Kolejny raz w piłkarskie szranki stanęli klerycy wyższych seminariów duchownych z całej Polski. Organizatorem tegorocznych 7. finałów w dniach 1-4 maja było WSD Sandomierz.
Mecze rozgrywano na stadionach Stalowej Woli i Tarnobrzega. W finałowej czwórce znalazły się takie zespoły, jak: WSD Paradyż, który w eliminacjach pokonał Legnicę, Wrocław
i Szczecin; WSD Przemyśl, który wyeliminował Lublin, SDB Kraków, Rzeszów i Opole; WSD Siedlce - po eliminacji Zamościa-Lubaczowa, OFM Cap. Lublin, Tarnowa i Radomia; WSD
Sandomierz, który jako obecny mistrz Polski wszedł do finału bez rozgrywek.
W uroczystym otwarciu tegorocznych finałów - oprócz władz miasta, przybyłych gości, profesorów i wychowawców WSD w Sandomierzu z księdzem rektorem Michałem Mierzwą
na czele - wziął udział i błogosławieństwa udzielił pasterz diecezji sandomierskiej - bp Andrzej Dzięga, bardzo przychylny wszelkim sportowym zmaganiom.
Mecze ścisłego finału rozgrywano w Tarnobrzegu. Znamienne jest, że w tym czasie w Stalowej Woli odbywał się mecz miejscowej drużyny z piłkarzami Śląska
Wrocław, do zabezpieczenia którego zaangażowano setki policjantów. Jakże inne są mecze "kleryckiej ligi", gdzie kultura promieniuje z boiska na trybuny, a zawodnicy i kibice
rozumieją, że bramki nie zdobywa się za wszelką cenę, że najważniejsza jest sportowa walka, bezpieczeństwo na boisku i poszanowanie godności przeciwnika. W walce o trzecie
miejsce Sandomierz pokonał Paradyż 4: 2, a w spotkaniu o tytuł Mistrza Polski 2003 po bardzo emocjonującej walce klerycy z Siedlec pokonali beniaminka mistrzostw - WSD
Przemyśl 2:1. Ostatnią decydującą bramkę dla Siedlec strzelił w 32. minucie gry Grzegorz Chruściel.
Przed oficjalnym zakończeniem tegorocznych Mistrzostw, podczas Mszy św. celebrowanej w sandomierskiej bazylice katedralnej przez księży biorących udział w rozgrywkach dziękowano
Bogu za sportowe przeżycia, modląc się za wszystkich, którzy grali, kibicowali, organizowali i obsługiwali tę niepowtarzalną imprezę.
Z dziennikarskiej powinności trzeba dodać, że najlepszym piłkarzem tegorocznych Mistrzostw został diakon Paweł Terzyk z Paradyża, królem strzelców - Tomasz Bednarz z Przemyśla,
zaś najlepszym bramkarzem - Arkadiusz Markowski z Siedlec. Nagrodę fair play przyznano WSD Sandomierz. Puchar Mistrzostw Polski 2003 powędrował do Siedlec, ale zwycięzcami turnieju byli wszyscy,
którzy wystąpili w dobrych zawodach, bieg ukończyli i wiarę zachowali. Przed nami kolejne dwa lata eliminacji, a potem sportowe spotkanie w gościnnych Siedlcach.
W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.
Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili Ojcu Świętemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
8-letni Mateusz Siewiera, ministrant z Wrocławia podczas audiencji w Watykanie wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV
„Krzyczałem «Ojcze Święty» po włosku i machałem. Nagle mnie zauważył” - opowiada 8-letni Mateusz Siewiera, ministrant z Wrocławia, który podczas audiencji w Watykanie wymienił piuskę z papieżem Leonem XIV. Do spotkania doszło w czasie pielgrzymki ministrantów z parafii pw. Odkupiciela Świata do Rzymu. Wydarzenie było kulminacyjnym momentem wyjazdu formacyjnego.
Ministranci z parafii pw. Odkupiciela Świata we Wrocławiu udali się do Rzymu jako nagroda za wierną służbę liturgiczną. Dla wielu z nich była to pierwsza wizyta w Wiecznym Mieście. W programie pielgrzymki znalazła się modlitwa przy grobach papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka oraz zwiedzanie podziemi Bazyliki św. Piotra, tzw. Scavi Vaticani, gdzie znajduje się grób Apostoła.
W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.
Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili Ojcu Świętemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.