Reklama

"Byłem głodny..."

Niedziela Ogólnopolska 4/2003

Fot. AG/Dominik Sadowski

Fot. AG/Dominik Sadowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

3 stycznia br. w Wiadomościach TVP pokazano prawdziwie wstrząsający dokument - wysypisko śmieci w okolicy Gdańska i kilkudziesięcioosobową grupę ludzi, którzy aktywnie sprzeciwili się zakazowi wstępu na wysypisko. Śmietnisko jest "kopalnią", z której czerpią oni swe codzienne tragiczne "bogactwo", za które zdobywają kawałek chleba. To wstrząsające i upokarzające dla każdego normalnego człowieka. Takich sytuacji w Polsce jest zapewne więcej. Pokazano okolice Gdańska (przypadkowo lub nie) - miejsce wyprzedanej i sponiewieranej koleby "Solidarności". Trudno przejść bez zatrzymania nad tym śmietniskiem, w którym ludzie szukają możliwości przeżycia.
Jak to się stało, że tak właśnie jest? Dlaczego ten fakt pokazała publiczna telewizja bez komentarza, jak smutną rzeczywistość innego, dalekiego świata? Ostatecznie nie sposób ukryć nędzy! Ubodzy żyją wśród nas! Są pozbawieni dostępu do dóbr materialnych i usług. Nie korzystają z dobrodziejstw cywilizacji. Nie mają prawa do zasiadania przy wspólnym stole. Mają pozostać na zewnątrz, przy śmietniskach, jak ewangeliczny Łazarz.
To prawda, że ubodzy byli zawsze. Jednak to gospodarka wolnorynkowa - bez ograniczeń - spowodowała, że ubogich jest coraz więcej i coraz okrutniejsze jest ubóstwo. To ona zmiotła ubogich ze zwyczajnego skromnego życia na margines. To ona spowodowała, że bogaci stali się jeszcze bogatsi.
Nie jestem socjalistką i nie mam zaufania do socjalizmu! Wiem jednak, że wolny rynek nie może być tylko "wolny". Tylko osoba ludzka jest z natury wolna! Wolny rynek nie może podejmować decyzji. Decyzje o tym, jak ma funkcjonować rynek, należą do odpowiedzialnych za władzę w państwie, która z istoty jest realizacją wspólnego dobra. Rynek bez dostatecznej kontroli powoduje, że powstaje ubóstwo, i przyczynia się do społecznych nierówności, do bezrobocia, do wzrostu konfliktów, a nawet skażenia środowiska naturalnego. Udowadniać tego nie trzeba, bo udowadnia to życie. Rynek nie może być ważniejszy od człowieka. Sytuację tę spowodował neoliberalny kapitalizm, który wydał osobę ludzką na łup wolnego rynku. Liberalizacja rynku bez ograniczeń rodzi podwójną niewolę: niewolę posiadania - bogacenia się i niewolę ubóstwa. Człowiek staje się niewolnikiem, gdy stawia posiadanie w centrum swej egzystencji. Natomiast prawdziwa wolność to wolność od głodu, zadłużenia, masowego bezrobocia i nieustannego lęku przed nim. Wolny rynek i narastająca wraz z nim globalizacja kapitałów stwarzają sztuczne potrzeby konsumpcyjne, nagłaśniane także przez reklamę. Raport Światowej Rady Kościołów z 2000 r. pt. Globalizacja, etyka i ekumenizm stwierdza: "Obecny stan ekonomiczny zależy od rozbudzenia zapotrzebowania na coraz to bardziej skomplikowane i nowoczesne produkty i usługi (...). Dlatego mamy tragiczną sytuację, gdy biedni ludzie młodzi i dorośli są skłaniani, by pragnęli nowoczesnych, zbytecznych dóbr konsumpcyjnych, a jednocześnie nie mają dostępu do dóbr podstawowych". Chodzi tutaj o cywilizacyjny wpływ reklamy, która rodzi nie tylko pożądanie, ale często przestępstwa. Płyną one z emocjonalnego pragnienia posiadania. Mass media tworzą nierzadko - przez filmy, informację, publicystykę - nawet iluzję swoistej "opłacalności" przestępstw.
Ubóstwo także samo z siebie staje się czynnikiem sprzyjającym przestępczości, przemocy, korupcji, narkomanii, prostytucji. Jeżeli brak jest w budżecie państwa środków na naukę i kulturę - to więzienia są pełne. Jest to stałe doświadczenie społeczne, także obecne w Polsce. Ubóstwo przybiera i inne wymiary: krótsze życie, brak możliwości leczenia, analfabetyzm.
Można też stwierdzić bez uproszczeń, że z powodu ubóstwa najbardziej cierpią najsłabsi, to jest dzieci, kobiety, ludzie starsi.
Walka z ubóstwem jest podstawowym zadaniem państwa, do którego należy organizacja życia zbiorowego. Tymczasem postulowana przez filozofię liberalną reforma państwa sprzyja postawom jeszcze bardziej niewyrozumiałym wobec ubóstwa. Mówi się, że pomoc społeczna nie ma sensu, bo motywuje postawy bierne i pasożytnicze. Pomoc społeczna jest konieczna, ale musi być właściwa - mądra i adekwatna do rzeczywistości. Liberalizuje się kodeks pracy i redukuje coraz bardziej oddziaływanie związków zawodowych, upominających się o ludzi skrzywdzonych. Mentalność liberalna stawia zysk jako fundament życia społecznego. Nieważne są wartości skoncentrowane na człowieku, ważne są interesy i pieniądze indywidualne lub partyjne. Jednocześnie środki przekazu niemal codziennie informują, że pracownicy różnych instytucji publicznych, spółek i fundacji zawodzą, kradnąc społeczne fundusze. Żyją ponad stan, pogrążają państwo w długach przez sprzeniewierzanie, zwane u nas często niegospodarnością, a są to po prostu kradzieże. I tutaj także najwięcej tracą najbiedniejsi.
Żyjemy w świecie sytych, zajętych pomnażaniem własnego bogactwa każdym kosztem i sposobem, gdy inni żywią się zakazanymi odpadkami.
"Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić" (Mt 25, 35).
Dać jeść, dać zarobić, aby ludzie nie byli głodni - to przywrócić ubogim godną kondycję osób ludzkich. Dla władz państwowych i samorządowych to nie tylko wyzwanie, ale i zobowiązanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: dewastacja pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta

2026-10-04 21:19

[ TEMATY ]

pomnik

Diecezja sosnowiecka

Z ogromnym bólem i smutkiem przyjąłem wiadomość o dewastacji pomnika upamiętniającego Żydów – ofiary getta w Sosnowcu. Jako wspólnota Kościoła nie możemy milczeć w obliczu aktów wandalizmu, które profanują miejsca naznaczone krwią i cierpieniem naszych sióstr i braci - zwraca uwagę bp sosnowiecki Artur Ważny.

Niech odpowiedzią na to bolesne wydarzenie nie będą kolejne podziały, lecz modlitwa, refleksja i wzajemny szacunek, co również akcentuje bp Ważny: Tych, których to zdarzenie głęboko zraniło, otaczam dziś bliską modlitwą. Modlę się również za sprawców – o opamiętanie i zrozumienie zła, którego się dopuścili. Niech to trudne doświadczenie nie rodzi w nas kolejnych podziałów, ale zjednoczy nas wokół dobra i szacunku dla każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Czeski sąd zrehabilitował kard. Štěpána Trochtę, ofiarę nazistów i komunistów

Sąd w Litomierzycach uznał za bezprawne internowanie kard. Štěpána Trochty przez komunistyczne władze Czechosłowacji w latach 1950-1953. Hierarcha zmagał się z represjami obu reżimów totalitarnych, bo wcześniej był więziony przez Niemców.

Pół wieku po śmierci kard. Štěpán Trochta (1905-1974) został w pełni zrehabilitowany przez czeski wymiar sprawiedliwości. Sąd rejonowy w Litomierzycach orzekł 1 października, że w okresie od 19 lipca 1950 roku do 16 stycznia 1953 roku ówczesny biskup tej diecezji był bezprawnie pozbawiony wolności. Wyrok jest prawomocny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję