Reklama

Boże młyny

Niedziela toruńska 30/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

HELENA MANIAKOWSKA: - Pierwsze dwie książki Księdza Profesora ukazują kulturę religijną związaną z krzeszowskim opactwem cystersów, jaka była inspiracja i główne ich tezy?

KS. PROF. TADEUSZ FITYCH: - Od młodości pasjonował mnie proces dorastania osoby do pełni człowieczeństwa naznaczony prawdą: „Duszą kultury jest kultura duszy”. W pierwszej książce starałem się dać odpowiedź na pytanie: Jak we wspomnianym opactwie przeżywano wiarę, zwłaszcza w trudnym okresie, tzn. po reformacji Marcina Lutra, kiedy to Śląsk utracił ponad tysiąc świątyń katolickich i wielu duchownych. Udowodniłem, że w XVII wieku krzeszowscy cystersi stanowili na Śląsku znaczący ośrodek potrydenckiej odnowy życia religijnego i rekatolicyzacji. Zdecydowała o tym głównie dojrzała mistyka pielęgnowana przez Angelusa Silesiusa i opata Bernarda Rosę. Stanowiła ona o kulturze duszy i pobożności potężnego arcybractwa św. Józefa (po kilku dziesięcioleciach liczyło ponad 100 tys. członków) i stała u genezy powstania w Krzeszowie wyjątkowego kościoła brackiego - „śląskiej sykstyny”. W następstwie cystersi i członkowie arcybractwa stali się kwasem chlebowym odradzającym Śląsk.

- Kolejna książka pt. „Korzenie rodzinne”, to przykład badania rodowodu...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- W kontekście Europy omawia ona m.in. pochodzenie gałęzi rodowych - ze strony mamy urodzonej na Wołyniu i taty wywodzącego się z okolic Łodzi, który dzieciństwo i młodość przeżył w Niemczech i Francji. Opisując tożsamość naszej wielopokoleniowej rodziny, ratowałem przed zapomnieniem nie tylko radosne i dramatyczne wydarzenia, karty martyrologium itd., lecz przede wszystkim starałem się sobie i moim bliskim przybliżyć Boski plan miłości wobec każdego z nas. W życiu nie ma przypadków, wszystko ma swój głębszy sens. Tę narrację rozpoczyna w książce wyjaśnienie niemiecko brzmiącego nazwiska odziedziczonego po zgermanizowanych serbo-łużyckich przodkach. Niemieckie słowo „Fittich” oznacza skrzydło i należy wyłącznie do języka literackiego. Znajdujemy je na kartach Biblii w wielu miejscach. Ukazuje ono Boga troskliwego i bogatego w miłosierdzie. Cieszę się, że tak często i konkretnie używane nazwisko Fitych przypomina mi fundamentalną prawdę, że Trójjedyny Bóg jest miłością.

- Jakie są następne prace Księdza Profesora?

- Po pierwszym roku posługi na rzecz Rady Konferencji Episkopatów Europy wydałem wysoko ocenioną książkę dokument - „Kościół milczenia dzisiaj”. Był to zarazem swoisty leksykon na temat Kościoła w Czechach w 5 lat po odzyskaniu wolności. Natomiast po ukończeniu tej 8-letniej półdyplomatycznej posługi na rzecz ekumenizmu i kolegialności biskupiej wydałem obszerną książkę habilitacyjną. W nowatorski i modelowy sposób ukazuje ona jedną z nuncjatur apostolskich w złotym okresie dyplomacji watykańskiej, kiedy to pierwszoplanowym celem misji nuncjuszy apostolskich było wprowadzanie reform trydenckich i umacnianie Kościołów lokalnych. Do dzisiaj zaliczana jest ona do czołowych osiągnięć badawczych na polu edycji akt nuncjatury i syntezy nowożytnych dziejów dyplomacji.

- Jaka jest geneza rozpoczętej serii wydawniczej „Kultura i dzieje ziemi kudowskiej”?

- Będzie to obszerna seria wydawnicza, którą zapoczątkowałem książką „Boże młyny. Krzyże i kapliczki przydrożne na pograniczu kudowsko-nachodzkim”, wydaną w dwóch wersjach - polskiej i niemieckiej. Od 6 lat ponownie żyję w Polsce i to na przepięknej, ale w niewielkim stopniu odkrytej ziemi kłodzkiej. Często mówiłem swemu otoczeniu, badaczom i studentom: „Chodzimy po przysłowiowych żyłach kulturowego złota”. Do systematycznych, benedyktyńskich badań inspirowały mnie m.in. słowa bł. Jana Pawła II: „Wiara poszukuje zrozumienia, wiara potrzebuje kultury i kulturę tworzy, [ona] żyje w przestrzeni kultury”. Nauka nie może zasłonić współczesnemu człowiekowi fundamentalnych pytań o Boga i sens istnienia. Ewangelia trynitarnego życia również i człowiekowi XXI wieku rozświetla życiowe drogi i sens życia. W związku z faktem realizowania na Dolnym Śląsku kolejnych wernisaży mej autorskiej wystawy „Boże młyny” oraz licznych wykładów i warsztatów poświęconych przesłaniu małej architektury sakralnej ziemi kłodzkiej ks. prof. Helmut Juros wraz z wyrazami uznania przesłał mi niezwykle lapidarną, przyjacielską, ale jakże ważką prośbę, a dla Czytelników użyteczną syntezę ziemi kłodzkiej: „To, że mieszkasz w Hrabstwie Kłodzkim jest geopolitycznie zobowiązujące na polu nauki, kultury, religii. Twoja ziemia kłodzka nie jest tylko Gottes Acker = Bożą Rolą, lecz także przedstawia - jak donosisz - «Boże Młyny». W jakim sensie? Dla mnie była ona od dzieciństwa cudowną katedrą, syntezą katedry chrześcijańskiej Europy. Nie pozwól, by stała się tylko ruiną chlubnej przeszłości!”. To bardzo konkretne i jednoznaczne życzenie ks. prof. Helmuta Jurosa, jak też szereg niezwykle odkrywczych sformułowań ks. prof. Josepha Wittiga o pięknie i duchowym bogactwie ziemi kłodzkiej, stanowią dla mnie szczególnego typu testament. Życie, dorobek i naukowa pasja przywołanych tu wybitnych uczonych dopingują mnie do podejmowania kolejnych prac badawczych, tak aby z upływem czasu móc w nowoczesny sposób dać odpowiedź na chociażby jedno z kluczowych pytań. Np. jak doszło do tego, że ziemia kłodzka otrzymała tak wyjątkowy przydomek „Kraina Pana Boga i Maryi”, czyli krótko mówiąc, że ziemia ta została ukształtowana i przeniknięta przez syntezę chrześcijańskiej kultury? Czym się wówczas charakteryzowała kultura i styl życia mieszkańców tego niepowtarzalnego regionu? Jakie wartości chrześcijańskie pielęgnowali oni w sposób szczególny? Czym mogą oni nas zainspirować i ubogacić?

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poświęcono tablicę upamiętniającą Lucianę Frassati-Gawrońską

2026-10-09 11:27

[ TEMATY ]

bł. Pier Giorgio Frassati

Pier Giorgio Frassati

PAP

Św. Pier Giorgio Frassati jest postacią powszechnie znaną nie tylko w Kościele, ale i na całym świecie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że ten święty miał siostrę, Lucianę, która była niezwykłą postacią XX w. i wybitną osobistością w historii stosunków między Włochami a Polską. I to właśnie tablicę poświęconą Lucianie Frassati-Gawrońskiej osłonięto w Warszawie.

7 października przy ul. Nowy Świat 25 odbyła się uroczystość jej odsłonięcia, która została zorganizowana przez Fundację Frassatiego pod honorowym patronatem Ambasady Włoch w Warszawie. Uczestniczyli w niej: Nuncjusz Apostolski w Polsce, Arcybiskup Antonio Guido Filipazzi, córki Luciany oraz przedstawicieli włoskich i polskich instytucji.
CZYTAJ DALEJ

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

Chcesz bardziej ufać Bogu? Maryja pokazuje, od czego zacząć

2026-10-09 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Zaufanie nie oznacza, że znamy przyszłość. Maryja w chwili Zwiastowania nie znała wszystkich odpowiedzi. Powiedziała jednak Bogu „tak”. Ta tajemnica Różańca zaprasza nas do podobnego kroku.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję