Reklama

Deska ratunku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jestem stałą czytelniczką Waszego tygodnika. W numerze 35/2004 ukazał się artykuł Pani Ewy Krupniewskiej pt. „Przeżycia dziecka alkoholika”. Artykuł pozwolił mi zrozumieć, co przeżywa moja dorosła córka (27 lat), która doświadczyła w dzieciństwie, aż po szkołę średnią, negatywnych zachowań ojca pijaka. Od kilku lat jej ojciec nie nadużywa alkoholu (podjęłyśmy z córką Krucjatę Wyzwolenia Człowieka) i stara się dobrze wypełniać swoje ojcowskie obowiązki. Jednak od dwóch lat córka ma problemy: lęki, brak pewności siebie, przygnębienie, nerwowość, usilną potrzebę akceptacji. Dowiedziałam się, że istnieją ośrodki zajmujące się terapią dorosłych dzieci alkoholików. Jeśli to możliwe, to proszę o adresy takich ośrodków lub indywidualnych terapeutów, także kapłanów (woj. opolskie i śląskie). Będę wdzięczna za przekazanie tych informacji.
Pragnę zaznaczyć, że dotychczasowe próby pomocy ze strony specjalistów nie okazały się zbyt skuteczne.
Czytelniczka z Opolskiego

List ten skierowano do naszej rubryki, gdyż temat może dotyczyć wielu osób. Nie podejmuję się odpowiedzieć na wszystkie nasuwające się w związku z tym problemem pytania, nie mogę też podać konkretnych danych. Chodzi mi jednak o wskazanie, jaki może być w takim przypadku tok rozumowania i postępowania.
Alkoholizm każdej osoby w rodzinie rzutuje na wszystkich jej członków i na całość rodziny jako takiej. Zaburza równowagę i powoduje, że będący w kręgu czyjegoś uzależnienia stają się w pewien sposób poszkodowani. Jedni mniej, inni bardziej. Największą trudnością dla samej osoby uzależnionej oraz jej najbliższych jest wyjście z problemem na zewnątrz rodziny, czyli szukanie pomocy tam, gdzie naprawdę można ją znaleźć. Są to więc różnego rodzaju poradnie - szczególnie odwykowe, udział w różnorodnych formach samopomocowych, jak również w grupach religijnych. Np. Odnowa w Duchu Świętym proponuje wiele rodzajów rekolekcji zapewniających nie tylko rozwój duchowy, ale i uzdrowienie z wszelkiego rodzaju zranień.
Dlatego - szczególnie dla rodzin osób uzależnionych - nie będzie najważniejsze to, czy pójdą do tej czy tamtej przychodni, na taką czy inną terapię, lecz czy odnajdą takie miejsce, które będzie dla nich najwłaściwsze i najskuteczniejsze. Dla jednych to grupa wsparcia, dla innych terapia psychologiczna, a jeszcze dla innych - rozwój duchowy o charakterze religijnym. Zawsze trzeba szukać tego, co akurat nam może pomóc. Czasami metodą prób i błędów, czasami przez przechodzenie od jednego rodzaju pomocy do innego. W każdym przypadku trzeba jednak wyjść na zewnątrz tego swojego kręgu nieszczęścia.
A wracając do dorosłych dzieci alkoholików, zaczyna się dziś dostrzegać ten problem, lecz jeszcze mało jest miejsc, gdzie można się zwrócić o pomoc. Dla tych dzieci nie jest jednak najważniejsze rozpamiętywanie swoich zranień i ich powodów, ale raczej szukanie recepty na własne, bardziej udane życie. Ponieważ list przyszedł właśnie do Niedzieli, warto przypomnieć, że to Bóg jest najlepszym lekarzem i uzdrowicielem. Zaufajmy Mu, oczywiście, pomagając w miarę naszych sił i możliwości w tym dziele naprawy i budowania własnego życia.

PS Mam nadzieję, że nasi niezawodni Czytelnicy też odezwą się i napiszą, służąc pomocą i radą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwszeństwo ma życie uporządkowane według słowa, a dopiero potem prowadzenie innych

2026-02-13 10:16

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Deuteronomium otwiera się mową Mojżesza na stepach Moabu, tuż przed wejściem do ziemi. W Pwt 4 pada wezwanie do słuchania i wprowadzania w czyn „ustaw” i „praw”. Hebrajskie terminy (ḥuqqîm, mišpāṭîm) obejmują normy kultu i zasady życia społecznego. Tekst mówi o mądrości widocznej „w oczach narodów”. W świecie starożytnego Bliskiego Wschodu kodeksy prawne bywały pomnikiem władcy. Tutaj mądrość narodu ujawnia się w posłuszeństwie Bogu i w sposobie życia, który inni potrafią rozpoznać jako „rozumny” (ḥokmâ, bînâ). Mojżesz występuje jako świadek, który „nauczył” i „pokazał”, a nie jako autor prywatnej teorii. W najbliższym kontekście stoi też zakaz dokładania i ujmowania, co chroni naukę przed manipulacją (Pwt 4,2). Wyjątkowość Izraela zostaje opisana przez bliskość Boga. Lud ma Boga, który bywa „przy nim” w chwili wołania. Ten motyw prowadzi do pamięci o wydarzeniach, które „widziały oczy”, i do czujności wobec własnego wnętrza. Hebrajskie „strzec” (šāmar) niesie sens pilnowania i ochrony. Wiara jest przekazywana w opowieści rodziny: „synom i wnukom”. List Barnaby przywołuje Pwt 4,1 w formie parafrazy i na tej podstawie odczytuje przepisy Mojżesza w sensie duchowym, widząc w nich także obraz postaw moralnych. Atanazy w mowie przeciw arianom przytacza Pwt 4,7, aby pokazać różnicę między stworzeniem, do którego Bóg „zbliża się”, a Synem, który trwa „w Ojcu”. Klemens Aleksandryjski cytuje Pwt 4,9 („strzeż się samego siebie”) jako biblijne wzmocnienie wezwania do samopoznania (gnōthi seauton).
CZYTAJ DALEJ

List otwarty do Barbary Nowackiej: Stop deprawacji polskich dzieci!

2026-03-11 13:48

[ TEMATY ]

edukacja zdrowotna

Barbara Nowacka

PAP/Adam Warżawa

Barbara Nowacka

Barbara Nowacka

Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka wystosowało list otwarty do minister edukacji Barbary Nowackiej z apelem o rezygnację z planów wprowadzenia od 1 września 2026 r. obowiązkowego przedmiotu „Edukacja zdrowotna”. Autorzy listu domagają się poszanowania praw rodziców oraz przywrócenia do podstawy programowej przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”.

w związku z zapowiedziami medialnymi Pani Minister o wprowadzeniu od 1 września 2026 r. obowiązkowej „Edukacji zdrowotnej”, domagamy się respektowania praw polskich rodziców i przypominamy:
CZYTAJ DALEJ

Trzy lekarstwa od Boskiego Kardiologa

2026-03-12 09:53

[ TEMATY ]

wiara

Watykan

Wielki Post

Adobe Stock

Słuchanie Boga, nazywanie zła po imieniu, wybieranie Chrystusa na nowo to trzy lekarstwa, które Pan Jezus oferuje człowiekowi w Kościele jako „szpitalu polowym”. Mówił o nich ks. Mateusz Wójcik, dyrektor Domu Polskiego Jana Pawła II w Rzymie, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.

Ks. Wójcik przypomniał metaforę Kościoła jako „szpitala polowego”, którą posługiwał się papież Franciszek. „Niejednokrotnie zranieni przez grzech, pobici przez nasze słabości, upokorzeni, zdruzgotani przez nasze winy, zawstydzeni ogromem popełnionego zła, wchodzimy dzisiaj do tego ‘szpitala’, aby spotkać się z Boskim lekarzem, Jezusem - skomentował ks. Mateusz Wójcik. - Usłyszeć może i trudną, ale prawdziwą diagnozę choroby naszego serca. Jednocześnie mając pewność, że recepta, którą otrzymamy, o ile ją zrealizujemy i zastosujemy leczenie, przyniesie ulgę w cierpieniu, a w końcu z Bożą pomocą uzdrowienie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję