Reklama

„Pomóżmy młodym zmienić ich stosunek do polityki - w ich rękach leży przyszłość Polski”

Słowo do młodego, katolickiego wyborcy

Niedziela Ogólnopolska 33/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z Lechem Stefanem - wiceprezesem Stowarzyszenia „Pro Cultura Catholica”, działaczem opozycyjnym Solidarności Dolnośląskiej, przewodniczącym byłej Wyborczej Akcji Katolickiej we Wrocławiu - rozmawia Krzysztof Jan Dracz

Krzysztof Jan Dracz: - Okres urlopów nasuwa pytania o refleksje wakacyjno-polityczne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Lech Stefan: - Moje wczasy nie były pozbawione polityki - w jakiejś części dzięki Tobie, ponieważ przyjechałeś do mnie, do Szczawnicy. Było pięknie - i wróciłem do Wrocławia ponownie zakochany w Polsce. Pieniny, Dunajec, Szczawnica, Homole - jak zwykle są urzekające. Można tam spotkać miłych, pracowitych, dobrych, mądrych ludzi. Są życzliwi i pełni humoru. Pan Tadeusz, gospodarz domu, czy pani Kinga, właścicielka mikrobusu, zostaną na długo w pamięci. Spędziłem tam czas nie tylko w gronie najbliższej rodziny, ale też w grupie młodych, wykształconych, inteligentnych ludzi, wysokiej klasy specjalistów, głęboko wierzących, szlachetnych, o wysokim poziomie etyczno-moralnym. Zmartwiło mnie jednak to, że dystansują się od tej dziedziny życia społecznego, jaką jest polityka. Powiedziałem im, że los Polski od nich zależy i byłbym spokojny, gdyby był w rękach takich ludzi jak oni. Odpowiedziano mi, że przecież tworzą dobre rodziny, wychowują dzieci, uczciwie pracują, starają się być dobrymi fachowcami. Istotnie, to co powiedzieli, jest niezwykle ważne. To dużo, to bardzo dużo, ale nie wszystko, a zwłaszcza w takich czasach jak obecnie.

- Dlaczego stronią od życia politycznego?

- To jest niewątpliwie nasza wina, starszego pokolenia, które przyczyniło się do utworzenia niewłaściwego obrazu pojęcia „polityka”. Słowo „polityka” kojarzy się z jakimś nieczystym, nieuczciwym działaniem, z manipulacjami, złodziejstwem, z korupcją, aferami, nawet na skalę międzynarodową. Obraz ten uzupełniają ciągłe swary, kłótnie oraz podziały wśród polityków i członków partii. Widoczne jest postępowanie, którym rządzi egoizm. Nie widać w tym postępowaniu dobra Polski, dobra społeczeństwa. Wszystko to zniechęca młode pokolenie do większego zaangażowania się w politykę.

- Jaka jest przyczyna powstania takiego obrazu pojęcia „polityka”?

Reklama

- Jest wiele przyczyn. Rozbiory Polski i I wojna światowa. Okupacja II wojny światowej i wymordowanie polskiej inteligencji. Zawsze tak jest, że okupant, wkraczając na terytorium jakiegoś kraju, chce zniszczyć tą tkankę opiniotwórczą, kulturową, decydującą o obliczu danego narodu. Przecież intelektualiści i inteligenci, księża, nauczyciele, a nawet mniej wykształceni ludzie, ale uważani za lokalne autorytety na wsiach, wójt czy rozsądny sołtys, z którego opinią liczyli się inni sąsiedzi - byli zagrożeniem dla każdego okupanta. I ta przetrzebiona, ta wyniszczona tkanka opiniotwórcza, ta elita społeczeństwa została dodatkowo pomniejszona przez panujący blisko 50 lat system komunistyczny. Dalsza przyczyna to brak tradycji politycznych w rodzinach polityków - na Zachodzie jest to nie do pomyślenia. A popatrzmy, jakież to np. tradycje mają w swoich rodzinach niektórzy politycy lewicy. Włosy się jeżą na głowie. Przecież to oni właśnie wprowadzili po II wojnie wywodzącą się z Nieludzkiej Ziemi, patologiczną, obcą naszej kulturze i tradycji moralność oraz wynikające z niej wzory życia społecznego i zachowań politycznych. Niektórzy spośród nich do dzisiaj sprawują władzę. Oni się nie zmienili i nie zmienią.

- Jak można zmienić ten stan rzeczy?

- Myślę, że po pierwsze należy zmienić układ sił politycznych w Polsce na prawicowo-chrześcijański - albo lepiej - na patriotyczno-chrześcijański, który oprze funkcjonowanie naszego kraju na zasadach, które leżą u podstaw wielowiekowej tradycji Rzeczypospolitej. Żeby tego dokonać, partie prawicowe i centroprawicowe czy katolickie powinny zjednoczyć się do najbliższych wyborów. Wszyscy uprawnieni do głosowania powinni wziąć udział w tych wyborach. Młodzi ludzie również. Po raz kolejny apeluję do rozumu i serc tzw. naszej strony: Bądźmy razem. Nawet gdyby musiało to wiele kosztować jednego czy drugiego polityka. Miesiąc sierpień w polskiej historii przypomina nam o wielkiej wartości, jaką jest jedność w działaniu. Wystarczy tu przypomnieć wojnę ze Związkiem Sowieckim, Powstanie Warszawskie czy „Solidarność”.

- Ten ostatni apel skierowany był głównie do polityków. A co można powiedzieć młodym wyborcom?

Reklama

- Jest to trudne, bo ich zniechęcenie do polityki jest tak duże, że swoją aktywność ograniczyli do spraw zawodowych, do spraw rodzinnych. Uciekli od polityki. Uważają, że jak się jest w polityce, to się naraża na korupcję, na przekupstwo, na nieuczciwość. A oni nie chcą być tacy. A takie mają wzorce i wydaje im się, że polityka musi być zawsze brudna i nieuczciwa. Patriotyzm - w dobrym tego słowa znaczeniu - chcą wypełniać i realizować przez budowanie dobrej rodziny, podnoszenie własnej kultury, swojej fachowości, umiejętności i pogłębianie zasad etyczno-moralnych. Zapominają jednak, że dzisiejszy świat jest brutalny. Władza z istoty rzeczy bywa narażona na korupcję, na nieuczciwość. Jeśli we władzach państwowych lub samorządowych wyłącznie, czy też prawie wyłącznie, znajdować się będą ludzie podatni na te patologie, a ci uczciwi i dobrzy nie będą wchodzili w struktury władz, to taki stan będzie się pogłębiał. Proces ten trzeba koniecznie zatrzymać! W młodych nadzieja, jak mówił Jan Paweł II. Polsce potrzeba nowych, prawdziwych elit.

- Jak to uczynić?

- Nie należy stać z boku. Powinniśmy zachęcać młodych, by chcieli wejść głębiej w politykę. Wreszcie - musimy, w nowym parlamencie, spowodować zmianę obecnej złej ordynacji wyborczej i zażądać jednomandatowych okręgów wyborczych. Ograniczy to przerost partyjniactwa i ułatwi dopływ, miejmy nadzieję, nowych, lepszych polityków. Za niedługi czas będą kolejne wybory, tym razem do samorządów lokalnych. Młodzi, przejawcie zwiększoną aktywność! Już minął ten czas, że można to odkładać. I musicie to sobie uświadomić, a Wasza mądrość, inteligencja pozwoli to zrozumieć. Tak stać z boku nie można, gdy świat jest pełen zła, przemocy, niesprawiedliwości i patologii. Oczekujemy od Was, Młodzi Przyjaciele, aktywnego wejścia w te problemy.
Żadne społeczeństwo nie może żyć bez elit. A kto te elity ma tworzyć? Ci młodzi, inteligentni, mądrzy ludzie. To od nich musi się zacząć proces odbudowy elit i odbudowy Polski. Ja ufam, że to się zacznie. Apel mój skierowany jest do wszystkich rodzin i wyborców ugrupowań patriotyczno-chrześcijańskich: Pomóżmy młodym zmienić ich stosunek do polityki - w ich rękach leży przyszłość Polski.
Na koniec chciałbym zwrócić się nie tylko do młodych wyborców, ale do wszystkich... Po raz nie wiem już który chcę powiedzieć, że konsolidacja bliskich nam, katolickim wyborcom, ugrupowań politycznych dobrze by służyła interesom chrześcijańskiej Polski. Wolałbym, żeby to nasz przeciwnik polityczny dzielił się na grupy i grupki, partie i partyjki. Nie wykluczam, niestety, że nastąpi połączenie tych przeciwnych nam sił politycznych z użyciem „spoiwa” w postaci obecnego obozu prezydenckiego czy Partii Demokratycznej - dawnej Unii Demokratycznej, później Unii Wolności. Jeśli nie nastąpi to przed wyborami parlamentarnymi, to zapewne przed wyborami prezydenckimi. W tej sytuacji mówię: Nie dzielmy się, bo przegramy.

- Z pewnością ta przestroga była potrzebna. Dziękuję za rozmowę.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. prof. Waldemar Chrostowski dla KAI: dialog chrześcijańsko-żydowski w Polsce jest parodią

2026-02-06 12:46

[ TEMATY ]

ks. prof. Waldemar Chrostowski

parodia

dialog chrześcijańsko‑żydowski

w Polsce

Wojciech Dudkiewicz

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

Ks. prof. Waldemar Chrostowski

W Polsce nie ma rzetelnego spojrzenia na relacje z Żydami i judaizmem ani szczerej rozmowy wewnątrz Kościoła na ten temat - uważa ks. prof. Waldemar Chrostowski. Zdaniem wybitnego biblisty także Dzień Judaizmu w Kościele katolickim często nie ma wiele wspólnego z perspektywą religijną i teologiczną, bo nabrał charakteru politycznego. W obszernej rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną duchowny mówi o swojej osobistej i naukowej przygodzie z Biblią, doradza jak czytać Pismo Święte, prostuje nieporozumienia wokół słów Jana Pawła II o Żydach jako "starszych braciach w wierze" i opowiada o swojej pasji filatelistycznej. 1 lutego ks. prof. Waldemar Chrostowski, laureat watykańskiej Nagrody Ratzingera, skończył 75 lat.

Tomasz Królak (KAI): Pisze psalmista, że miarą „miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt”. Jak się Ksiądz profesor czuje mając za sobą lat 75?
CZYTAJ DALEJ

Demokratyczna Republika Konga: kolejna masakra na chrześcijan

2026-02-08 17:27

[ TEMATY ]

Demokratyczna Republika Konga

ataki na chrześcijan

Vatican Media

Nowa masakra we wschodniej część Demokratycznej Republiki Konga. Od 25 do 35 cywilów zostało brutalnie zabitych w sobotę 7 lutego w ataku przypisywanym Sojuszniczym Siłom Demokratycznym (ADF) - milicjom, które od lat sieją terror na tych terenach i które w 2009 roku złożyły przysięgę wierności tzw. Państwu Islamskiemu (IS).

Tym razem masakra została dokonana w pobliżu wioski Gelumbe, niedaleko Beni-Oicha, na północnym krańcu regionu Północne Kiwu, niemal przy granicy z prowincją Ituri. Sprawcy to ta sama grupa, która w listopadzie ubiegłego roku dokonała masakry w Byambwe, na terenie diecezji Butembo-Beni, oraz pod koniec lipca zabiła ponad 40 cywilów w ataku na kościół katolicki w Komandzie.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł aktor Edward Linde-Lubaszenko

2026-02-08 19:33

[ TEMATY ]

Edward Linde‑Lubaszenko

PAP/Art Service 2

W niedzielę zmarł wybitny aktor i pedagog Edward Linde-Lubaszenko – poinformowała PAP rodzina aktora. Linde-Lubaszenko od 1973 r. związany był z Teatrem Starym w Krakowie, zagrał w ponad 70 filmach, ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji.

Linde-Lubaszenko był wieloletnim wykładowcą Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, gdzie pełnił między innymi funkcję dziekana Wydziału Aktorskiego. W roku 1991 z rąk prezydenta Lecha Wałęsy odebrał nominację profesorską. W roku 2024 został odznaczony Złotym Krzyżem Gloria Artis. (PAP)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję