Reklama

Rodzinne drogi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy rodzina jest przeżytkiem? Czy będzie zastąpiona przez wolne związki i tzw. pakty solidarności obywatelskiej - niekoniecznie mężczyzny z kobietą? Obok zagrożeń i niebezpieczeństw pojawia się promyk nadziei. Z pomocą rodzinie w obronie jej godności i w realizacji jej misji przychodzi coraz więcej ruchów katolickich. Warto sobie o nich przypomnieć, gdy świętujemy w Polsce Jubileusz Rodzin i Małżeństw.

Kryzys rodziny jest źródłem najgłębszych chorób współczesnego społeczeństwa. Stawiane są różne diagnozy: zapracowani rodzice, kryzys wartości, brak dbałości o dobre wychowanie, szkodliwość mediów, złe wpływy społeczne, kulturowe i ekonomiczne. Podstawą wszelkiego zła jest brak miłości. Miłości pełnej szacunku i zrozumienia. Miłości skłonnej do dawania siebie bez reszty, do poświęcania swoich ambicji dla dobra ukochanych osób. Miłości cierpliwej, pochylającej się nad drobnymi sprawami osób bliskich i przyjaciół. Miłości wiernej i uczciwej.

Odpowiedzią na coraz większe pragnienie odnajdywania prawdziwego sensu życia są ruchy i stowarzyszenia coraz liczniej istniejące w Kościele. Skupiają tysiące osób. Jest wśród nich ogromna rozmaitość dróg, sposobów dojścia do Boga. Jedno je łączy: chęć pogłębiania wiary i uczenia się prawdziwej miłości.

Neokatechumenat

Reklama

W 1994 r. Jan Paweł II, na spotkaniu z członkami Drogi Neokatechumenalnej powiedział: "Rodziny pojednane, otwarte na życie i wdzięczne Kościołowi pragną nieść orędzie Ewangelii aż na krańce ziemi. (...) Wasze małe wspólnoty, wspierane przez Słowo Boże i niedzielną Eucharystię, stają się miejscem komunii, w której rodzina odnajduje sens swojej podstawowej misji przekazywania życia naturalnego i nadprzyrodzonego oraz płynącą z tego radość. Rodzina nie może zlecić innym tego zasadniczego zadania" .

Kiko Arguello, założyciel Drogi Neokatechumenalnej, na ikonie Bogurodzicy, którą namalował, umieścił takie słowa: "Trzeba tworzyć wspólnoty chrześcijańskie, takie jak Święta Rodzina z Nazaretu, które żyłyby w pokorze, prostocie i uwielbieniu, gdzie drugi jest Chrystusem". To przesłanie Maryi otrzymał w 1959 r., a dziś realizuje je na całym świecie 15 tys. wspólnot. W Polsce jest 790 wspólnot w 350 parafiach znajdujących się w 35 diecezjach. Jest to droga prowadząca poprzez odnowienie łaski chrztu świętego do chrześcijańskiej dojrzałości. Uczestnicy spotykają się dwa razy w tygodniu: na czytaniu i rozważaniu tekstów Pisma Świętego i trzeci raz w sobotę, aby wziąć udział w niedzielnej Eucharystii. Duchowe owoce Neokatechumenatu to rodziny otwarte na życie - przeciętnie mają po pięcioro dzieci - skutecznie przekazujące prawdy wiary swemu potomstwu. Robią to podczas Liturgii Domowej, w niedzielne przedpołudnia. Rodzice czytają wtedy Pismo Święte, śpiewają psalmy wraz z dziećmi, rozmawiają o przeczytanych słowach i modlą się wspólnie. Niektóre rodziny wyjeżdżają w takie zakątki świata, gdzie jeszcze niewiele jest światła Chrystusowego. Tam, dzięki świadectwu własnego życia, ukazują prawdę o miłości Jezusa. Są to zaczątki nowych wspólnot Drogi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Domowy Kościół

Reklama

Jedność między małżonkami to podstawa, na której rozwija się dobra chrześcijańska rodzina. Jej brak, odczuwany nawet przez bardzo małe dzieci, prowadzi do rozłamu, który często kończy się zniszczeniem rodziny. Budowanie i pogłębianie jedności małżeństwa to główny cel istnienia Domowego Kościoła. Ruch ten powstał po kolejnych, wakacyjnych turnusach oaz rodzin, organizowanych przez ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie. Większość uczestników wyraziła chęć kontynuowania spotkań w duchu oazy przez cały rok w swoich parafiach. W 1978 r. założyciel nazwał ruch Domowym Kościołem. Materiały formacyjne ks. Blachnicki opracował w oparciu o doświadczenia istniejącego od wielu lat we Francji ruchu małżeństw katolickich Ekipe de Notre Dame. Istotą formacji tego ruchu jest dążenie do bliskości Boga w jedności ze współmałżonkiem, a więc pogłębianie miłości i zrozumienia pomiędzy oddanymi sobie ludźmi. Ożywiona Bożą Miłością rodzina staje się aktywna w życiu Kościoła, swojej parafii, dając świadectwo i przekazując wiarę nowemu pokoleniu.

Codzienne prywatna i małżeńska modlitwa, regularne czytanie Pisma Świętego, wspólna modlitwa rodzinna, comiesięczny pogłębiany dialog małżeński i systematyczna praca nad sobą to rzeczywistość członków Domowego Kościoła. W niewielkich, składających się z kilku małżeństw kręgach wspólnoty spotykają się raz w miesiącu, aby dzielić się doświadczeniami z realizowania duchowych zobowiązań. Spotkania prowadzą animatorzy - jest to jedna z par małżeńskich - którzy są odpowiedzialni za formację i wzrost duchowy uczestników kręgu. W Polsce jest 2536 kręgów Domowego Kościoła, skupiających 12,5 tys. małżeństw.

Rodzina żyjąca Chrystusem jest najlepszym świadkiem wiary dla żyjącego obok małżeństwa czy innej rodziny, i to apostolstwo ma ogromne znaczenie we współczesnym świecie.

Ruch Rodzin Nazaretańskich

Reklama

W świetle głębokiej wiary każde wydarzenie w życiu jest przejściem Boga i Jego wezwaniem skierowanym do człowieka. To osobiste doświadczenie skłoniło ks. prof. Tadeusza Dajczera do założenia w 1985 r. Ruchu Rodzin Nazaretańskich. Proponuje on drogę pielgrzymowania przez ziemię śladami wielkich mistrzów duchowości: św Jana od Krzyża, św. Teresy z Avili, św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Tu również rodziny znajdują miejsce dla siebie. Spotykają się co tydzień na spotkaniach mających pogłębiać życie duchowe, często uczestniczą we Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu. Poświęcają czas na lektury duchowe i korzystają z kierownictwa duchowego kapłanów ruchu. W lecie i zimą spotykają się na trwających kilkanaście dni rekolekcjach formacyjnych. Tam poruszane są zagadnienia z zakresu życia wewnętrznego, teologii czy moralności. Wielu członków ruchu studiuje teologię, bierze udział w kursach katechetycznych i studiach biblijnych.

Ewangelizacja rodziny i budzenie głodu świętości w swoich środowiskach to główne cele ruchu. Małżeństwa będące członkami ruchu włączają się w inicjatywy parafialne, szczególnie te mające ożywiać i umacniać życie religijne małżonków, organizować pomoc w wychowaniu dzieci, tworzyć oparcie materialne dla rodzin dotkniętych nieszczęściem. Pomagają też w stwarzaniu warunków do pogłębionej formacji religijnej dzieci i młodzieży w parafiach, a także propagują nauczanie Kościoła w zakresie etyki małżeńskiej i rodzinnej. Ruch Rodzin Nazaretańskich rozprzestrzenił się na cały świat - liczy ok. 40 tys. członków. W Polsce jest 15,6 tys. uczestników Ruchu.

Rodzina Rodzin

Reklama

Ogromne bogactwo różnorodności w Kościele daje możliwość pogłębiania religijności każdemu, kto pragnie wzrostu w wierze. Rodziny poszukujące systematycznej formacji dorosłych i dzieci znajdą ją również w ośrodku duszpasterskim ruchu apostolskiego Rodzina Rodzin w Warszawie przy ul. Łazienkowskiej. Członkowie tego ruchu własnoręcznie przekształcili powojenne ruiny kościoła w prężnie działające centrum organizacji i szkolenia. W ośrodku prowadzona jest formacja, organizowane są spotkania, sympozja. W 1995 r. otwarto tam katolickie liceum ogólnokształcące Rodziny Rodzin.

W formacji tego ruchu mogą brać udział osoby pragnące odnawiać rodzinę i modlić się o jej uświęcenie. Włączenie się do wspólnoty dokonuje się poprzez akt zawierzenia swojego życia i swojej rodziny Matce Bożej i oddanie się jej w macierzyńską niewolę miłości w intencji Kościoła i Ojczyzny. Domowe spotkania modlitewne i dni skupienia połączone ze Mszą św., cotygodniowa adoracja Najświętszego Sakramentu, wykłady i konferencje - to środki formacyjne ruchu. Raz w miesiącu odbywają się nocne czuwania, zapoczątkowane w 1953 r, w okresie uwięzienia Prymasa Stefana Wyszyńskiego - modlono się wtedy o Jego uwolnienie. Co roku wszyscy członkowie Rodziny Rodzin jadą do Częstochowy specjalnie wynajętym pociągiem. Jest to czas modlitwy i rekreacji nazywany przez członków ruchu "Wakacjami z Bogiem".

Przymierze Rodzin

Stowarzyszenie Przymierze Rodzin powstało w stanie wojennym z sekcji rodzin Klubu Inteligencji Katolickiej. Postawiło sobie za cel kształtowanie w dzieciach i młodzieży postaw świadomego i odpowiedzialnego chrześcijaństwa. Wychowawcy starają się, aby ludzie młodzi w odpowiednim momencie przejęli odpowiedzialność za wzrastanie innych. Formacja w Przymierzu Rodzin ma prowadzić do rozwoju całej osoby, tak w sferze religijno-moralnej, jak intelektualnej i fizycznej. Niezbędna jest też troska o kształtowanie właściwych postaw społecznych.

Opus Dei

Inną formę duchowego wspomagania rodzin prowadzi organizacja kościelna założona pod koniec lat 20. w Hiszpanii przez bł. Josemarię Escriva de Balaguer. Uświęcenie przez pracę i wykonywanie codziennych obowiązków to wspaniała droga do świętości dla całych rodzin. Podczas formacji prowadzonej w oddzielnych ośrodkach dla pań, panów, studentów i studentek uczestnicy dowiadują się, jak być świętymi nie zmieniając ani swojego miejsca zamieszkania, ani pracy. Modlić się poprzez dobrze wykonywaną pracę, ofiarowywać Bogu każdego dnia swoje sprawy, zadania do wykonania. Przypominana jest prawda o dziecięctwie Bożym i płynącej stąd radości. "Nie zapominaj, że Pan ma słabość do dzieci i tych, którzy stają się podobnymi do dzieci" - mówi ks. Escriva w jednej ze swych książek, tłumaczonych na wiele języków.

"Godzina pracy - dobrze wykonanej pracy, bo nie można miernoty ofiarowywać Bogu - to godzina modlitwy i godzina apostolstwa. Godzina modlitwy - bo wszystko, co ofiarujesz Bogu, jest twoją modlitwą, i godzina apostolstwa - bo jeśli twoją dobrą pracę widzą współpracownicy, to zachęcasz ich do tego, czym żyjesz, do twojej wiary". - Bóg jest wśród garnków - mówiła św. Teresa. Nie jest ważne, jaką pracę wykonujesz, czy gotujesz obiad, czy prowadzisz wykład na uniwersytecie, czy jesteś robotnikiem, czy lekarzem, jeśli twoją dobrze wykonaną pracę ofiarujesz Bogu, staje się ona twoim uświęceniem.

- Twoją drogą do świętości jest twój dom, twój mąż, dzieci, twoim ołtarzem kuchnia, w której spędzasz tyle czasu - słyszą panie biorące udział w comiesięcznych rekolekcjach w ośrodku Opus Dei. Jeśli pracujesz zawodowo, ta praca ofiarowana przez ciebie Ojcu uświęca cię. Jednak to mąż i dzieci, ich dobro i rozwój są pierwszym twoim obowiązkiem.

- Żyjesz po to, aby być świętym poprzez swoją pracę, przez miłość do żony i dzieci, przez poświęcony im czas. Chwile spędzane na zabawie z dziećmi są także twoją modlitwą. Módl się za żonę. Jeśli brakuje ci czasu, to poświęć na to długie chwile, jakie spędzasz stojąc w korkach czy czekając na zmianę świateł na skrzyżowaniu - tak zachęca do modlitwy ksiądz na miesięcznych rekolekcjach dla panów.

Wiele godzin księża z Opus Dei poświęcają na spowiedź i kierownictwo duchowe dla wszystkich, którzy tego pragną. Również dzieci i młodzież mogą brać udział w formacji: dla młodszych prowadzone są kluby, a uczniowie i studenci uczestniczą w działalności ośrodków akademickich. Do Dzieła należy około 82 tys. osób na cały świecie. W Polsce Dzieło prowadzi pracę apostolską od 1989 r. w ośrodkach w Warszawie, Krakowie, Szczecinie i Poznaniu.

* * *

Wielość dróg - nie sposób wyliczyć wszystkie - wynika z ogromnej różnorodności dzieci Kościoła. Te i inne drogi powstały, aby przybliżać prawdę o zbawieniu, potrzebę modlitwy, uczyć prawdziwej miłości. Wiele rodzin korzysta z możliwości pogłębiania swojej formacji, wiele jeszcze poszukuje swojego miejsca. Bogactwo ruchów w Kościele umożliwia każdemu lepsze poznanie swojej drogi, odnalezienie wielu przyjaciół i mocnego oparcia w trudach codziennego życia.

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: "Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Bóg patrzy głębiej niż czyny. Intencje kształtują nasze relacje i wybory.
CZYTAJ DALEJ

Synodalność pomaga w słuchaniu się nawzajem

2026-02-27 22:29

Biuro Prasowe AK

To nie jest narzucanie jakichś opinii, ale słuchanie się nawzajem. (…) Polaryzacja widoczna jest na całym świecie. Synod pomaga rozbrajać te napięcia i wprowadzać harmonię. Księża, którzy słuchają wiernych, będą lepsi w swojej posłudze, jeśli będą ich słuchać dzięki synodalności – mówił kard. Jean-Claude Hollerich, relator generalny Synodu Biskupów na briefingu prasowym, który poprzedził pierwsze spotkanie z księżmi Archidiecezji Krakowskiej w ramach przygotowania do synodu diecezjalnego.

Kard. Grzegorz Ryś w czasie briefingu prasowego zwrócił uwagę, że spotkanie księży z kard. Jean-Claudem Hollerichem jest ważne, ponieważ Kościół krakowski jest „w drodze do synodu”. Metropolita krakowski podkreślił, że logika zbliżającego się synodu to praca grup synodalnych w parafiach. – Ponieważ ten synod jest budowany od dołu do góry, to potrzebujemy mieć do niego przekonanych najpierw tych, którzy za parafię wprost odpowiadają, czyli księży – mówił kardynał, zaznaczając, że ważne jest przekonanie proboszczów do idei synodalności, bo tylko wtedy będzie można za tym pociągnąć wszystkich wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję