Tego popołudnia słońce grzało szczególnie intensywnie. Rozleniwieni letnim upałem wczasowicze szukali upragnionego cienia pośród pobliskich drzew. Ponieważ w tym miejscu stromy i porośnięty
trzciną brzeg nie zachęcał do kąpieli, nic nie mąciło gładkiej tafli jeziora. Siedząc na pomoście zamontowanym na trochę chwiejących się ze starości palach, obserwowałem tęczowe ważki unoszące
się nad wodą i jakby kwiaty zdobiące nadbrzeżne szuwary. Chociaż toń jeziora wydawała się martwa, na tle łachy piasku zalegającej dno, w przezroczystej jak kryształ wodzie dojrzałem
przepływające na głębokości ok. 1 metra niewielkie rybki, które najpierw pojedynczo, potem całą ławicą zaczęły gromadzić się w pobliżu pomostu. Chociaż początkowo o tej porze dnia
i przy takim upale nic nie wskazywało na jakiekolwiek sukcesy wędkarskie, cichutko zarzuciłem wędkę. Lekka płotkówka z niewielkim zapasem żyłki na kołowrotku i zrobione
naprędce ciasto z rozmoczonej bułki, założone jako przynęta, okazały się bardzo przydatne. Pierwsze zarzucenie wędki. Ciasto wolno opada, a ja jak na ekranie telewizora widzę rybę
chwytającą małą białą kuleczkę założoną na haczyk, jednocześnie spławik błyskawicznie chowa się pod wodę. Lekkie zacięcie - i niewielka, chociaż już wymiarowa płoć ląduje w siatce.
Kolejny rzut - i następne branie. Zabawa w pełnym słońcu trwa ok. 15 min. Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki płocie znikają z łowiska, chwila
ciszy i ostry plusk wody - to zaatakował szczupak, przyczajony dotychczas w szuwarach i zwabiony łatwym łupem. No cóż, takie są prawa przyrody. W tym momencie
doskonale uprzytomniłem sobie zasadę tzw. łańcucha pokarmowego, o którym kiedyś mówiono na lekcjach biologii. Dzień chyli się ku końcowi, pora pomyśleć o jakimś posiłku. Na szczęście
w plecaku jest turystyczna patelnia, trochę oleju i sól, kuchnia powstanie z położonych w ognisku kamieni. Po kilkunastu minutach oprawione i usmażone
płotki stanowiły najwspanialszą, chociaż nieprzewidzianą kolację, a wieczorny ptasi koncert dopełnił szczęścia tego kolejnego dnia nad wodą.
O dojrzewaniu św. Bernarda od idealizmu do realizmu, którym – jak zrozumiał – jest miłosierdzie Boga w Jezusie – mówił w dziewiątej nauce rekolekcji wielkopostnych papieża i Kurii Rzymskiej bp Erik Varden. Jezus jest dla mnie miodem w ustach, muzyką w uchu, pieśnią w sercu – mówił św. Bernard. Bp Varden wskazał, że nasza natura objawi swój doskonały kształt, dopiero, gdy zostanie nadprzyrodzenie oświecona.
Tożsamość ruchu cysterskiego kształtuje się na styku ideału i konkretu, poetyckiego i pragmatycznego. Jego bohaterowie są poddawani próbie i oczyszczani przez napięcia, które z tego wynikają.
Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi
Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.
Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
XI Europejski Kongres Samorządów (EKS), który odbędzie się w dniach 2-3 marca w Mikołajkach, będzie gościł rekordową liczbę ponad 3000 uczestników z Polski i zagranicy. W wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele administracji lokalnej, centralnej, świata biznesu, kultury, nauki, NGO oraz mediów. EKS to największa platforma dialogu, współpracy i wymiany dobrych praktyk dla samorządowców oraz wszystkich uczestników życia lokalnego w Polsce i Europie. Głównym partnerem Kongresu jest Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego, który przygotował 3 panele dyskusyjne stanowiące ważną część agendy Kongresu.
Panel dyskusyjny „Rola lotnisk regionalnych w rozwoju województwa” będzie poświęcony znaczeniu lotnisk regionalnych jako istotnego czynnika rozwoju społeczno-gospodarczego województw. Dyskusja skupi się na roli infrastruktury lotniczej w zwiększaniu dostępności komunikacyjnej regionu, przyciąganiu inwestycji, rozwoju turystyki oraz wzmacnianiu konkurencyjności gospodarczej, a także na wyzwaniach i kierunkach dalszego rozwoju lotnisk regionalnych we współpracy z samorządami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.