Reklama

Duchowni diecezji chełmińskiej (27B)

Dziekan duchowieństwa toruńskiego (II)

Niedziela toruńska 24/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszą placówką duszpasterską ks. Leona Kozłowskiego w Toruniu był kościół św. Jana. Rok później, w sierpniu 1923 r., został proboszczem kościoła Najświętszej Panny Marii, gdzie niezwłocznie podjął się remontu dachów na świątyni i budynkach parafialnych oraz budowy nowych organów. Zarazem udzielał się w toruńskim Towarzystwie Naukowym, do którego wstąpił jeszcze w 1916 r. i do czasu przeniesienia Wydziału Teologicznego do Pelplina w latach 1925-1927 był jego skarbnikiem. Uczestniczył w życiu politycznym, co było obywatelskim nawykiem pomorskiego duchowieństwa wyniesionym z czasu zaborów. Tak jak znakomita większość swoich konfratrów sympatyzował z endecją: w niedzielnym wydaniu „Słowa Pomorskiego” (z 15 stycznia 1928 r.) odnajdujemy jego nazwisko, a także kilku innych księży, na liście Katolicko-Narodowego Komitetu Wyborczego.
1 kwietnia 1927 r. został dziekanem toruńskim w miejsce schorowanego ks. Stanisława Pełki (1871-1928), proboszcza parafii pw. św. Jakuba Apostoła. Po śmierci tego zasłużonego kapłana i działacza patriotycznego przejął także probostwo, które sprawował aż do wybuchu wojny. Wielką zasługą Dziekana Toruńskiego było rozbudzenie życia religijnego w parafii na niespotykaną dotąd skalę, a ponieważ przykłady pociągają - w całym mieście. Wymieńmy zatem - za toruńskim historykiem Piotrem Kurlendą - stowarzyszenia i bractwa działające w parafii św. Jakuba: Stowarzyszenie Mężczyzn Katolickich, Bractwo Matek Chrześcijańskich, Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej Męskiej, Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej Żeńskiej, Sodalicja Mariańska Panien, Krucjata Eucharystyczna Dzieci, Papieskie Dzieło Rozkrzewienia Wiary św., Papieskie Dzieło Świętego Piotra Apostoła, Papieskie Dzieło Świętego Dziecięctwa Pana Jezusa, Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo, Bractwo Szkaplerza Karmelitańskiego, Bractwo Różańca Świętego, Apostolstwo Modlitwy, Konferencja św. Wincentego á Paulo i oddział Katolickiego Stowarzyszenia Kobiet.
Niektóre z wymienionych organizacji realizowały ideę Akcji Katolickiej, w której Stolica Apostolska upatrywała sposób przezwyciężenia narastającej laicyzacji. Jej rozwojem w Polsce osobiście interesował się papież Pius XI, a propagatorem był Prymas kard. August Hlond, inspirator i patron eucharystycznej działalności. Bp Stanisław Okoniewski także zaangażował się w animację tego ruchu religijnego na Pomorzu i powierzył Dziekanowi Toruńskiemu, od połowy lat 20. XX wieku prezesowi Ligi Katolickiej (poprzedniczki Akcji Katolickiej), zorganizowanie I Kongresu Eucharystycznego Diecezji Chełmińskiej. W ostatnich dniach maja 1929 r. spotkały się elity katolików, duchowieństwa i świata polityki. Odbywały się Msze pontyfikalne, wykłady, koncerty i spektakle teatralne. W pierwszym dniu kongresu trwały adoracje Najświętszego Sakramentu, także nocna - w kościele św. Jakuba. Podczas zebrań sekcyjnych rodziła się Akcja Katolicka w diecezjalnym wydaniu (obszernie o kongresie - „Głos z Torunia nr 22/1999).
Ks. Leon Kozłowski podejmował różne inicjatywy służące pogłębieniu wiary i życia chrześcijańskiego. Wyjątkowy w diecezji chełmińskiej był wprowadzony przez niego zwyczaj 40-godzinnego nabożeństwa poprzedzającego niedzielę zapustną. Inna wybrana przez niego droga ewangelizacji wiodła przez śpiew. Dziekan Toruński był członkiem zarządu Pomorskiego Towarzystwa Muzycznego, jednego z dwóch stowarzyszeń, które skupiały ruch muzyczno-śpiewaczy w diecezji. Kolejnym środkiem apostolskiej pracy Księdza Leona była działalność wydawnicza oraz redaktorska. W latach 1929-1939 był wydawcą i redaktorem odpowiedzialnym „Wiadomości Kościelnych” - tygodnika utworzonego z inicjatywy ks. Pawła Kirsteina - proboszcza parafii Mariackiej. Gdy ten jednak w 1929 r. został dyrektorem Collegium Marianum w Pelplinie, sprawy czasopisma przejął Dziekan Toruński, angażując w jego tworzenie duszpasterzy ze wszystkich parafii.
Niespożyta energia i talent organizacyjny ks. Kozłowskiego, od 1932 r. kanonika honorowego Kapituły Katedralnej, przejawiały się także w innych dziedzinach: zainicjował powstanie parafii pw. Chrystusa Króla na Mokrem (kamień węgielny pod budowę świątyni poświęcił bp Dominik podczas I Kongresu Eucharystycznego), parafii św. Antoniego (poświęcił kościół w lipcu 1939 r.), przeprowadził nowe rozgraniczenie toruńskich parafii. Był także prezesem okręgu toruńskiego Związku Kapłanów „Unitas”. Pracę duszpasterską łączył ze społeczną i kulturalną: był wiceprezesem zarządu okręgowego Towarzystwa Pomocy Polonii Zagranicznej, działał m.in. w Pomorskim Towarzystwie Przyjaciół Młodzieży Akademickiej, Wojewódzkim Komitecie Pomocy Zimowej Bezrobotnym, założył przedszkole. Władze odrodzonej Polski uhonorowały go Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta i Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Niepodległości i Odznaką Hallera.
Po wybuchu wojny w październiku 1939 r. Niemcy uwięzili go w Forcie VII. Po kilku dniach został zwolniony do pracy duszpasterskiej. Współpracował z konspiracyjną organizacją „Polska Żyje”. Ostrzeżony przed powtórnym aresztowaniem, w lipcu 1940 r. przedostał się do Generalnej Guberni. Rozeszły się pogłoski o jego śmierci, które dotarły aż do obozu w Dachau. „Czy to prawda, że Kozłowski nie żyje?” - pytał swoich bliskich ks. Stefan W. Frelichowski w liście z 27 lipca 1941 r. Ten zaś ukrywał się w Zalesiu Górnym k. Grójca, gdzie pracował pod fikcyjnym nazwiskiem jako urzędnik biurowy. Był także kapelanem sióstr elżbietanek.
Po wojnie ks. Leon Kozłowski powrócił do Torunia, jednak ostatnie lata życia spędził w stolicy diecezji jako wikariusz generalny, kanonik gremialny i prepozyt Kapituły Katedralnej oraz dyrektor Bractwa Adoracji Najświętszego Sakramentu i Opieki nad Ubogimi Kościołami. Zmarł 23 stycznia 1948 r. w Pelplinie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tragedie w polskich szkołach to sygnał alarmowy. Jaka jest cena odejścia od wartości?

2026-10-08 21:09

[ TEMATY ]

szkoła

ataki w szkołach

Adobe Stock

W ciągu zaledwie dwóch ostatnich dni Polską wstrząsnęła seria brutalnych wydarzeń. Zaplanowane ataki nastolatków na rówieśników i nauczycieli na terenie placówek oświatowych to coś więcej niż incydenty. To dramatyczny obraz głębokiego kryzysu wychowawczego. Kiedy w przestrzeni szkolnej krew zastępuje atrament, musimy zadać sobie trudne pytanie: gdzie jako społeczeństwo popełniliśmy błąd? Na to pytanie, w świetle najnowszych wydarzeń, odpowiada ekspert oświatowy Andrzej Sosnowski.

Fala przemocy, z którą mamy dziś do czynienia, nie wzięła się znikąd. Choć media nagłaśniają obecnie te najbardziej drastyczne przypadki, eksperci od dawna alarmowali, że w polskich szkołach systematycznie rośnie agresja, a uczniowie potrafią wnosić na teren placówek niebezpieczne narzędzia. Jak diagnozuje Andrzej Sosnowski, obecna czarna seria to tragiczny finał długofalowego procesu erozji systemu polskiej szkoły.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa wytrwała nie zmienia Boga

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

„O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł?” Paweł pisze z temperamentem, którego nie łagodzi żaden sekretarz. Czasownik baskainein oznacza rzucenie uroku, złego oka. Galaci zachowują się, jakby ktoś ich zaczarował, a przecież „przed oczami ich nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego”. Grecki czasownik proegraphē mówi o publicznym wywieszeniu, jak edyktu na tablicy. Głoszenie Pawła było więc obwieszczeniem Ukrzyżowanego na oczach wszystkich. Kto widział ten afisz, a wraca do rachub Prawa, ten uległ czarom. Argument Apostoła jest empiryczny. Paweł zadaje pięć pytań pod rząd, jak w przesłuchaniu: „czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze?” Galaci mają w pamięci własne początki, Ducha, charyzmaty, cuda. Wszystko to przyszło przez wiarę w usłyszane słowo. „Zaczęliście duchem, a chcecie dokończyć ciałem?” To pytanie przekracza spór galacki i dotyka stałej pokusy religijnej. Zaczynać od łaski, a kończyć na własnych zabezpieczeniach. Przyjąć dar, a potem próbować zapracować na niego wstecz. Teologia zna tę perykopę jako jeden z filarów nauki o darmowości łaski, przypomnianej z całą mocą przeciw pelagianom przez Augustyna i przez II Synod w Orange (529). Duch jest darem uprzedzającym, który dopiero uzdalnia do czynów. Kościół w swojej praktyce zna porządek i prawo, i słusznie, ale porządek stoi na straży daru. Gdy środki zaczynają udawać źródło, wraca pytanie Pawła, i lepiej, żeby wracało: kto was urzekł?
CZYTAJ DALEJ

Nie potrafisz przebaczyć? Zacznij od tej modlitwy

2026-10-08 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Przebaczenie nie oznacza, że zło przestaje być złem. Oznacza, że nie chcemy pozwolić, aby krzywda na zawsze zatruwała nasze serce. Pod krzyżem Jezusa możemy po raz pierwszy powiedzieć: „Boże, pomóż mi przebaczyć”.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję