Reklama

"Rabin, który poddał się Chrystusowi"

Niedziela Ogólnopolska 39/2002

Eugenio Zolli

Eugenio Zolli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

13 lutego 1945 r. w kaplicy przylegającej do zakrystii rzymskiego kościoła Santa Maria degli Angeli (Matki Bożej Anielskiej) miało miejsce niecodzienne wydarzenie: ksiądz katolicki udzielał chrztu mężczyźnie, który liczył ponad 60 lat. Rzadko się zdarza, by ludzie w tym wieku przyjmowali chrzest, ale niezwykłe było to, że człowiek przyjmujący sakrament chrztu - Israel-Italo Zolli - był do niedawna głównym rabinem Rzymu. Fakt ten wstrząsnął opinią żydowską na całym świecie, budząc zażenowanie lub wściekłość. Natomiast Żydzi rzymscy skazali rabina apostatę na damnatio memoriae: publikacje poświęcone historii wspólnot żydowskich we Włoszech nigdy nie wspominały tej postaci. Na temat rabina, który został katolikiem, milczały również środowiska katolickie, by nie urazić wrażliwości "starszych braci w wierze" i w imię źle pojętego ekumenizmu. Z tych właśnie względów biografia napisana przez Zollego i zatytułowana Przed świtem nie została wydana we Włoszech (autor opublikował książkę po angielsku w Stanach Zjednoczonych). Duchowa przygoda Eugenio Zollego pozostawała przez kilkadziesiąt lat "luką" w najnowszej historii Włoch. Fakt tym bardziej godny pożałowania, że chodziło o okres tak ważny, jakim była II wojna światowa. Zwrócił na to uwagę Vittorio Messori, włoski pisarz i dziennikarz, który od lat "uzupełnia luki" w oficjalnej historiografii i obala "czarne legendy" krążące wokół Kościoła. To on zasygnalizował włoskiemu wydawnictwu San Paolo, że we Francji ukazała się książka o rabinie Zollim i dzięki jego interwencji opublikowano ją we Włoszech.
Autorką książki, która nosi znamienny tytuł Rabin, który poddał się Chrystusowi (Il rabbino che si arrese a Cristo), jest Francuzka amerykańskiego pochodzenia - Judith Cabaud. historia jej życia jest równie fascynująca, jak historia życia rabina Zollego, bowiem ona również jest Żydówką, która "poddała się Chystusowi". Judith urodziła się w nowojorskiej dzielnicy Brooklyn. Jej dziadkowie - Żydzi-aszkenazyjczycy - wyemigrowali do Ameryki ze wschodniej Europy; rodzice zajmowali się handlem wyrobami galanteryjnymi. Jako dziewczyna często zadawała rodzicom pytania dotyczące ich religii, lecz przede wszystkim chciała wiedzieć, co to znaczy być Żydem. Niestety, otrzymywała odpowiedzi, które jej nie zadowalały. W 1960 r. wyjechała do Francji, by uczyć się języka. Tam zaczęła czytać książki filozoficzne, a przede wszystkim dzieła Blaise´a Pascala, którego Myśli były odpowiedzią na wiele nurtujących ją pytań. Często chodziła też do kościoła i przysłuchiwała się kazaniom, by lepiej opanować język. Pewnego dnia zdała sobie sprawę z tego, że istnieje jakiś związek między żydowską Paschą a Mszą św. (dla chrześcijanina jest to oczywiste, a dla Judith było wielkiem odkryciem). Później, dzięki łasce Bożej - jak sama twierdzi, zrozumiała, że Jezus Chrystus jest Bogiem. Był to przełomowy moment w jej życiu. Postanowiła wtedy zostać we Francji i poślubiła młodego Francuza katolika, z którym ma dziewięcioro dzieci.
Pewnego dnia Judith Cabaud przeczytała autobiografię Eugenio Zollego i zaczęła zbierać materiały na jego temat. Gdy jeden z jej synów rozpoczął studia w Seminarium Francuskim w Rzymie, często przyjeżdżała do Wiecznego Miasta, gdzie znalazła dokumenty dotyczące rabina, jak również spotykała osoby, które go znały osobiście (wśród nich - jego córkę Miriam). Zebrała tak wiele materiałów na temat Zollego, że postanowiła napisać o nim książkę. Jednakże przez 10 lat wahała się ją wydać, mając na uwadze pewne polemiczne aspekty związane z osobą byłego rabina Rzymu i trudnym okresem, w którym on żył (sprawa faszyzmu i wojny).
Z okazji rzymskiej prezentacji książki Rabin, który poddał się Chrystusowi przeprowadziłem wywiad z jej autorką - Judith Cabaud.

Z Judith Cabaud - autorką książki o rabinie Zollim - rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: - Kim był Israel Zolli?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Judith Cabaud: - Israel Zolli urodził się w 1881 r. w Brodach (ówczesna Galicja, dziś Ukraina) w monarchii austro-węgierskiej. Jego ojciec był właścicielem fabryki włókienniczej w Łodzi, lecz gdy pod koniec XIX wieku w zaborze rosyjskim władze carskie skonfiskowały fabryki należące do cudzoziemców i Żydów, rodzina Zollich bardzo zubożała. Przeprowadzili się wtedy do Stanisławowa, gdzie Israel rozpoczął naukę. Z czasem sam zaczął udzielać lekcji, aby mieć pieniądze na dalsze studia. Najpierw studiował w Wiedniu, a następnie we Florencji, gdzie uczęszczał także do szkoły rabinackiej. W 1918 r. został mianowany głównym rabinem Triestu - miasta, które w tym właśnie roku zostało przyłączone do Włoch. Zolli, który przyjął włoskie obywatelstwo i włoskie imię - Italo, pracował w Trieście przez 20 lat, prowadząc poniekąd podwójne życie. Było to życie rabina, który przewodził lokalnej wspólnocie, a także życie pisarza i myśliciela. Zolli był zafascynowany Ewangelią. Dlatego też w swych studiach nie ograniczał się do Tory, ale zajmował się również Nowym Testamentem, który uważał za naturalną kontynuację Starego. O ukrzyżowanym Chrystusie mówił jako o "Cierpiącym Słudze Bożym". Rezultatem jego badań i refleksji była opublikowana w 1938 r. książka zatytułowana Nazareno, w której analizuje związek Starego Testamentu z Nowym. Nie mam na to dowodów, lecz wydaje mi się, że książka ta została bardzo źle przyjęta przez Żydów w Trieście, co sprawiło, że Zolli opuścił miasto i udał się do Rzymu, gdzie zaproponowano mu posadę głównego rabina. Gdy Zolli przyjechał do stolicy Włoch, w Europie szalała już wojna, lecz Żydzi rzymscy nie przejmowali się tym za bardzo - uważali bowiem, że skoro przetrwali tu ponad 2000 lat, przeżyją też faszyzm i nazizm. Tym bardziej, że Mussolini - chociaż był sojusznikiem Hitlera - nie prześladował zbytnio Żydów. Zolli jednak wiedział, co się działo w Niemczech, i już w 1941 r. ostrzegał przed grożącym niebezpieczeństwem. Prosił nawet o zniszczenie archiwów wspólnoty. Nie ufano mu jednak i powtarzano ciągle, że skoro wspólnota rzymska przetrwała prześladowania cesarzy, to przetrwa i tę burzę. We wrześniu 1943 r. rozpoczęła się okupacja Rzymu przez wojska hitlerowskie. Zolli po raz wtóry wtedy poprosił ludzi o zniszczenie dokumentów i ukrycie się, lecz szef wspólnoty nie zgodził się na to.
Zaraz na początku okupacji jeden z niemieckich oficerów, płk Herbert Kappler, zażądał od rzymskich Żydów 50 kg złota. W przeciwnym razie groził aresztowaniem 300 zakładników. Żydzi zebrali jedynie 35 kg i dlatego przekonali Zollego, by poszedł do Watykanu i poprosił o brakujące złoto. Rabin udał się tam i został przyjęty przez ówczesnego administratora Stolicy Apostolskiej - p. Nogarę. Poprosił o pomoc, mówiąc: "Nowy Testament nie może pozostawić na pastwę losu Starego". Nogara poinformował o wszystkim papieża Piusa XII, który zlecił przygotować odpowiednią ilość złota. Zolli miał po nie przyjść nieco później. Gdy jednak wyszedł z Watykanu, jego córka poinformowała go, że 15 kg złota zebrano już w katolickich parafiach miasta.

- Wspomniała Pani o Piusie XII. Jaki był stosunek rabina Rzymu do papieża?

- Zolli był świadkiem działań Piusa XII i jego wielkiej hojności. Wiedział, że dzięki interwencji papieża ukrywano Żydów w klasztorach Rzymu i w tysiącach katolickich rodzin. Żydzi znaleźli także schronienie w letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo. Był poruszony otwartością Piusa XII. Chciałabym podkresić, że Zolli był naocznym świadkiem tego wszystkiego, co papież i Kościół robili dla Żydów, ponieważ całą wojnę spędził w Rzymie: nie przebywał w Szwajcarii ani w Stanach Zjednoczonych, chociaż mógł tam wyjechać. Dziś, dzięki świadectwom takim jak świadectwo rabina Rzymu, wiemy, że Pius XII uratował więcej Żydów niż jakakolwiek inna osoba na świecie.

- Jakie były losy rabina Zollego po wyzwoleniu Rzymu?

Reklama

- Amerykanie wyzwolili Rzym w czerwcu 1944 r. Zolli miał już wtedy 65 lat, był zmęczony i chciał zrezygnować z funkcji rabina. O. Dezza powiedział mi, że Zolli odwiedził go 15 sierpnia i wyznał: "Jak mogę żyć w ten sposób, skoro często myślę o Chrystusie i kocham Go?". Tego samego roku w październiku, w święto Yom Kippur, podczas modlitw w synagodze miał wizję Chrystusa, który mu powiedział: "Jesteś tutaj po raz ostatni. Od dzisiaj będziesz szedł za Mną". I tak się stało. Zolli był bardzo poruszony i szybko wrócił do domu. Na początku nic nie chciał mówić rodzinie o objawieniu. Jednak żona wyjawiła mu, że - podczas gdy on przebywał w synagodze - i ona miała wizję: Chrystus stał obok jej męża. Córka Miriam natomiast, która miała wówczas 18 lat, dodała, że ostatniej nocy jej również śnił się Chrystus. Zolli uznał, że były to znaki, na które czekał. Zrezygnował z rabinatu i z pomocą księdza zaczął się przygotowywać do chrztu. Został ochrzczony 13 lutego 1945 r. i przyjął chrześcijańskie imię Eugenio; chciał w ten sposób oddać cześć Eugenio Pacellemu, czyli Piusowi XII.

- Wyznawcy religii mojżeszowej, którzy przeszli na chrześcijaństwo, nie mają łatwego życia, gdyż w środowiskach żydowskich uważani są za zdrajców, tak jakby Żyd nie miał prawa do wolnego wyboru własnej religii. Dlaczego tak jest?

- Dziś Żydzi skłonni są traktować judaizm jako way of life (styl życia). Styl życia wspólnoty żydowskiej jest ważniejszy od potrzeb indywidualnych, a religia staje się bardziej wyrazem trybalizmu niż osobistą relacją z Bogiem. Wspólnota określa indywidualne zachowania, a tożsamość kulturowa jest mylnie identyfikowana z tożsamością religijną. Postępowanie zgodne z własnym sumieniem jest zdradą norm wspólnotowych. Żyd, który jest agnostykiem, komunistą lub staje się nawet buddystą czy hinduistą, zdradza żydowskie zwyczaje i rytuały, ale jego wewnętrzna duchowość pozostaje nienaruszona; z kolei Żyda, który staje się katolikiem, wini się nie tylko za odrzucenie zewnętrznej formy przynależności, ale przede wszystkim za przyjęcie poddaństwa wobec Chrystusa, Syna Bożego, który jest typowym przykładem sumienia Żyda.
W ostatnich latach problem tożsamości kulturowej odgrywa bardzo ważną rolę. W Stanach Zjednoczonych, gdzie asymilacja kultury amerykańskiej przez Żydów mocno osłabiła ich wiarę, zauważa się próbę odzyskiwania tożsamości religijnej, której źródłem ma być pamięć o holocauście. Wówczas ich niechęć do odwoływania się do Boga może okazać się silniejsza niż skłonność do nawiązywania więzi międzyludzkich. Sprawia to duże zamieszanie, tym bardziej że w ramach owej kampanii wysuwane są fałszywe zarzuty pod adresem Kościoła katolickiego. Jest to jeszcze jedno z serii nieporozumień między chrześcijanami a Żydami. Gdybyśmy zechcieli pojąć przesłanie rabina i szczerze poszukać Prawdy, zabliźniłoby się wiele ran spowodowanych tragicznym odseparowaniem "braci w wierze".

- Dziękuję za rozmowę.

2002-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczniowie niosą pokój, a pokój w Biblii oznacza pełnię życia

2026-01-14 21:08

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Didgeman/pixabay.com

Wstęp listu brzmi jak wyznanie wiary człowieka stojącego na progu próby. Paweł nazywa siebie apostołem «z woli Bożej» i od razu wskazuje na «obietnicę życia w Chrystusie Jezusie». To życie zaczyna się już teraz i przenika czas więzienia. Pozdrowienie «łaska, miłosierdzie, pokój» nie jest jedynie formułą grzeczności. Łaska (charis) mówi o darze, miłosierdzie o sercu Boga, pokój (eirēnē) o pełni. Paweł dziękuje Bogu, «któremu służy jak przodkowie», z czystym sumieniem (syneidēsis). Wiara chrześcijańska wyrasta z modlitwy Izraela i idzie dalej. Wspomnienie Tymoteusza wraca «we dnie i w nocy». Apostoł pamięta jego łzy i pragnie spotkania. Relacja ucznia i ojca w wierze ma poziomy odpowiedzialności i czułości. Tradycja Kościoła pamięta Tymoteusza jako pasterza Efezu. List brzmi jak przekaz pochodni w czasie apostolskich kajdan. Najważniejsze pada w zdaniu o «szczerej wierze» (anupokritos pistis), która mieszkała najpierw w babce Lois i w matce Eunice. Ewangelia przechodzi przez dom i przez pamięć rodzin. Paweł widzi w Tymoteuszu owoc takiego przekazu. Następnie przypomina o «charyzmacie Bożym» (charisma), otrzymanym przez włożenie rąk. Ten gest oznacza modlitwę Kościoła i powierzenie służby, która ma strzec i karmić wspólnotę. Czasownik «rozpalić na nowo» (anazōpyrein) mówi o ogniu, który wymaga troski, ciszy i wierności. Bóg nie daje ducha lęku (deilia). Daje «moc, miłość i trzeźwe myślenie» (dynamis, agapē, sōphronismos). Z takiego daru rodzi się wolność od wstydu wobec «świadectwa» (martyrion) i wobec więzów apostoła. Wierność Chrystusowi ma cenę, a jej fundamentem pozostaje moc Boga.
CZYTAJ DALEJ

Papież zaprasza chrześcijan do głoszenia światu Jezusa z pokorą i radością

2026-01-25 20:53

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vaican Media

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan wzywa nas co roku do odnowienia naszego wspólnego zaangażowania w tę wielką misję, mając świadomość, że podziały między nami – choć z pewnością nie przeszkadzają jaśnieć światłu Chrystusa – to jednak sprawiają, że to oblicze, które ma je odzwierciedlać w świecie, staje się bardziej przyćmione - mówił Papież podczas nieszporów w Bazylice św. Pawła za Murami na zakończenie LIX Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Na początku homilii Ojciec Święty podkreślił, że św. Paweł „dzięki łasce Bożej poznał Pana Jezusa Zmartwychwstałego, który objawił się Piotrowi, a następnie Apostołom i setkom innych zwolenników tej Drogi, a w końcu także jemu, prześladowcy”. Spotkanie Szawła ze Zmartwychwstałym przyczyniło się do przemiany prześladowcy chrześcijan w wielkiego Apostoła, co upamiętnia święto Nawrócenia św. Pawła obchodzone w Kościele 25 stycznia. Szaweł zaś stał się Pawłem.
CZYTAJ DALEJ

Odsłonięto mozaikę Leona XIV w Bazylice św. Pawła za Murami

2026-01-26 08:02

[ TEMATY ]

wizerunek

Leon XIV

mozaika

Vatican Media

W Bazylice św. Pawła za Murami, w galerii papieskich mozaik, okalających wnętrze świątyni, można już oglądać wizerunek Leona XIV. Jako jedyny jest on podświetlony, bowiem, według tradycji, iluminacja wskazuje papieża, który aktualnie zasiada na Tronie Piotrowym.

Mozaika z wizerunkiem Leona XIV została podświetlona w niedzielę, 25 stycznia, przed nieszporami, którym Papież przewodniczył w Bazylice św. Pawła za Murami z okazji zakończenia Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Papieski portret został umieszczony w prawej nawie świątyni, na wysokości 13 m, w galerii, zawierającej 267 papieskich wizerunków.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję