Reklama

Kościół

Kard. Pell: Kościół to nie biznes, ale nie ma zgody na niegospodarność

Kościół to nie biznes, ale to nie usprawiedliwia naszej niegospodarności, a tym bardziej korupcji – uważa kard. George Pell, były szef Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej, który zajmował się reformą finansów watykańskich.

[ TEMATY ]

kard. Pell

Włodzimierz Rędzioch

„Pamiętajmy, że Jezus bardziej od hipokryzji potępiał tylko miłość bogactw. Jedynie na sprzedawców i bankierów użył bicza” – zaznaczył hierarcha.

Reklama

Jako świadkowie Chrystusa powinniśmy być tym bardziej przejrzyści, uczciwi i skuteczni. „Żeby przedsięwzięcia Kościelne działały potrzebujemy ludzi świętych o dużym zapale, ale równie ważna jest wizja i umiejętność wcielania jej w życie, korzystania z finansów i niezbędnych narzędzi” – powiedział purpurat.

Kobiety, monety i fiolety – to w zabawny sposób ujęte trzy pokusy, które trapią duchownych. Zdaniem kard. Pella to „monety” powinny znaleźć się na pierwszym miejscu tej listy. „Byłem zdumiony, gdy wkrótce po przybyciu do Rzymu dowiedziałem się, że Matka Teresa z Kalkuty powiedziała, iż dla duchowieństwa istnieją dwa wielkie wyzwania: jedno dotyczy seksualności, a drugie pieniędzy – wspomina kard. Pell. - Uważała, że niebezpieczeństwa związane z pieniędzmi są większe i silniejsze niż te związane z seksualnością”.

Kard. Pell został mianowany przez papieża Franciszka w 2014 roku na pierwszego prefekta Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej, któremu powierzono nadzorowanie i reformowanie finansów Watykanu. W 2017 roku wrócił on do rodzinnej Australii, aby stawić czoła zarzutom wykorzystywania seksualnego. Po długotrwałej batalii prawnej, w wyniku której spędził ponad rok w więzieniu, kardynał został w kwietniu tego roku uniewinniony przez Australijski Sąd Najwyższy ze wszystkich postawionych mu zarzutów.

2020-07-02 14:27

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Pell wspomina długie miesiące w więziennej celi

[ TEMATY ]

kard. Pell

Włodzimierz Rędzioch

W więzieniach jest wiele dobroci, czasami mogą być jednak piekłem na ziemi. Miałem wiele szczęścia, że byłem bezpieczny i dobrze traktowany. Kard. George Pell pisze o tym dla amerykańskiego pisma „First Things”, w tekście zatytułowanym „Mój czas w więzieniu”.

Jest to pierwsze tak osobiste wspomnienie opublikowane po tym, jak po 400 dniach spędzonych za kratkami, wyszedł na wolność uniewinniony od zarzutów o pedofilię jednomyślnym orzeczeniem Sądu Najwyższego Australii.

Kard. Pell pisze o trzynastu miesiącach spędzonych w izolatce. „W Melbourne (10 miesięcy odosobnienia) mundur więzienny był zielonym dresem, ale w Barwon (3 miesiące izolacji) wydano mi jasnoczerwony kolor kardynała” – wspomina z humorem.

Ujawnia też detale z więziennego życia: prostą celę z solidnym łóżkiem, lampkę pomagającą czytać, zaledwie godzinę czasu na codzienny spacer i nieprzeźroczyste szyby na oddziale, przez które z trudem można jedynie było odróżnić dzień od nocy. Wyznaje, że był w izolacji dla własnej ochrony, ponieważ osoby skazane za wykorzystywanie seksualne dzieci, zwłaszcza duchowni, narażeni są na ataki fizyczne i wykorzystywanie. Także jemu grożono.

Kard. Pell wspomina, że słyszał więźniów kłócących się między sobą o jego winę i o tym, że większość strażników uznała go za niewinnego. Przeciwieństwem były, jak pisze, australijskie media „gorzkie w osądach i wrogie”.

Hierarcha zauważa, że antypatia wśród więźniów wobec sprawców nadużyć seksualnych na nieletnich jest powszechna w świecie anglojęzycznym - jest to ciekawy przykład prawa naturalnego wyłaniającego się w ciemności. „Nawet mordercy gardzą tymi, którzy gwałcą młodocianych. Jakkolwiek jest to ironiczne, ta pogarda nie jest wcale zła, ponieważ wyraża wiarę w istnienie dobra i zła, które często pojawia się w więzieniach w zaskakujący sposób” – pisze kard. Pell.

Wyznaje, że w czasie swej izolacji otrzymywał wiele listów od różnych ludzi. Pisał do niego m.in. pogrążony w ciemności więzień, prosząc, by zasugerował mu jakąś lekturę pomagającą przezwyciężyć zagubienie. „Poleciłem mu by przeczytał Ewangelię św. Łukasza” – wspomina były arcybiskup Sydney.

Wyznaje, że o swym uniewinnieniu dowiedział się oglądając w celi telewizję. „Zaskoczony młody reporter poinformował Australię o moim uniewinnieniu i był bardzo zdenerwowany jednomyślnością sędziów” – pisze hierarcha dodając, że wkrótce potem „został zwolniony do świata zamkniętego z powodu koronawirusa”.

Dziennikarze nie opuszczali go na krok. „Dwa helikoptery prasowe podążyły za mną z Barwon do klasztoru karmelitów w Melbourne, a następnego dnia dwa samochody z dziennikarzami towarzyszyły mi przez całe 880 km do Sydney” – wspomina emerytowany prefekt watykańskiego Sekretariatu ds. Ekonomii.

Podkreśla, że dla wielu czas spędzony w więzieniu jest okazją do zastanowienia się i konfrontacji z podstawowymi prawdami. „Życie w więzieniu pozbawiło mnie wszelkich wymówek, że jestem zbyt zajęty, by się modlić, a mój regularny plan modlitwy podtrzymywał mnie. Od pierwszej nocy zawsze miałem brewiarz, a Komunię Św. otrzymywałem co tydzień. Pięć razy brałem udział w Mszy Św., choć nie mogłem jej odprawić, nad czym szczególnie bolałem w czasie Bożego Narodzenia i Wielkanocy” – pisze kard. Pell. I dodaje: „Moja katolicka wiara podtrzymywała mnie, zwłaszcza świadomość, że moje cierpienia nie muszą być bezsensowne, ale mogą być zjednoczone z Chrystusem, naszym Panem. Modliłem się więc za przyjaciół i wrogów, za moich zwolenników i za moją rodzinę, za ofiary wykorzystywania seksualnego, za moich współwięźniów i strażników”.

W więzieniu, każdego dnia, kard. Pell prowadził dziennik. Po oczyszczeniu z wszelkich zarzutów postanowił go opublikować. Ukaże się nakładem jezuickiego wydawnictwa Ignatius Press, które zapowiada, że książka ta stanie się klasyką duchowości.

CZYTAJ DALEJ

Quiz: Czy dobrze znasz św. Ojca Pio? Sprawdź swoją wiedzę!

2020-09-23 10:05

[ TEMATY ]

O. Pio

quiz

Św. Ojciec Pio to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych świętych Kościoła. Ale czy naprawdę znany? Czy nasza wiedza o tym świętym kapucynie nie kończy się na jego kilku mocnych cytatach? Zapraszamy do wspólnej zabawy, która mamy nadzieję pobudzi pragnienie jeszcze głębszego poznania życia tego niezwykłego świętego. Powodzenia! :)

1. Jak przed wstąpieniem do zakonu nazywał się o. Pio?

2. Jaki zakonny skrót przypisuje się do o.Pio?

3. Który Papież dał mu specjalne zezwolenie na odprawianie mszy trydenckiej z powodu zaawansowanego wieku, w którym się znajdował, i pogarszającego się stanu zdrowia?

4. W jakiej miejscowości urodził się o. Pio?

5. Pomiędzy 5 a 7 sierpnia o.Pio otrzymał wizję, w której ukazał mu się Chrystus i przebił mu bok”. W wyniku tego doświadczenia ojciec Pio otrzymał fizyczną ranę na boku. Doświadczenie tego typu nosi nazwę stygmatyzacji lub przebicia serca. Wskazuje ono na jedność miłości z Bogiem. W którym roku miało to miejsce?

6. Którego daru nie posiadał o.Pio?

7. Jak nazywa się najsłynniejsze Sanktuarium związane z ojcem Pio z Pietrelciny?

8. Wskaż nieprawdziwe zdanie:

9. Co to jest dar bilokacji?

10. Który z papieży kanonizował o.Pio?

Aby zobaczyć wynik musisz odpowiedzieć na wszystkie pytania

CZYTAJ DALEJ

Maturzyści z diecezji rzeszowskiej na Jasnej Górze

2020-09-24 09:09

Karol Porwich/Niedziela

„O każdej porze naszego życia pamiętajmy o potrzebie coraz dojrzalszego formowania naszego myślenia, serca, naszej postawy, aby bardziej «być»” – mówił do maturzystów bp Edward Białogłowski. 23 września 2020 r. odbyła się 24. Pielgrzymka Maturzystów Diecezji Rzeszowskiej na Jasną Górę. Ze względu na stan epidemii pielgrzymka miała symboliczny charakter.

Maturzystów reprezentowała 60 osobowa grupa uczniów klas trzecich z ośmiu szkół na terenie diecezji rzeszowskiej. Razem z nimi na Jasną Górę przyjechał bp Edward Białogłowski i ośmiu katechetów.

Pierwszym punktem programu była konferencja, którą wygłosił ks. Tomasz Ryczek, diecezjalny duszpasterz młodzieży. Prelegent skupił się na Ewangelii wg św. Marka, który w 10 rozdziale opisał spotkanie Jezusa Chrystusa z bogatym młodzieńcem. Duchowny zachęcał maturzystów, aby bez obaw wybierali Jezusa Chrystusa. „Boimy się zostawić wszystko i pójść za Jezusem. Dlatego dobrze, że przyjechaliśmy do Maryi. Ona tak zrobiła. Zostawiła swoje plany na życie i całkowicie zaufała Bogu. Chcemy się od niej tego uczyć. (…) Jezus Chrystus pragnie dla was tylko i wyłącznie szczęścia. Nie oznacza to, że będziecie mieć łatwo. Nie zamierzam ściemniać, że jak wybierzecie wiarę, wybierzecie ją świadomie, i z wiarą wejdziecie w dorosłe życie, to będziecie mieć łatwiej niż inni. Przeciwnie, będziecie mieć trudniej, ale przynajmniej z sensem” – podkreślił duchowny.

Po konferencji pielgrzymi uczestniczyli w nabożeństwie pokutnym i adoracji Najświętszego Sakramentu. W czasie nabożeństwa maturzyści mieli okazję skorzystać z sakramentu pokuty.

Mszy św. w kaplicy Cudownego Obrazu przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W koncelebrze uczestniczył m.in. bp Edward Białogłowski oraz katecheci z diecezji rzeszowskiej.

W homilii bp Białogłowski, w nawiązaniu do encykliki Jana Pawła II „Fides et ratio”, mówił o potrzebie równoległej troski o intelekt i wiarę. „Wiara i rozum to dwa skrzydła na których człowiek może się wznosić do prawdy o Bogu i o sobie samym. Niestety dość dużo młodszych i starszych osób, są jakby ptakami z tylko jednym, choć okazałym skrzydłem, ale drugie skrzydło przypomina protezę. Dlatego tak trudno jest niektórym szybować. Pełzają po ziemi, bowiem poza nią nie dostrzegają innych horyzontów” – mówił kaznodzieja.

Biskup zwrócił uwagę, że służba jest obecna w realizacji każdego z możliwych powołań człowieka. „Najczęściej podejmowaną drogą przez uczniów Jezusa Chrystusa jest droga małżeńska, droga piękna, święta i zarazem trudna. Droga ta dostarcza wiele radości i szczęścia, ale też, jak każda droga, wiele przeciwności i krzyży. Dzisiaj w sposób szczególny pytamy i prosimy Boga o otwarte serca i uszy dla dziewczyn i chłopców zbliżających się do matury: Panie, spojrzyj na nich z miłością i zaproś na drogę głoszenia Ewangelii, aby nie zabrało tych, którzy głoszą Twoje słowo, Twoje miłosierdzie i Twoją moc w sakramentach świętych. Poślij robotników na swoje żniwo. To druga droga, droga życia kapłańskiego i konsekrowanego. Jest też trzecia droga, o której rzadko chce się słyszeć, ale przecież i ona podejmowana jest przez wielu z namysłem. To droga samotności w świecie” – mówił kaznodzieja podając jako przykład osoby samotnej zaangażowanej w służbę innym postać beatyfikowanej 28 kwietnia 2018 r. Zofii Chrzanowskiej.

Na zakończenie biskup zachęcił młodzież, aby odczuwając napięcie pomiędzy „być” czy „mieć”, opowiadali się zdecydowanie za „być”. „O każdej porze naszego życia pamiętajmy o potrzebie coraz dojrzalszego formowania naszego myślenia, serca, naszej postawy, aby bardziej «być». Być dla Boga, być dla drugiego człowieka, dla samych siebie. Nie stawiajmy nigdy na pierwszym miejscu zasady, żeby dużo mieć. To co mamy, czy będziemy mieć, niech zawsze służy nie tylko nam ale również innym, którzy są obok, bowiem na drugi brzeg życia zabierzemy tylko to, co po tej stronie życia rozdaliśmy innym” – powiedział bp Białogłowski.

Ostatnim punktem programu był różaniec na placu sanktuaryjnym przy stacjach różańcowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję