowieka jest Bóg!
Konieczna jest cierpliwość żniwiarza, który, jeśli by się zdenerwował i posłuchał sług, zniszczyłby zarówno kąkol, jak i pszenicę, co uniemożliwiłoby dobre żniwo.
Trzeba cierpliwie siać dobro. Mówić o nim! I być optymistą, tak jak był nim Ojciec Święty. On nie był pesymistą, nie opuszczał rąk. Szedł - czasem wbrew przestrogom - do ludzi i karmił ich zdrowym pokarmem. Ostatecznie światem nie rządzą tylko ludzie, światem rządzi także - a raczej przede wszystkim - Bóg.
Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by prawda ta ujawniła się w sposób spektakularny - oto zdawało się, że Ojciec Święty przegrał w swoim pasterskim nawoływaniu o Europę z Bogiem. Kiedy odchodził, nikt nie przypuszczał, że żniwo tak szybko ujawni dorodne owoce ludzkiego samodzielnego myślenia, a może nawet i pragnienia Boga. A tymczasem dwa wielkie kraje - Francja i Holandia, może dla różnych racji, ale powiedziały bardzo wyraźnie: nie chcemy konstytucji napisanej zarozumiałością jednej grupy ludzi, nie chcemy społeczeństwa bez stabilnych podstaw, nie chcemy Europy, która nie przyznaje się do swej historii i do Boga. Nieprzyjaciele Boga próbują na różny sposób zaciemnić tę prawdę. Ale ona dla każdego myślącego jest oczywista.
Ojciec Święty, analizując „ideologie zła”, wskazuje na nazizm i komunizm i ujawnia ich wspólne źródła, ich pooświeceniowe korzenie. Kiedy w sercu i myśleniu odrzuci się Boga, konsekwentnie rozpoczyna się życie tak, jakby Boga nie było. A stąd już tylko krok do totalitarnych decyzji człowieka mającego władzę lub zbrodni w imię zwycięskiej i rządzącej partii. W minionym wieku Zachód i Wschód jednakowo odłączyły prawa stanowione przez ludzi od praw natury i przykazań Bożych. W efekcie uprawomocniły egoizm i eksterminację ideologicznych wrogów oraz całych grup ludzkich, a w szczególności chrześcijan, Żydów, Romów etc. Te eksterminacje dziś w Europie ustały, ale pojawiła się i utrzymuje nadal legalna eksterminacja niewinnych i bezbronnych, np. poczętych dzieci. Jest ona ustanawiana przez demokratycznie wybrane parlamenty i postulowana w imię postępu ludzkości, a jest czynem grzesznym i absurdalnym samoniszczeniem cywilizacji.
Jan Paweł II nie unika mocnych stwierdzeń w demaskowaniu „ideologii zła”. Wie o potrzebie wypowiedzenia gorzkiej i bolesnej prawdy, ale perspektywa wiary motywuje go do przywołania nadziei w nawrócenie oparte na Odkupieniu i Bożym miłosierdziu, które Duch Święty rozdaje światu. Warunkiem jest uznanie grzechu i pragnienie jego odpuszczenia. Człowiek średniowiecza był grzesznikiem i o tym wiedział. Człowiek renesansu był zapatrzony w siebie, lecz często o tym nie wiedział. Błędy moralne są przyczyną przegranych bitew; błędy duchowe powodują przegrane wojny.

- Dziękuję za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Krzyż zwieńczył główną wieżę barcelońskiej bazyliki Sagrada Familia

2026-02-21 10:15

[ TEMATY ]

Sagrada Família

Bazylika Sagrada Familia

Adobe Stock

W piątek po południu ekipy budowlane zakończyły montaż krzyża na centralnej wieży bazyliki Sagrada Familia w Barcelonie. Prace prowadzono w obecności licznie zgromadzonych pod bazyliką mieszkańców miasta i turystów, którzy owacją przyjęli zakończenie montażu wieży, najwyższego punktu świątyni. Wieża Jezusa jest jedną z sześciu wież bazyliki. Podsumowując piątkowe prace Fundacja Sagrada Familia koordynująca przedsięwzięcie, przekazała, że zakończenie montażu krzyża jest „kamieniem milowym, który dopełnia najwyższą wieżę” bazyliki Świętej Rodziny.

Podziel się cytatem Budowana od 1882 r. w centrum stolicy Katalonii świątynia w poprzednich latach była odwiedzana rocznie przez około 4,5 mln turystów z całego świata. W związku z pandemią koronawirusa liczba zwiedzających spadła drastycznie w latach 2020-2022.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał dwóch nowych błogosławionych

2026-02-21 14:10

[ TEMATY ]

Watykan

@Vatican Media

Plac św. Piotra

Plac św. Piotra

W sobotę 21 lutego Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji Jego Eminencję Kardynała Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych Podczas audiencji upoważnił tę dykasterię do ogłoszenia pięciu dekretów: jednego o potwierdzeniu kultu (beatyfikacja równoważna), jednego o cudzie (do beatyfikacji) oraz trzech o heroiczności cnót - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Dekret o heroiczności cnót i potwierdzeniu kultu od niepamiętnych czasów (beatyfikacja równoważna) dotyczy Sługi Bożego Gabriela Marii (w życiu świeckim Gilberta Nicolasa), kapłana zakonnego Zakonu Braci Mniejszych Obserwantów i współzałożyciela Zakonu Najświętszego Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, urodzonego około 1460 roku w pobliżu Riom (Francja) i zmarłego 27 sierpnia 1532 roku w Rodez (Francja).
CZYTAJ DALEJ

Słowacja/ Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,3, nie ma zgłoszeń o poszkodowanych i zniszczeniach

2026-02-21 22:44

Adobe Stock

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Południowo-zachodnią Słowację nawiedziło w sobotę po południu trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,3, choć wstępne doniesienia mówiły o sile 4,6. Obawy o stan zapory na Dunaju w Gabczikovie okazały się nieuzasadnione. Z rejonu nie ma doniesień o poszkodowanych.

Według danych Europejsko-Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologicznego (Euro-Mediterranean Seismological Centre) wstrząsy zanotowano około godziny 13:44, a doszło do nich na głębokości 13 kilometrów. Epicentrum znajdowało się na granicy słowacko-węgierskiej w pobliżu Szamorina.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję