Zawsze mi ciężko na duszy, gdy przekwitają śliwy, jabłonie, grusze, a zieleń łanów zboża zaczyna niepostrzeżenie przechodzić w złoto. To znak odchodzącej wiosny, która dla mnie zawsze była i jest najpiękniejszą
porą roku - choć te inne też są piękne.
W 2003 r. znalazłem się we wsi Darczyce w powiecie wielickim. Przygotowując w tym czasie swój album fotografii pt. Święte znaki, poświęcony kapliczkom i krzyżom przydrożnym tego powiatu, odwiedziłem
chyba wszystkie wsie i przysiółki - za wyjątkiem Darczyc, a stało się tak dlatego, że na mojej mapie wskutek częstego używania właśnie w miejscu, gdzie położona jest ta wieś, powstało zagięcie i
zatarcie. I tak Darczyce jakby znikły z mapy!
Warto było je odwiedzić: jest tam kilka kapliczek, które zwłaszcza wiosną urzekają. Oto pierwsza: mieści się tam, gdzie kiedyś przebiegała wiejska droga, po której dziś nie ma ani śladu. Szczyt zdobi
kamienny krucyfiks (na fotografii niewidoczny), a niżej, od frontu, Matka Boża Niepokalanie Poczęta, po lewej stronie św. Wojciech, po prawej - św. Regina, od tyłu - św. Jan Nepomucen. Jest
to zatem kapliczka zorientowana na wszystkie cztery strony świata. Jeszcze niżej zobaczymy postaci świętych Józefa, Anny i Rozalii oraz napis:
„O! MARYO BEZ GRZECHU POCĘTA MÓDL SIĘ ZA NAMI GRZESZNYMI”, a pod spodem: „FANDATORKA REGINA SWAGRZYK I WOJCIECH SWAGRZYK I CAŁA FAMIELIIA R. 1898 P.”. Dziś kapliczką opiekuje
się Władysława Janoszka, mieszkająca w sąsiedztwie.
Piękna jest też kapliczka przy domu Józefa Zawiślaka, w tym szczególna, że na jej szczycie znajduje się figura Boga Ojca - to rzadkość! Poniżej stoi statua Matki Bożej, po lewej stronie ludowy
artysta umieścił figurę Serca Pana Jezusa, po prawej - Serce Maryi. Piętro niżej przedstawił św. Michała Archanioła oraz świętych Antoniego i Franciszka. W dolnej części postumentu umieszczono napis:
„O PATRONKO WIERNYCH ŚWIĘTA/ MARYJO BEZ GRZECHU POCZĘTA/ PROSIMY CIEBIE ZE ŁZAMI/ MÓDL SIĘ DO BOGA OJCA ZA NAMI/R. 1899 P.”. Napis drugi, umieszczony niżej, informuje, że figurę tę ufundowała
gmina Darczyce. Kapliczka wymaga remontu, a zwłaszcza wzmocnienia fundamentów - miejmy nadzieję, że Wójt gminy Biskupice, któremu Darczyce podlegają, nie zapomni o tym niewątpliwym zabytku i zarazem
- znaku wiary!
Trener Jacek Magiera był praktykującym katolikiem i w tak ważnym miejscu, na Jasnej Górze, chcieliśmy o nim pamiętać – mówił trener drugiej drużyny RKS Raków Częstochowa, Michał Mizgała zaraz po Eucharystii, która wczoraj w intencji trenera śp. Jacka Magiery sprawowana była w Kaplicy Matki Bożej.
- Jest to chyba największy dom Boży w całej Polsce i myślę, że ta modlitwa musiała się tutaj odbyć. Wiemy, że trener Jacek był też katolikiem, który na co dzień uczęszczał na Msze święte, więc chcieliśmy wyrazić pamięć jak najbardziej należycie. Przede wszystkim trener Jacek był wzorem do naśladowania dla wszystkich trenerów, ale też i piłkarzy. Grał w Rakowie Częstochowa i myślę, że bardzo ważne, aby wpajać naszej młodzieży, że takie prawidła, które nam przekazywał są bardzo wartościowe i ważne, żeby się nimi kierować w życiu – podkreślał Michał Mizgała i przypomniał, że Jacek Magiera był wybitnym trenerem, ale przede wszystkim bardzo dobrym człowiekiem.
Domy Pomocy Społecznej dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną prowdzone przez różne zgromadzenia zakonne to miejsca, które stały się symbolem bezwarunkowej miłości i najwyższych standardów opieki nad osobami z najcięższymi niepełnosprawnościami. Dziś nad nimi zawisły czarne chmury. Nowe plany Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej budzą przerażenie nie tylko u sióstr zakonnych, ale i u tysięcy Polaków. Czy biurokratyczna wizja „deinstytucjonalizacji” zniszczy to, co budowano przez 75 lat?
Podziel się cytatem
„Nie będziemy mogli przyjmować nowych dzieci”
Siostry , które od dziesięcioleci prowadzą Dom Pomocy Społecznej, opublikowały w mediach społecznościowych dramatyczny wpis. Wynika z niego, że nowelizacja przepisów forsowana przez wiceminister Katarzynę Nowakowską może w praktyce oznaczać powolne wygaszanie takich placówek.
Spotkanie rozpoczęło się od pełnego emocji „Hymnu do bł. Rodziny Ulmów” z uroczystości beatyfikacyjnej, który wykonała autorka i kompozytorka utworu Marta Stącel (w aranżacji Tomasza Piątka). Jej utwory zabrzmiały także na zakończenie spotkania, m. in. „Wszystko ma swój czas” z debiutanckiej płyty artystki pod tym samym tytułem.
Jacy byli Ulmowie? W książce pada stwierdzenie, że ponad przeciętni, ale słyszy się także określenie – prości. Więc jacy? - pytała podczas spotkania prowadząca Izabela Fac – redaktor Radia VIA. Prości, bo żyjący bez szumu wokół siebie i swojego świata, mający poukładane w życiu wartości i hierarchie – mówił ks. Tołpa – a ponadprzeciętni swoją postawą i działalnością. Tu zwłaszcza patrząc na pasje i działania Józefa nie da się go określić inaczej jako właśnie ponadprzeciętny. W świetle listów, kart pocztowych (np. kartka napisana przez Marcina Ulmę do 11-letniego syna Józefa), notatek, korespondencji z instytucjami, zdjęć wyłania się postać Józefa Ulmy jako prawdziwego lidera swojego środowiska i to już od młodych lat uznawanego przez otoczenie za kogoś nietuzinkowego. Tak samo Wiktoria – z ambicją dalszej nauki, także była aktywna w swoim środowisku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.