Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 33/2005

BPJG/Marek Kępiński

Spotkanie z bp. Ryszardem Karpińskim

Spotkanie z bp. Ryszardem Karpińskim

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Modlitwa rodzin polonijnych

Rodziny polskie z Francji, Anglii, Niemiec, Austrii, Szwecji, Włoch i Danii (ok. 80 osób) - uczestnicy Spotkań Rodzin Polonijnych odbywających się w dniach 23-30 lipca w Centrum Duchowości Archidiecezji Częstochowskiej „Święta Puszcza” k. Olsztyna - modliły się w dniach 25 i 27 sierpnia na Jasnej Górze. Podczas tej pielgrzymki miało miejsce zawierzenie rodzin polonijnych Matce Bożej. Aktu Zawierzenia dokonał bp Ryszard Karpiński, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji, który wcześniej odprawił Mszę św. W homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że „Polacy, gdziekolwiek się nie udawali na emigrację, zawsze zabierali ze sobą wielki skarb - skarb wiary. (...) Przybywamy do skarbnicy wiary, aby uświadomić sobie, jaki skarb wywieźliśmy my, a także następne pokolenia - mówił bp Karpiński. - Ten skarb wiary pomaga nam przekazywać Kościół z pokolenia na pokolenie, ale przede wszystkim ten skarb wiary przekazują rodzice, przodkowie, starsze pokolenie”. Pielgrzymom towarzyszyli kapłani: ks. Zdzisław Lepper, salezjanin z Polskiej Misji Katolickiej w Sztokholmie, ks. Jan Guzikowski, chrystusowiec, oraz o. Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca, który głosił konferencje. Spotkania zorganizowała Małgorzata Garstka-Błażejczyk z Polskiej Misji Katolickiej w Malmö w Szwecji.
Liczbę emigrantów polskich w świecie szacuje się na ponad 10 mln osób.

Pierwsza piesza pielgrzymka diecezji bydgoskiej

31 lipca na Jasną Górę, po 11 dniach pielgrzymowania, przybyło 1158 osób, pokonując 300 km. Opiekę duszpasterską nad pielgrzymką sprawowało 24 księży, 26 kleryków i 5 sióstr zakonnych. Przewodnikiem pielgrzymki był ks. Jacek Salwa, sekretarzem - ks. Zbyszek Zgoliński. Hasłem pielgrzymki były słowa: Poznali Go po łamaniu chleba. Do pątników dołączył biskup diecezji Jan Tyrawa, który przewodniczył Mszy św. w Bazylice. Pielgrzymów powitał podprzeor o. Kazimierz Maniecki. „Pielgrzymka jest pierwsza i samodzielna - mówił bp Tyrawa. - Pątnicy z dużym entuzjazmem podeszli do niej, zmobilizowali się, zorganizowali. Jak na taką małą diecezję, która liczy niecałe 600 tys. mieszkańców, ponad 1000-osobowa pielgrzymka to nie jest mało”. Na czele pielgrzymki niesiono flagę miasta Bydgoszczy oraz tablicę pielgrzymkową z wizerunkiem Matki Bożej Pięknej Miłości z katedry w Bydgoszczy i wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej. „Bardzo dobrze od początku współpracuje z nami Urząd Miasta Bydgoszczy, aby stworzyć wspólnie zaplecze logistyczne. Urząd pomógł np. w zorganizowaniu zabezpieczenia sanitarnego i medycznego” - podkreślał ks. Zgoliński.
Diecezja bydgoska istnieje od 25 marca 2004 r., a ustanowił ją Papież Jan Paweł II.

Pielgrzymowanie górali

W strojach regionalnych 31 lipca przybyli do „Wielkiej Gaździny Polski” pątnicy 24. Pieszej Pielgrzymki Góralskiej. Grupa 1047 pątników w ciągu 9 dni pokonała 250 km pod hasłem: Ja jestem chlebem życia. Pielgrzymi wędrowali w 4 grupach: z Bachledówki, Nowego Targu, Rabki i Orawy. Kierownikiem całej pielgrzymki był o. Ryszard Kowalski, paulin z Bachledówki. W pielgrzymce szło także 14 księży, 6 kleryków i 4 siostry zakonne. Pielgrzymów ze Szczytu witał bp Jan Szkodoń z Krakowa, który odprawił również Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej. „Wszystkich obecnych serdecznie pozdrawiam i obejmuję modlitwą - Was, którzy przybyliście w pieszej pielgrzymce od Tatr i Babiej Góry, od Pienin i Turbacza, i od Lubonia - mówił w homilii bp Szkodoń. - Wszystkim dziękuję za trud”. Bp Szkodoń podkreślił, że wśród wielu intencji modlitewnych, jakie pielgrzymi nieśli na Jasną Górę, była prośba o beatyfikację Jana Pawła II, a także modlitwy w intencji pasterzy archidiecezji krakowskiej: kard. Franciszka Macharskiego, który kończy swą posługę metropolity, i jego następcy - abp. Stanisława Dziwisza. Pielgrzymów witał przeor Jasnej Góry - o. Bogdan Waliczek słowami: „Jesteście u celu swego pielgrzymowania. Tutaj właśnie zmierzały Wasze kroki, za tym miejscem tęskniły Wasze serca, i oto jesteście u Matki. Ona cieszy się każdym z Was, bo Matka cieszy się z obecności swoich dzieci”.

W skrócie

26 lipca przybył na Jasną Górę kard. Philippe Barbarin - arcybiskup metropolita Lyonu we Francji.

29 lipca modlił się metropolita Hamburga w Niemczech - abp Werner Thissen.

Najliczniejsze piesze pielgrzymki przybyły: z Tychów (365 osób), Jejkowic (186), Lubomii (160), Żernicy (120) i Mierzyc (102).

Dotarły też większe pielgrzymki rowerowe: ze Szczecina (140 osób), Strzelec Krajeńskich (120), z Pisarzowic (80) i Łubowa (70).

Przybyła pielgrzymka biegowa z Tarnobrzega, zorganizowana przez Klub Biegacza „Witar” (50 osób).

Zapowiedzi

15 sierpnia - Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - Suma o godz. 11.00.

17-25 sierpnia - Nowenna do Matki Bożej Jasnogórskiej.

19 sierpnia - Wspólnota dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa.

20 -21 sierpnia - 20. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków i Elektroników.

Więcej wiadomości na stronie internetowej www.jasnagora.com

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?

2026-09-30 20:45

[ TEMATY ]

teologia

UPJPII

teolog

Adobe Stock

Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.

Podziel się cytatem Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego? Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję