Reklama

Parafia pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ratajach

Nad brzegami Wisły

Na południowo-wschodnim krańcu diecezji kieleckiej, przy trasie z Kielc do Tarnowa znajduje się miejscowość Rataje. Przeszło ćwierć wieku temu powstała tu nowa parafia. Dzięki wspólnemu wysiłkowi wybudowany został piękny kościół - wymowny świadek żywej wiary mieszkańców tych terenów

Niedziela kielecka 47/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Początki nie były łatwe. Mieszkańcy Rataj i okolicznych miejscowości na niedzielną Mszę św. uczęszczali do sanktuarium w Pacanowie. Odległości były znaczne, bowiem z najdalszych zakątków parafii do kościoła było przeszło 15 km. Część osób, aby uczestniczyć we Mszy św., udawała się Szczucina, leżącego po drugiej stronie Wisły, mniej gorliwi zaniedbywali Eucharystię. Przez wiele lat trwał taki stan rzeczy. Myśl, aby w Ratajach powstał kościół, kiełkowała w umysłach wielu osób.

Spotkania domowe

W 1972 r. prefekt z Pacanowa ks. Jan Barna katechizował w punktach katechetycznych na terenie dzisiejszej parafii. Zauważył, że mieszkańcy okolicznych wiosek mają poważne utrudnienia w dostaniu się na niedzielną Eucharystię. W tym czasie jedynie nieliczne osoby posiadały samochody, a komunikacja państwowa nie dawała możliwości przewożenia większej liczby osób. Często przepełnione autobusy, nawet nie zatrzymywały się na wyznaczonych przystankach. Ks. Barna, dzisiejszy proboszcz parafii Rataje, wspomina, że mieszkańcy okolicznych miejscowości byli „religijnie zaniedbani”, dlatego też organizował wieczorne spotkania domowe, podczas których uczył śpiewu, prowadził wspólne modlitwy, katechizował. Takie spotkania organizowane w poszczególnych miejscowościach zbliżały i jednoczyły ludzi. Na te spotkania często przychodziło po kilkadziesiąt osób.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Budowa świątyni

Reklama

Potrzeba budowy świątyni była ewidentna. Ksiądz Proboszcz wiedząc, że komunistyczne władze nie wydadzą zgody na budowę kościoła, zwrócił się do miejscowych gospodarzy, aby jeden z nich wystąpił o pozwolenie na budowę dużej obory, którą później można by przerobić na kaplicę. Znając represje ze strony Urzędu Bezpieczeństwa, zastraszeni gospodarze bali się wystąpić z takim wnioskiem. Odważyła się Janina Woźniak. Pole pod przyszłą świątynię podarowała Zofia Ścióg. Dzięki tej odważnej decyzji mieszkańcy uwierzyli w swoje siły i z entuzjazmem zabrali się do pracy. Zwożono żwir, kamienie i piasek. Jednak kiedy funkcjonariusze ORMO i UB oraz Milicji Obywatelskiej zaczęli podejrzewać, że w wyznaczonym miejscu nie powstanie obora, zaczęły się szykany. Entuzjazm opadł, a duża grupa parafian do budowy przyszłego kościoła odnosiła się z rezerwą i powściągliwością. Milicja Obywatelska pilnowała, aby na placu budowy nie prowadzono żadnych prac.
Przedstawiciele władz nie godzili się na budowę kaplicy ani kościoła, systematycznie odmawiając lokalizacji przyszłej budowy. Ksiądz Proboszcz oraz pani Janina Woźniak wielokrotnie wzywani byli do Urzędu Bezpieczeństwa i władz wojewódzkich. Musięli tam tłumaczyć się z podejmowanych starań. W końcu władze wydały zgodę na budowę kaplicy. Jak wspomina Ksiądz Proboszcz, było to w 1974 r., w roku pierwszej peregrynacji kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Zgoda na budowę kaplicy była, jednak nie wyrażono zgody na doprowadzenie wody czy też wykonanie nagłośnienia. „Budowa, mimo trudności, ruszyła szybkim tempem” - wspomina Ksiądz Proboszcz, dodając, że kościół był budowany sposobem gospodarczym, ale „doświadczaliśmy pomocy Matki Bożej wiele razy”. Nadal przedstawiciele władz wzywali Księdza „na rozmowy” i - jak mówi - w czasie wakacji musiał się udawać do Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach 17 razy. Budowy nie przerywano. Coraz więcej osób przychodziło do wznoszenia świątyni. Kościół szybko rósł.

Dzień obecny

W parafii istnieje kilka kółek różańcowych, jest schola, którą prowadzi katechetka Zofia Mietłowska, bardzo zaangażowana w sprawy parafii. Co jakiś czas organizowane są pielgrzymki m.in. do Łagiewnik, Częstochowy czy Dębowca. Ksiądz Proboszcz podkreśla, że „mieszkańcy dbają o kościół, sami sprzątają świątynię i upiększają ją”. Dbają także o pobliski cmentarz, który jest zadbany i wygląda naprawdę okazale.
Z parafii pochodzą: ks. Tadeusz Śliwa, ks. Stanisław Pyszka - jezuita, trzy siostry zakonne urszulanki (z jednej rodziny).
Liczba mieszkańców parafii stale się zmniejsza. Rodzi się mniej dzieci, a dużo osób wyjeżdża szukać szczęścia w świecie, nie zawsze go znajdując. Rozłąka małżonków ma często tragiczne konsekwencje.
W 1997 r. na terenie parafii wezbrana Wisła przerwała wał. Połowa parafii została zalana, zginęła jedna osoba. Woda zniszczyła wiele domów. Powodzianom pomagali Polacy z kraju i zagranicy. Z inicjatywy Ksiądz Proboszcza powstał dom Caritas. Gmina wydzierżawiła skrzydło szkoły, a Caritas Kielecka zaadoptowała go na dom Pomocy Społecznej, w którym przebywa 30 osób.
Praktycznie co roku prowadzone są w kościele jakieś prace remontowe i upiększające świątynię. Plany na kolejne lata są ambitne. Ksiądz Proboszcz chciałby w przyszłym roku ocieplić kościół. Jeśli parafianie pomogą, to i ten zamysł Księdza uda się zrealizować.

HISTORIA PARAFII

W 1983 r. biskup kielecki Stanisław Szymecki mianował ks. Macieja Forysia rektorem ośrodka duszpasterskiego w Oleszkach. Ks. Foryś energicznie zabrał się tworzenia nowej wspólnoty. Już 17 czerwca 1984 r. odbyło się poświęcenie placu i krzyża misyjnego. Teren pod budowę kościoła i plebanii ofiarowały miejscowe parafianki Otylia Lechowska i Janina Morus.
Od października 1984 r. Msze św. odprawiane były w tymczasowej kaplicy w Oleszkach, wcześniej od czerwca 1983 r. do września 1984 r. Eucharystia była sprawowana w szkole-remizie strażackiej w Kostkach Dużych.
Parafia została erygowana 1 lipca 1989 r. wydzielono ją z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Busku. Pierwszym proboszczem był ks. Maciej Foryś. Funkcję tę sprawował w latach 1983-90. Dzięki jego staraniom wybudowana została plebania. Kolejnym proboszczem był ks. Jerzy Sikora, który przewodniczył wspólnocie w Oleszkach przez pięć lat. Rozpoczął budowę kościoła, a dokończył ją jego następca ks. Bronisław Pituła, który proboszczem parafii był od 1995 do końca 2003 r. Obecnie proboszczem jest ks. Bogusław Koper, który kontynuuje dzieło poprzedników.

Liczba parafian - 1230

W skład parafii wchodzą miejscowości: Rataje Słupskie, Rataje Karskie, Kępa Lubawska, Żabiec, Kółko Żabieckie, część Grabowicy i Komorowa.
Msze św. niedzielne - 8.30, 11.30, 15.30
Odpust - pierwsza niedziela lipca

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba: „Bóg nigdy nie przestanie być miłośnikiem życia”

2026-09-22 17:34

[ TEMATY ]

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Wojciech Drab (1971-2026)

Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.

Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba poświęcone było Ewangelii XXV Niedzieli Zwykłej. Kapłan rozważał przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy mimo różnego czasu pracy otrzymali od gospodarza po denarze. Jak tłumaczył, denar można rozumieć jako symbol tego wszystkiego, czego człowiek potrzebuje do życia.
CZYTAJ DALEJ

Rodzina Jezusa ma jeden znak rozpoznawczy, posłuszne słuchanie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Księga Przysłów daje dziś wiązankę sentencji, a pierwsza z nich należy do najodważniejszych zdań teologii politycznej Starego Testamentu: „serce króla w ręku Pana jak płynąca woda; On zwraca je, dokąd sam chce”. Starożytny władca uchodził za pana nieodwołalnych postanowień. Mędrzec spokojnie stwierdza, że i to serce jest gliną w ręku Boga. Zdanie to stało się ulubionym wersetem chrześcijańskiej refleksji o władzy, bo żaden dekret nie zapada poza Opatrznością. Druga sentencja przenosi wzrok z tronu do wnętrza człowieka: „każdego droga zdaje się prawa w jego oczach, lecz Pan waży serca”. Samousprawiedliwienie jest najstarszą z ludzkich sztuk. Bóg jednak waży serca. Stąd wniosek, który prorocy powtórzą wielokrotnie: „postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara”. Kult nie może być przykrywką dla niesprawiedliwości, bo pierwszą liturgią jest sprawiedliwe życie (zob. glossę na 21 IX o Oz 6,6). Końcowe wersety schodzą do konkretu, który boli: „kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku”. Miara miłosierdzia okazanego staje się miarą miłosierdzia otrzymanego. To ta sama zasada, którą Jezus ujmie w błogosławieństwie miłosiernych i w przypowieści o nielitościwym dłużniku (por. glosę na 13 IX). Mędrzec opisuje tu prawo duchowej akustyki. Głuchota na ubogich wraca echem w godzinie własnej biedy.
CZYTAJ DALEJ

Nawrocki: wciąż zbyt wielu ludzi doświadcza prześladowań ze względu na swoją wiarę

2026-09-23 22:20

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

PAP/Radek Pietruszka

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w środę w Nowym Jorku, że wciąż zbyt wielu ludzi doświadcza prześladowań ze względu na swoją wiarę. Podkreślił, że ataki na miejsca kultu, dyskryminacja, przemoc, a nawet utrata życia – to rzeczywistość, która nie może pozostawać bez odpowiedzi społeczności międzynarodowej.

Nawrocki zaznaczył, że prawa człowieka nie są dodatkiem do polityki międzynarodowej, tylko jej fundamentem i również wynikają z zasad etycznych starszych niż ONZ.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję