Reklama

Niedziela Częstochowska

Obdarowane Radomsko

Przez pięć dni mieszkańcy Radomska wspólnie z bp. Andrzejem Przybylskim modlili się o dary Ducha Świętego podczas inicjatywy „Moc z Nieba”.

[ TEMATY ]

Radomsko

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Damian Krawczykowski /Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wieczory modlitewne to przedsięwzięcie wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Serca Jezusa i Maryi” z parafii św. Marii Magdaleny.

– Gdy dwa lata temu byliśmy na rekolekcjach Odnowy w Duchu Świętym w Częstochowie, podczas modlitwy poczuliśmy, że Duch Święty czeka, aby wylać swoją miłość na Radomsko. To pragnienie budziło się w nas. W zeszłoroczne święta, podczas Wigilii rozmawialiśmy z bp. Andrzejem Przybylskim. Biskup wtedy powiedział: Słuchajcie, zróbcie coś, ja będę przyjeżdżał. I to był ten moment, gdy nasze serca się otworzyły. I tak rozpoczęliśmy „Moc z Nieba” w Zesłanie Ducha Świętego. Przez ten czas chcieliśmy dać szansę na odnowę zarówno parafii, jak i całego Radomska – zaznaczają w rozmowie z Niedzielą Teresa i Wojciech, liderzy wspólnoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nauczanie z mocą

Oprócz uroczystej liturgii, czasu świadectw, adoracji i uwielbienia, wierni słuchali także konferencji bp. Przybylskiego o różnych aspektach Ducha Świętego. Biskup nauczał m.in. o darach i charyzmatach.

Reklama

– W Dziejach Apostolskich czytamy różne „dziwne rzeczy”. Napełnieni Duchem Świętym uczniowie Jezusa dokonują różnych cudów. Nauczają z mocą. Drzwi w więzieniach same się otwierają, pękają kajdany. Strażnicy wytrzeszczają oczy i mówią: Co jest grane?! Przecież to po ludzku niemożliwe. Nie tylko są zdziwieni, ale ten cud sprawia, że się nawracają, że przyjmują chrzest. Takie dziwne znaki towarzyszyły Apostołom po Zesłaniu Ducha Świętego. Mieli Ducha Świętego. Mieli coś, co było takim nadprzyrodzonym wyposażeniem. Jakimś darem. To samo można by powiedzieć o pierwszych wspólnotach chrześcijan. Co się działo w tych wspólnotach? To były małe grupki ludzi, bardzo małe.

Podziel się cytatem

Damian Krawczykowski /Niedziela

Biskup zwrócił także uwagę na aktualne czasy, w których żyjemy.

– My dzisiaj narzekamy: jakie złe czasy, jak się źle głosi Jezusa, jaki jest opór w ludziach. Wiecie, w jakich oni czasach żyli? Za słowo „Jezus” obcinali głowę, albo wieszali. Wszędzie było pogaństwo, wszędzie groziły im straszliwe tortury za głoszenie Jezusa. A oni szli. Kościół się rozrastał. Rozwijał się, a nie zwijał. Po ludzku nic nie mieli. Nie mieli pieniędzy, bo Jezus im powiedział: nie bierzcie ani laski, ani trzosa. No to co takiego mieli, czego my nie mamy? Zobaczcie, jesteśmy bogatym Kościołem. Jesteśmy bogaci jako chrześcijanie. Nikt nam nie zabrania głosić Jezusa. Mamy pieniądze, mamy płaszcze, mamy ubrania. Mamy transmisje, nawet czasem organistę „na przycisk”. Zobaczcie. I dlaczego to nie działa? Przecież jest nas dużo więcej w Polsce. I dlaczego nie potrafimy młodym przekazać wiary? Dlaczego wciąż coś nie gra? Co mieli tamci uczniowie, tamte wspólnoty? Mieli jakieś nadzwyczajne dary. Jakieś nadzwyczajne środki, które nie pochodziły od nich. Nie były ludzkie. I właśnie te dary duchowe, nadprzyrodzone, nazywamy charyzmatami. Te wspólnoty i ci ludzie byli charyzmatyczni. To było normalne dla tamtych ludzi.

Kościół charyzmatyczny

Biskup Przybylski zaznaczył także, żebyśmy nie bali się przyjmować darów Ducha Świętego współcześnie, w naszej codzienności.

Reklama

– Z jednej strony chcemy, żeby Pan Bóg nas uzdrawiał, ale trzymamy ręce schowane: no jak to, my mamy się modlić o uzdrowienie? Przecież tamten Kościół to były grupy charyzmatyczne. Dzisiaj się mówi: charyzmatycy to jakieś dziwaki, fruwające po ziemi. Po co taki „gatunek” istnieje w Kościele? Tylko nas niepokoją, hałasują w kościele… Ale taki był pierwotny Kościół. Dzisiaj nie mamy tego Ducha. Duch Święty chce dawać nam dary, aby nas uzdolnić do ewangelizacji. Żebyśmy nie byli Kościołem, który się zwija, ale który się rozwija. Oni nie mieli takich kościołów jak my mamy, takich środków technicznych, takich mikrofonów, jakie my mamy, ale coś mieli. Mieli charyzmaty. Byli charyzmatyczni, czyli obdarowani. Przyjęli te dary i posługiwali nimi dla ewangelizacji.

Wielką wartość modlitewnych spotkań w Radomsku doceniają jego mieszkańcy. Jak zaznacza p. Teresa:

– Piękna inicjatywa. Każdego dnia mogliśmy słuchać inspirujących nauk bp. Andrzeja o Duchu Świętym. Tak naprawdę to my tego Ducha Świętego nie bardzo w działaniu znaliśmy. Dzięki naukom mogliśmy się dowiedzieć, jak bardzo jest potężny, jakie ma wielkie działanie, co może zrobić z naszym życiem. I to jest prawda. Duch Święty może robić z nami co chce. Kiedy już wchodzimy w tę modlitwę do Ducha Świętego, to On pracuje tak niesamowicie w nas, za nas. Rozgrzewa serca. Zauważamy, także u nas, w Radomsku, wielką potrzebę miłości. Bardzo się cieszę, że Radomsko dostało tę moc, naprawdę moc Ducha Świętego.

2021-05-27 19:38

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym są charyzmaty?

[ TEMATY ]

charyzmaty

charyzmatycy

Karol Porwich/Niedziela

Czym są charyzmaty? Czy każdy może je uzyskać? Jak postrzegał je św. Tomasz z Akwinu? Czy można rozwijać charyzmat? Czym objawia się życie charyzmatyczne? „Należy jasno rozdzielać charyzmaty od Boga, który te charyzmaty daje. Kiedy człowiek jest w stanie łaski uświęcającej, charyzmaty są naturalnym owocem życia z Bogiem – mówił o. Tomasz Gałuszka – Kiedy posługuję warto zadać sobie pytanie, do czego te charyzmaty mnie zaprowadzą? Czy przypadkiem nie zaczynam działać cynicznie?”. Dr Tomasz Gałuszka OP tłumaczy, na czym polega teologia charyzmatów według św. Tomasza z Akwinu.

„Czym jest charyzmat, czy można go rozwijać? – rozpoczął dr Tomasz Gałuszka OP. – Jeśli są bezpośrednim działaniem Boga, to czy można je w sobie jakoś skumulować, zachować, rozwijać? To jest dobre pytanie, ponieważ człowiek ma takie umiejętności, które może całe życie rozwijać. To są cnoty i miejmy nadzieję, że wielu z nas cnoty rozwija – sprawiedliwości, męstwa, odwagi. Jeżeli ktoś ma w sobie cnotę męstwa rozwiniętą, to w momencie trudnym, momencie jakiegoś zagrożenia, jest w stanie bardzo dobrze zareagować, w sposób mężny i to jest bardzo dobre. Natomiast z charyzmatem jest tak, że charyzmat to nie jest „habitus”. Musimy użyć łaciny, mianowicie terminu, który oznacza cnotę. Jeśli mamy już pewien taki zwyczaj, to charyzmat jest nam dany w sposób aktualny. Nie jest habitus, jest po prostu działaniem, które zostaje dane bezpośrednio przez Boga. Jeżeli słońce świeci, to promienie są wtedy tylko, kiedy słońce świeci. Kiedy słońce gaśnie, promieni nie ma. Dlatego też każde działanie charyzmatyczne jest bezpośrednim darem Pana Boga. Człowiek w takim razie jedynie może się otwierać na pewien charyzmat. Natomiast charyzmatu jako takiego nie posiada i tu się pojawia oczywiście kwestia taka. W takim razie, skoro ja sam posłużyłem charyzmatem proroctwa czy posługuję charyzmatem proroctwa, ale zarazem nie mam go w sposób stały, to czy ja mogę być prorokiem? W ogóle mogę się nazywać prorokiem? Czy jeżeli ja nie mam charyzmatu uzdrawiania na stałe, czyli nie mogę w każdym momencie, kiedy mi się podoba, skorzystać z tego, jak z cnoty, którą mam, np. męstwa, umiarkowania, to w takim razie czy ja mogę się nazywać uzdrowicielem? W takim razie fundamentalne pytanie powstaje, czy ja się mogę w ogóle nazywać charyzmatykiem, a może jedynie jestem tym, który posługuje charyzmatami?”.
CZYTAJ DALEJ

Obrońca Wrocławia

Habit zakonny przyjął z rąk samego św. Dominika. Był krewnym św. Jacka Odrowąża. Modlitwą uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia w 1241 r.

Błogosławiony Czesław obok św. Jacka Odrowąża należał do księży z otoczenia biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Prawdopodobnie pełnił funkcję kustosza kolegiaty sandomierskiej. Jako kapłan diecezjalny w 1220 lub 1221 r. wstąpił do dominikanów, a w 1222 r. przybył wraz z innymi współbraćmi, w tym ze św. Jackiem Odrowążem, do Krakowa. Pierwsi dominikanie zamieszkali tam i oddali się pracy kaznodziejskiej i duszpasterskiej. W 1225 r. Czesław udał się do Pragi na prośbę biskupa stolicy Czech. Pracując na terenie tego kraju, stał się założycielem rodziny dominikańskiej na ziemi czeskiej. Po założeniu w 1225 r. klasztoru w Pradze udał się do Wrocławia. Właśnie w stolicy Dolnego Śląska Czesław dał się poznać jako wybitny kaznodzieja. Biskup wrocławski Wawrzyniec przekazał dominikanom kościół św. Wojciecha. Rektorem świątyni, założycielem i pierwszym przeorem wspólnoty zakonnej i prowincjałem został bł. Czesław. W 1241 r. uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia miasta. Tak opisuje jego zasługi dzieło Tutelaris Silesiae: „On to właśnie około 1241 roku, kiedy nawała Tatarów grasowała po Polsce i Śląsku, znajdując się w grodzie sławetnego miasta Wrocławia, razem z innymi wierzącymi w Chrystusa swoimi modlitwami wspaniale obronił miasto przed szaleństwem wrogów”. Również ks. Piotr Skarga w swoich Żywotach świętych pańskich narodu polskiego napisał: „Modlitwą święty Czesław nieprzyjaciół zwojował, miasto w całości zachował. Na ten cud niektórzy z Tatarów nawrócili się do Chrystusa i zakonny habit z ręku błogosławionego Czesława przyjęli, przez których wielu innych Tatarów do wiary świętej nawrócił”.
CZYTAJ DALEJ

Dziesięć przykazań kierowcy. Rozpoczął się Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa

Nie będziesz egoistą na drodze - tak brzmi pierwsze przykazanie tzw. "Dekalogu Kierowców", opracowane przez ich duszpasterzy. Pod hasłem „Uczniowie - misjonarze światłem świata na drogach” przebiegać będzie rozpoczęty wczoraj XXVII Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa. Celem inicjatywy związanej z Patronem kierowców jest propagowanie bezpieczeństwa na drodze, a także zgromadzenie funduszy na środki transportu dla misjonarzy. We wspomnienie św. Krzysztofa, przypadające 25 lipca, już po raz 21. obchodzony będzie Ogólnopolski Dzień Bezpiecznego Kierowcy.

W ramach inicjatywy prowadzona jest misyjna Akcja "Św. Krzysztof - 1 grosz za 1 kilometr”. Polega ona na przeznaczeniu 1 grosza za każdy przejechany bezpiecznie 1 kilometr drogi - na środki transportu na misjach, nie tylko samochody, ale także ambulanse, motocykle, rowery, wózki inwalidzkie a nawet łodzie. Coroczną zbiórkę na te cel prowadzi powołana przez Episkopat organizację MIVA Polska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję