Reklama

Zatrzymane w kadrze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Kazimierz szybko przełknął ostatni kęs chleba. Nie mógł sobie pozwolić na ciepły posiłek, gdyż chłopiec, który co rano przynosił mu węgiel, przeżywał właśnie burzliwie okres dojrzewania i w imię tego zbuntował się - choć przeciw czemu, nie wiedział... Stary człowiek poprzestał więc na namiastce śniadania, ubierając go bogato w złudne produkty wyobraźni, którymi żywił się czasem, gdy nie miał już nic do jedzenia. Wyobraźnia ta podsunęła mu pewne pragnienie, o którego spełnieniu śnił podczas długich, bezsennych nocy cierpienia. Pełnią swojego człowieczeństwa marzył o tym, by choć raz usiąść w ulubionym fotelu, mając w zasięgu wzroku krzepiący widok parującego kubeczka dobrej herbaty, rozkoszując się lekturą aktualnej gazety. Było to w jego życiu pierwsze lękliwe pragnienie. Do tej pory niczego od świata nie chciał, a ten również o nim zapomniał. Pan Kazimierz żył otoczony tajemnicą swego istnienia tak szczelnie, że pancerz ten izolował go jednocześnie od uroków codziennej wegetacji.

Już od dawna obecność staruszka nie zakłócała niczyjego sumienia - nikt o nim nie pamiętał, a on sam - jak zawsze zresztą - starał się żyć na uboczu, nie narażając świata na zainteresowanie swoją osobą. Tak było zawsze: prostolinijny, skromny człowiek ustępował innym, szczerze ciesząc się z ich zadowolenia, nawet za cenę własnej niewygody.

I nagle, u schyłku swego pielgrzymowania, zapragnął czegoś całą duszą... Kończył właśnie ranny posiłek, kiedy poczuł przypływ niepokojącej siły, zapowiadającej działanie. Pomyślał, że przecież kiosk z gazetami jest tylko po drugiej stronie ulicy i warto się odważyć na pokonanie tego dystansu. Wszystko nagle stało się proste - nawet herbatę łatwo będzie zdobyć: wystarczy zapukać do drzwi sąsiadów, co ma i tę zaletę, że pozna wieloletniego sąsiada.

CDN

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Gallagher na Ukrainie: stworzyć warunki sprawiedliwego pokoju

2026-07-17 16:38

[ TEMATY ]

Ukraina

pokój dla Ukrainy

abp Paul Richard Gallagher

@Vatican Media

Abp Paul Richard Gallagher na Ukrainie

Abp Paul Richard Gallagher na Ukrainie

Watykański sekretarz ds. relacji z państwami abp Paul Richard Gallagher przebywa na Ukrainie do 21 lipca jako legat papieski z okazji 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego oraz 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w tym kraju. We Lwowie spotkał się z abp. Mieczysławem Mokrzyckim. Podczas rozmów ponownie wyraził nadzieję na przywrócenie sprawiedliwego pokoju w tej części Europy.

Słoneczna pogoda towarzyszyła rozpoczęciu misji abp. Gallaghera na Ukrainie, gdzie pełni on funkcję legata papieskiego na obchody 35. rocznicy odnowienia struktur Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Uroczystości odbędą się 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej z Góry Karmel w Berdyczowie. Wizyta jest również okazją do upamiętnienia pielgrzymki św. Jana Pawła II, który odwiedził Ukrainę w 2001 roku.
CZYTAJ DALEJ

Kolbuszowa: Ksiądz, który ratuje... jerzyki

2026-07-17 21:08

[ TEMATY ]

ksiądz

zrzut ekranu/"PnŚ"

Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.

Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
CZYTAJ DALEJ

Lampedusa nie może zostać zapomniana. Apel po wizycie Leona XIV

2026-07-17 18:30

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Lampedusa

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Prawie dwa tygodnie po wizycie Leona XIV organizacje pomagające migrantom alarmują, że nabrzeże na Lampedusie, nazwane imieniem papieża Franciszka, wciąż nie zapewnia godnych warunków przyjęcia. Podkreślają, że troska o osoby przybywające na wyspę nie może kończyć się wraz z ustaniem zainteresowania mediów.

Choć od wizyty Papieża na Lampedusie minęło już kilkanaści dni, dla setek migrantów wyspa nadal pozostaje pierwszym miejscem spotkania z Europą. Organizacje niosące pomoc apelują, by nie odwracać wzroku od ich sytuacji i zapewnić przybywającym warunki odpowiadające ludzkiej godności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję