Reklama

Odszedł Pasterz Dobry…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Upalny dzień 1 maja br., żar leje się z nieba, wszystko zdaje się poddawać panującej, niezbyt przychylnej nawet dla zwykłych, ludzkich zajęć, pogodzie. Mościska - niewielkie miasteczko, tuż za polską granicą po stronie ukraińskiej, zdaje się drzemać w dosyć niespodziewanym majowym upale. A jednak nie do końca, bo wszędzie widać odświętnie ubranych ludzi podążających w stronę jednego lub drugiego kościoła katolickiego. Najczęściej osoby te idą najpierw na parafię, niosąc tace lub talerze przykryte folią, a następnie podążają przez rynek miasta do sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy, aby po raz ostatni pomodlić się za swojego przyjaciela, którego trumna stoi tam od poprzedniego dnia. To właśnie tam z Przemyśla przewieziono ciało zmarłego 24 kwietnia w szpitalu ojca Władysława Ziobra, redemptorysty. Kim był i czym tak bardzo zasłużył się dla mieszkańców Mościsk, że w kościele sanktuaryjnym trwa nieprzerwane czuwanie przy trumnie? O. Władysław przyszedł na świat 3 sierpnia 1924 r. w pobliskich Rzadkowicach w wielodzietnej rodzinie polskiej. Miał siedmiu braci i dwie siostry. W 1938 r. został przyjęty do juwenatu redemptorystów w Toruniu, co było niejako przedłużeniem rodzinnej tradycji - jeden ze stryjów o. Władysława był redemptorystą w Mościskach, ściśle współpracującym z o. Bernardem Łubieńskim. Po wybuchu II wojny światowej kandydat na misjonarza pozostał w Mościskach, gdzie przez rok kontynuował naukę w polskiej szkole, następnie pracował przymusowo przy budowie kolei (Baudienst), skąd zbiegł. Po wojnie rozpoczął nowicjat w Łomnicy i tam 15 sierpnia 1946 r. złożył pierwszą profesję zakonną. W Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Tuchowie 21 czerwca 1953 r. przyjął święcenia prezbiteratu z rąk abp. Włodzimierza Jasińskiego. Pracował w Braniewie, w Bardzie Śląskim, Szczecinku i Głogowie. W latach 1959-65 był przełożonym domu zakonnego w Zamościu, ojcem duchownym w dekanacie zamojskim i spowiednikiem sióstr zakonnych. Po raz drugi do Zamościa powrócił w 1981 r., jako proboszcz nowej parafii pw. św. Mikołaja. Podczas jego pobytu w Zamościu rozbudowano klasztor redemptorystów, a także wybudowano kaplicę w Żdanowie, która obecnie jest kościołem parafialnym. Po wyjeździe z Zamościa mieszkał w Szczecinku, skąd w 1990 r. udał się na urlop do rodzinnych Mościsk. Okazało się, że tam wreszcie znalazł swoje wymarzone miejsce pracy i życia. Po koniecznych uzgodnieniach o. Ziober pozostał na stałe w Mościskach, gdzie gorliwie pracował jako duszpasterz i kustosz sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Dzięki jego osobistemu zaangażowaniu nastąpiła odbudowa sanktuarium w Mościskach, do którego cudowną ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy przywiózł pod własnym habitem z Tuchowa. Za szczególne zasługi dla archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego abp Mieczysław Mokrzycki odznaczył o. Władysława w jesieni ubiegłego roku medalem patrona archidiecezji bł. Jakuba Strzemię.
We wrześniu 2011 r. grupa dawnych parafian z Zamościa odwiedziła o. Władysława w 10. rocznicę koronacji ikony MBNP. 1 maja tego roku pojechaliśmy ponownie do Mościsk - niestety pożegnać go po raz ostatni.
W kościele sanktuaryjnym zastajemy stale obecny tłum modlących się i czuwających przy trumnie ludzi. O godz. 13.00 następuje wyprowadzenie trumny do kościoła parafialnego. Wszyscy obecni w kościele: młodzi, starsi, dzieci - podchodzą do trumny, klękają z szacunkiem, dotykają jej dłonią lub ze łzami całują. Kondukt rusza do kościoła, a ludzi ciągle przybywa. Trumnę niosą na ramionach wyznaczeni mężczyźni. Mszy św. żałobnej w kościele parafialnym przewodniczy abp Mieczysław Mokrzycki, a homilię głosi ks. prał. Józef Legowicz. To właśnie on tak gościnnie przyjął o. Władysława, że na „urlopie” w Mościskach pozostał przez 22 lata.
Po Mszy św. kondukt żałobny wyrusza na stary cmentarz w Mościskach odległy od kościoła prawie o dwa kilometry pod górę. Cmentarz w dniu 25 kwietnia, czyli dzień po śmierci o. Władysława, członkowie miejscowego koła Towarzystwa Kultury Polskiej starannie wysprzątali i przygotowali na smutną uroczystość. O. Władysław jeszcze za życia to właśnie miejsce wybrał sobie na wieczny spoczynek i mimo że na cmentarzu nie ma pochówków od ponad 50 lat - dla niego uczyniono wyjątek.
Prawie stu kapłanów, w tym współbraci redemptorystów z wikariuszem ojca prowincjała Piotrem Chyłą na czele - towarzyszy w ostatniej drodze o. Władysława. Od kościoła na cmentarz trumnę niosą na ramionach wyznaczeni mężczyźni. Jest to specyficzny wyraz szacunku dla zmarłego. Od bramy cmentarza do miejsca wiecznego spoczynku trumnę przenoszą współbracia redemptoryści. Po spuszczeniu trumny do grobu podchodzą dzieci pierwszokomunijne i rzucają do otwartego grobu białe róże. Ceremonia pogrzebowa powoli dobiega końca i wszyscy powoli opuszczają cmentarz. W tej chwili mam przed oczyma obraz o. Władysława właśnie z września ubiegłego roku, gdy wyszedł do nas i z uśmiechem powiedział „ja to was tak bardzo nie pamiętam, ale dziękuję, że przyjechaliście, bo Zamość pamiętam dobrze”. Taki był zawsze - otwarty i serdeczny, jak Dobry Pasterz, w którego tygodniu odszedł do Pana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: Bóg może przemówić do nas w każdym spotkaniu

2026-08-16 12:08

[ TEMATY ]

Bóg

Papież Leon XIV

może przemówić

w każdym spotkaniu

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

W każdym spotkaniu, także takim, które zakłóca nasze plany, trzeba otworzyć oczy i serce na to, co Bóg chce nam powiedzieć - wskazał Leon XIV przed modlitwą Anioł Pański w Castel Gandolfo. Komentując Ewangelię o kobiecie kananejskiej, Papież zachęcił Kościół, by pozwalał się zaskakiwać działaniu Boga i niósł pokój Chrystusa poza już wytyczone granice.

Ojciec Święty, komentując niedzielną Ewangelię, zatrzymał się nad postacią kobiety kananejskiej, która prosi Jezusa o pomoc dla swojej córki. Choć nie należała do narodu wybranego, rozpoznała w Nim Mesjasza i z determinacją zabiegała o uzdrowienie dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Pożar kościoła w skansenie w Sanoku. Świątynia spłonęła doszczętnie

2026-08-16 10:05

[ TEMATY ]

świątynia

pożar

skansen

Sanok

Kościoła

spłonęła

Ochotnicza Straż Pożarna w Zarszynie

Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

W nocy z soboty na niedzielę wybuchł pożar na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Ogień strawił drewniany kościół pw. św. Mikołaja wraz z wyposażeniem. Uszkodzone zostały również dwa znajdujące się w pobliżu budynki. Trwa dogaszanie pogorzeliska.

Jak podało Muzeum, w związku z pożarem skansen został zamknięty do odwołania.
CZYTAJ DALEJ

USA: lekarze i szpitale promowali zmianę płci? Wiceprezydent wzywa do dochodzenia

Wiceprezydent USA JD Vance zwrócił się do Departamentu Sprawiedliwości o zbadanie zarzutów dotyczących sposobu rozliczania przez szpitale i placówki medyczne świadczeń związanych z tzw. medycyną płciową. Sprawa jest następstwem raportu Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS), który wskazuje na ponad 225 szpitali i sieci opieki zdrowotnej.

W opublikowanym przez HHS raporcie „Wilki w białych fartuchach: jak lekarze i szpitale promowali oszustwo związane z «medycyną płciową» i czerpali z tego zyski” zarzucono niektórym placówkom tworzenie pediatrycznych programów dotyczących płci oraz stosowanie ogólnych kodów rozliczeniowych dotyczących zaburzeń endokrynologicznych do rozliczania świadczeń związanych ze zmianą płci.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję