Reklama

Dożynki 2004

Do Panny wiernej - wierny lud

Z całego serca pozdrawiam wszystkich, którzy przybyli w Pielgrzymce Rolników na Ogólnopolskie Święto Dziękczynienia za Plony, na Dożynki Jasnogórskie, do Matki Bożej, Matki wszystkich ludzi, Królowej Polski! Razem ze zgromadzonymi na Jasnej Górze pozdrawiam wszystkich, którzy łączą się z nami przez środki społecznego przekazu! Dziękujmy wspólnie Bogu za to zjednoczenie serc! Dziękujmy Maryi, że nas gości w Jasnogórskim Sanktuarium, ogarnia swą miłością, przedstawia swemu Synowi nasze modlitwy, potrzeby, cierpienia i radości!

Niedziela Ogólnopolska 38/2004

Bp Jan Styrna na Dożynkach Jasnogórskich 2004 r.

Bp Jan Styrna na Dożynkach Jasnogórskich 2004 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do Panny wiernej

Reklama

W zaproszeniu na dzisiejszą uroczystość zamieściłem wezwanie: Do Panny Wiernej - wierny lud. W tym okresie przemian, niepewności, obaw, zachwiania i upadku wielu autorytetów trzeba nam stanąć wobec pocieszającej rzeczywistości, że jest Ktoś zawsze wierny człowiekowi, Kto nie zawiedzie, nie opuści, darzy bezinteresowną miłością, dysponuje nieskończoną mocą.
Apostoł Paweł w natchnionym Liście do Koryntian pisze: „Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym” (1 Kor 1, 9). A w czytanym dzisiaj Liście do Galatów uczy nas, że Bóg w swojej mądrości i miłości, w ojcowskiej trosce o nas zesłał swojego Syna zrodzonego z niewiasty, abyśmy byli Bożymi dziećmi i dziedzicami, abyśmy radowali się wynikającą z tego godnością i wolnością (por. Gal 4, 4-7).
Ta Niewiasta, Niepokalana Maryja, z woli Boga jest po macierzyńsku obecna wśród nas, swoich dzieci, we wszystkich naszych sprawach, jak w Kanie Galilejskiej, jak pod Chrystusowym krzyżem.
Dla nas, Polaków, szczególnie czytelnym, sprawdzonym znakiem macierzyńskiej obecności i wierności Maryi, w ciągu wieków naszej historii jest Jasna Góra i jej świętość - Wizerunek Matki Bożej. Ojciec Święty Jan Paweł II w swojej homilii na 600-lecie Sanktuarium Jasnogórskiego mówił: „Jasna Góra wniosła w dzieje Kościoła na naszej ziemi i w całe nasze polskie chrześcijaństwo ów rys macierzyński, którego początki wiążą się z wydarzeniem Kany Galilejskiej”. A sługa Boży Prymas Tysiąclecia - kard. Stefan Wyszyński uczył nas: „Maryja żyje w Narodzie... dzieli jego dole i niedole, jest koronowana raz złotą, to znów cierniową koroną, jest pełna chwały lub ran... Jest bezdomna, wysiedlona, skazana na wygnanie - choć ostatecznie wraca do swych ołtarzy i do serc”. Panna Wierna, kochająca Matka, zwycięska Królowa. Dlatego tu jesteśmy. Dlatego z taką ufnością modlimy się tutaj, na Jasnej Górze.

Wierny lud

Reklama

Człowiek szlachetny, uczciwy za wierność płaci wiernością. Zaszczytne miano: Polonia semper fidelis - Polska zawsze wierna - zawiera w sobie wiele chlubnej prawdy z dziejów naszego Narodu. To nas także zobowiązuje. Wierność naszych ojców była dla nich ostoją, źródłem wewnętrznej mocy i nadziei w trudnych momentach. Pomagała im zachować to, co najcenniejsze, co decyduje o wartości człowieka, o budowaniu Narodu i państwa.
I dzisiaj, w zgiełku różnych poglądów, tak wielu potrafi wsłuchiwać się w głos Boga, a wśród rozmazywanych zasad moralnych jak we mgle odnajduje pewną i najlepszą dla człowieka drogę Bożych przykazań i Chrystusowych błogosławieństw. Równocześnie niemałym zagrożeniem jest rodzaj próżni ideowej i moralnej wielu nurtów współczesnej cywilizacji, która wciąga z wielką siłą. Odrzucenie zaufania do Boga, zredukowanie zbawienia do chwilowych przyjemności, egoistyczne szukanie jedynie własnego zysku bez żadnych oporów moralnych nęci pozorami nowoczesności i wygody. W rzeczywistości nurty te jak nowotwór wyniszczają człowieka od wewnątrz, rozkładają społeczności ludzkie, wywołując korozję ich fundamentów. Jeśli człowiek zejdzie do poziomu papugi, powielając bez refleksji to, co do niego dociera, jeśli da się porwać owczemu pędowi, nie zastanawiając się nad celem i skutkami na przyszłość - to nie tylko zatraca wolność i godność nadaną przez Boga, ale skazuje się na los życiowego rozbitka.
Tutaj, na Jasnej Górze, u naszej Matki i Królowej z ufnością i wdzięcznością przyjmujemy Jej słowa: „Cokolwiek Syn mój wam powie, to czyńcie” (por. J 2, 5). Tutaj pragniemy umacniać się w wierności: Bogu i Chrystusowi w Jego Kościele, swemu człowieczeństwu, rodzinie, Ojczyźnie i Jej - Maryi, naszej Wspomożycielce.
Szanowni i Drodzy Rolnicy! Przybyliście na Jasną Górę do Panny Wiernej, jako wierny Jej lud. Wasze piękne wieńce żniwne, pierwociny plonów, stroje regionalne, wielkie utrudzenie i szczera modlitwa są serdeczną odpowiedzią na wierność Maryi, którą poetka wyraziła wierszem: „Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła, nigdym ci mego nie odjęła lica. Jam po dawnemu moc twoja i siła. Bogarodzica”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dla wierności, dla przyszłości

Reklama

Warto przypomnieć, że Polska pod względem wielkości obszaru ziemi uprawnej - ziemi wciąż jeszcze zdrowej, mało schemizowanej - jest na trzecim miejscu w Europie, po Francji i Hiszpanii. To ponad 18 mln hektarów. To przecież wielki potencjał gospodarczy kraju, państwa.
Dostrzegają to obcy, różne kręgi interesów. Jakże ważne jest, aby potrafili to widzieć i doceniać nasi politycy, kolejne rządy, parlamenty. Aby wreszcie wytyczali na dłuższą perspektywę mądrą politykę rolną, zakrojoną nie na przetrwanie zmieniających się ekip rządzących, lecz stosowną do wymogów rolniczego gospodarowania, potrzeb bytowych ludności wiejskiej i harmonijnego rozwoju kraju. Konieczne jest tworzenie stabilnej obudowy prawnej, która obejmie sprawy współczesnej wsi i rolnictwa, stanowiąc prawo i potrzebne przepisy jednoznacznie. Tu nie można zostawiać pola dowolnej interpretacji urzędników. Kolejne rządy polskie mają obowiązek wspierania rozwoju rolnictwa, promowania go poza granicami, promowania eksportu żywności produkowanej przez polskich rolników i przetwórców. Trzeba dopilnować, aby przetwórstwo związane z rolnictwem pozostało maksymalnie nasze. O ile mi wiadomo - obym się mylił - obecnie ok. 70% tego przemysłu jest w rękach obcego kapitału. O czyje interesy będzie on dbał? Do czego będą zmierzać tzw. restrukturyzacje? Kto będzie dyktował ceny polskim rolnikom?
Trzeba budować trwałe instytucje, rzeczywiście obsługujące sprawy rolnictwa. Przy koniecznej reformie dotychczasowych należy się dobrze zastanowić, czy nowe będą lepsze, bo tylko wtedy ma sens wszelka zmiana. Tak jest choćby ze sprawą KRUS-u. Rolnicy nie mogą stracić na tej reformie.
Przy wszelkich odgórnych posunięciach trzeba wnikliwie rozpoznać i możliwie w pełni uwzględniać zróżnicowane realia wsi polskiej. Jeśli np. nie weźmie się pod uwagę faktu, że rolnicy na ogół nie mają możliwości magazynowania swych zbiorów i wycofa się interwencjonizm państwa przy skupie, to skazuje się rolników na bezwzględną drapieżność skupujących firm, które bezlitośnie wykorzystają stan trudnej konieczności rolnika, który przez wiele miesięcy ciężko pracuje na oczekiwane plony i potrzebne do życia oraz dalszego gospodarowania pieniądze. W bieżącym roku interwencyjny skup zboża rozpocznie się z dniem 1 listopada.
Wciąż ponad 3 mln hektarów polskiej roli jest w rękach urzędów i czeka na prawdziwego gospodarza. Czy może nim być urzędnik, dla którego „plonem” jest ciepła posada i niezła pensja?
Zadaniem organów państwa jest tworzenie warunków opłacalności rolnictwa. Nie mogą one patrzeć obojętnie na wciąż zwyżkujące ceny nawozów, środków ochrony roślin, paliw. To może niwelować wartość wszelkich dopłat, podważyć opłacalność pracy na roli.
Po otwarciu się możliwości korzystania ze środków unijnych, które przecież powstają również z wpłat państwa polskiego, konieczne jest wypracowywanie procedur na tyle prostych, aby mógł przez nie przebrnąć również zwyczajny rolnik, którego nie stać na opłacenie specjalistycznej pomocy.
Konieczna jest pełna i jasna informacja przy wszelkiej zmianie sytuacji i przepisów, choćby dotyczących rent strukturalnych, emerytur, zalesiania. Dziennikarskie, hasłowe, niepełne przekazy wnoszą niejednokrotnie dezinformację i zamieszanie.
Dla rolnika najbardziej dostępny jest urząd jego gminy. Czy nie zlokalizować właśnie tutaj możliwie pełnej informacji i pomocy w sprawach i procedurach dotyczących spraw rolniczych?
Potrzebna jest nam wszystkim świadomość, że sprawy rolników to sprawy Polski. Nie wolno zmarnować tego wielkiego potencjału, jakim jest rozległa, zdrowa ziemia, przywiązanie do niej ludu wsi, wielka pracowitość i wytrwałość polskich rolników. Polska wieś, rolnictwo potrzebują ożywczego impulsu, wyraźnej i stabilnej perspektywy, należnego traktowania ze strony własnego państwa.
W tych intencjach tutaj się modlimy i modlić się będziemy, aby ludzkim wysiłkom towarzyszyła moc Boża, opieka i wstawiennictwo Matki Najświętszej.

Szanowni, Drodzy Rolnicy!

W atmosferze modlitwy co roku tutaj, na Jasnej Górze, ufni w pomoc Matki Bożej, zastanawiamy się także, co powinniśmy czynić dla budowania podstaw egzystencji rodzin, środowiska wiejskiego. W tym również winna się przejawiać nasza wierność. Pozwólcie, że i ja stąd, od ołtarza, spróbuję coś podpowiedzieć, przypomnieć.
Dbajcie bardzo o kulturę wsi, o zachowanie wartościowych tradycji, obyczajów, które kształtują pełnego człowieka, ułatwiają wychowanie młodego pokolenia. Starajcie się o kształcenie Waszych dzieci, wykorzystując przy tym również możliwości pozyskiwania przy pomocy szkoły środków unijnych. To nie jałmużna. To przecież pochodzi z tego, co nasze państwo musi wpłacać do kasy Unii.
Czuwajcie, aby nie wyzbyć się łatwo rolniczego warsztatu pracy - roli. Nęcące chwilowo oferty mogą skutkować stopniowym kurczeniem się obszaru polskiej ziemi uprawnej.
Dopilnujcie uregulowania spraw własności, wszędzie, a zwłaszcza na tzw. ziemiach odzyskanych, gdzie ta sprawa jest bardziej zaniedbana. W przekazywaniu gospodarstwa szukajcie następców przede wszystkim wśród członków rodziny.
Aby być liczącym się partnerem u odbiorców płodów rolnych, trzeba łączyć się w grupy producenckie. Wydaje się, że rolnicy specjalizujący się w określonych dziedzinach, jak produkcja zbóż, mleka, hodowla i inne, powinni tworzyć swoje związki zawodowe, które mogłyby łączyć się w szerszą federację i skuteczniej dochodzić swoich praw, pilnować opłacalności, mobilizować władze państwowe.
Wykorzystujcie maksymalnie możliwości czerpania ze środków unijnych, nie tylko z płatności obszarowych, aby jak najwięcej wpłaconych tam polskich pieniędzy wracało do naszego kraju, do Waszych rodzin.
Wszyscy musimy uczyć się życia w zmieniających się warunkach oraz rozumnego, zgodnego współdziałania dla wspólnego dobra. Nie ustawajmy w modlitwie o Boże światło i moc, o naszą wierność Bożym zasadom.

Z Maryją

Umiłowani Rolnicy i wszyscy zgromadzeni przy Matce Bożej, przy Jej Jasnogórskim Wizerunku - znaku Jej obecności i działania! Znamy Chrystusową przypowieść o talentach. W tym modlitewnym spotkaniu postarajmy się z wdzięcznością dostrzec wielkie dary Boże, różnego rodzaju talenty. Przypomnijmy sobie słowa skierowane do tych, którzy pomnożyli otrzymane talenty: „Dobrze, sługo dobry i wierny! W małym byłeś wierny, nad wielu cię postawię: wejdź do radości twego Pana” (por. Mt 25, 21). Powierzmy się z wielką ufnością Matce Bożej, Jej nieustającej pomocy, aby krzepiąca zapowiedź Chrystusa, skierowana do sług wiernych w przypowieści o talentach, spełniła się na każdym z nas. Amen.

Bp Jan Styrna jest krajowym duszpasterzem rolników

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Burmistrz Chicago wręczył Leonowi XIV symboliczny klucz do miasta

2026-05-30 10:08

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/ETTORE FERRARI

Papież Leon XIV spotkał się 28 maja w Watykanie z burmistrzem Chicago Brandonem Johnsonem. Było to ich pierwsze spotkanie od czasu wyboru Leona XIV na Stolicę Piotrową. Jak podał portal EWTN News, burmistrz, należący do Kościoła zielonoświątkowego oficjalnie zaprosił papieża do odwiedzenia jego rodzinnego miasta i wręczył mu symboliczny klucz. Po audiencji Johnson poinformował dziennikarzy, że rozmowa z Leonem XIV dotyczyła m.in. polityki administracji prezydenta Donalda Trumpa, kwestii imigracji oraz konfliktu między Izraelem a Iranem.

Burmistrz z Partii Demokratycznej ostro skrytykował prezydenta Trumpa, za zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w konflikt izraelsko-irański. Powiedział również, że rozmawiał z papieżem o swoich obawach dotyczących obecnej administracji oraz, że encyklika “Magnifica humanitas” jest dla niego „wezwaniem do działania” na rzecz unikania wojen. „Myślę, że papieska encyklika jest wezwaniem do działania dla całej planety” - powiedział Johnson. „Nielegalne wojny pozostawiają nie tylko łzy i traumę, ale także ranią i brutalizują nasze człowieczeństwo. Kierunek gospodarczy którym zmierza Trump jest egoistyczny.” Leon XIV wielokrotnie krytykował wojnę amerykańsko-izraelską przeciw Iranowi jako niesprawiedliwą.
CZYTAJ DALEJ

Św. Joanna d´Arc

[ TEMATY ]

Joanna d'Arc

pl.wikipedia.org

Drodzy bracia i siostry, Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o Joannie d´Arc, młodej świętej, żyjącej u schyłku Średniowiecza, która zmarła w wieku 19 lat w 1431 roku. Ta młoda francuska święta, cytowana wielokrotnie przez Katechizm Kościoła Katolickiego, jest szczególnie bliska św. Katarzynie ze Sieny, patronce Włoch i Europy, o której mówiłem w jednej z niedawnych katechez. Są to bowiem dwie młode kobiety pochodzące z ludu, świeckie i dziewice konsekrowane; dwie mistyczki zaangażowane nie w klasztorze, lecz pośród najbardziej dramatycznych wydarzeń Kościoła i świata swoich czasów. Są to być może najbardziej charakterystyczne postacie owych „kobiet mężnych”, które pod koniec średniowiecza niosły nieustraszenie wielkie światło Ewangelii w złożonych wydarzeniach dziejów. Moglibyśmy je porównać do świętych kobiet, które pozostały na Kalwarii, blisko ukrzyżowanego Jezusa i Maryi, Jego Matki, podczas gdy apostołowie uciekli, a sam Piotr trzykrotnie się Go zaparł. Kościół w owym czasie przeżywał głęboki, niemal 40-letni kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej. Kiedy w 1380 roku umierała Katarzyna ze Sieny, mamy papieża i jednego antypapieża. Natomiast kiedy w 1412 urodziła się Joanna, byli jeden papież i dwaj antypapieże. Obok tego rozdarcia w łonie Kościoła toczyły się też ciągłe bratobójcze wojny między chrześcijańskimi narodami Europy, z których najbardziej dramatyczną była niekończąca się Wojna Stulenia między Francją a Anglią. Joanna d´Arc nie umiała czytań ani pisać. Można jednak poznać głębiej jej duszę dzięki dwóm źródłom o niezwykłej wartości historycznej: protokołom z dwóch dotyczących jej Procesów. Pierwszy zbiór „Proces potępiający” (PCon) zawiera opis długich i licznych przesłuchań Joanny z ostatnich miesięcy jej życia ( luty-marzec 1431) i przytacza słowa świętej. Drugi - Proces Unieważnienia Potępienia, czyli "rehabilitacji" (PNul) zawiera zeznania około 120 naocznych świadków wszystkich okresów jej życia (por. Procès de Condamnation de Jeanne d´Arc, 3 vol. i Procès en Nullité de la Condamnation de Jeanne d´Arc, 5 vol., wyd. Klincksieck, Paris l960-1989). Joanna urodziła się w Domremy - małej wiosce na pograniczu Francji i Lotaryngii. Jej rodzice byli zamożnymi chłopami. Wszyscy znali ich jako wspaniałych chrześcijan. Otrzymała od nich dobre wychowanie religijne, z wyraźnym wpływem duchowości Imienia Jezus, nauczanej przez św. Bernardyna ze Sieny i szerzonej w Europie przez franciszkanów. Z Imieniem Jezus zawsze łączone jest Imię Maryi i w ten sposób na podłożu pobożności ludowej duchowość Joanny stała się głęboko chrystocentryczna i maryjna. Od dzieciństwa, w dramatycznym kontekście wojny okazuje ona wielką miłość i współczucie dla najuboższych, chorych i wszystkich cierpiących. Z jej własnych słów dowiadujemy się, że życie religijne Joanny dojrzewa jako doświadczenie mistyczne, począwszy od 13. roku życia (PCon, I, p. 47-48). Dzięki "głosowi" św. Michała Archanioła Joanna czuje się wezwana przez Boga, by wzmóc swe życie chrześcijańskie i aby zaangażować się osobiście w wyzwolenie swojego ludu. Jej natychmiastową odpowiedzią, jej „tak” jest ślub dziewictwa wraz z nowym zaangażowaniem w życie sakramentalne i modlitwę: codzienny udział we Mszy św., częsta spowiedź i Komunia św., długie chwile cichej modlitwy prze Krucyfiksem lub obrazem Matki Bożej. Współczucie i zaangażowanie młodej francuskiej wieśniaczki w obliczu cierpienia jej ludu stały się jeszcze intensywniejsze ze względu na jej mistyczny związek z Bogiem. Jednym z najbardziej oryginalnych aspektów świętości tej młodej dziewczyny jest właśnie owa więź między doświadczeniem mistycznym a misją polityczną. Po latach życia ukrytego i dojrzewania wewnętrznego nastąpiły krótkie, lecz intensywne dwulecie jej życia publicznego: rok działania i rok męki. Na początku roku 1429 Joanna rozpoczęła swoje dzieło wyzwolenia. Liczne świadectwa ukazują nam tę młodą, zaledwie 17-letnią kobietę jako osobę bardzo mocną i zdecydowaną, zdolną do przekonania ludzi niepewnych i zniechęconych. Przezwyciężywszy wszystkie przeszkody spotyka następcę tronu francuskiego, przyszłego króla Karola VII, który w Poitiers poddaje ją badaniom przeprowadzanym przez niektórych teologów Uniwersytetu. Ich ocena jest pozytywna: nie dostrzegają w niej nic złego, lecz jedynie dobrą chrześcijankę. 22 marca 1429 Joanna dyktuje ważny list do króla Anglii i jego ludzi, oblegających Orlean (tamże, s. 221-22). Proponuje w nim prawdziwy, sprawiedliwy pokój między dwoma narodami chrześcijańskimi, w świetle imion Jezusa i Maryi, ale jej propozycja zostaje odrzucona i Joanna musi angażować się w walkę o wyzwolenie miasta, co nastąpiło 8 maja. Innym kulminacyjnym momentem jej działań politycznych jest koronacja Karola VII w Reims 17 lipca 1429 r. Przez cały rok Joanna żyje między żołnierzami, pełniąc wśród nich prawdziwą misję ewangelizacyjną. Istnieje wiele ich świadectw o jej dobroci, męstwie i niezwykłej czystości. Wszyscy, łącznie z nią samą, mówią o niej „la pulzella” - czyli dziewica. Męka Joanny zaczęła się 23 maja 1430, gdy jako jeniec wpada w ręce swych wrogów. 23 grudnia zostaje przewieziona pod strażą do miasta Rouen. To tam odbywa się długi i dramatyczny Proces Potępienia, rozpoczęty w lutym 1431 r. a zakończony 30 maja skazaniem na stos. Był to proces wielki i uroczysty, któremu przewodniczyli dwaj sędziowie kościelni: biskup Pierre Cauchon i inkwizytor Jean le Maistre. W rzeczywistości kierowała nim całkowicie duża grupa teologów słynnego Uniwersytetu w Paryżu, którzy uczestniczyli w nim jako asesorzy. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Czechy: Skradziona niedawno relikwia św. Zdzisławy wróciła do bazyliki

2026-05-30 15:23

[ TEMATY ]

św. Zdzisława

policie.gov.cz

Do bazyliki w Jablonnem w regionie Libereca powróciła w sobotę skradziona niedawno czaszka św. Zdzisławy. Relikwię przekazali przedstawiciele policji na zakończenie pielgrzymki zorganizowanej w dniu świętej.

Konserwatorka, która pracowała nad zagrożoną podczas kradzieży czaszką świętej z XIII w., przekazała uratowaną relikwię arcybiskupowi Pragi Stanisławowi Przibylowi, który odprawiał główną Mszę dla kilkuset pielgrzymów. Arcybiskup pokazał ją zgromadzonym i położył na ołtarzu głównym. Pozostanie tam wystawiona do wieczora. To ostatnia możliwość zobaczenia relikwii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję