Reklama

70. Rocznica Kongresu Polaków w Niemczech

„Totus Christi et Mariae”

Ks. Adam Bałabuch podniesiony do godności biskupa pomocniczego diecezji świdnickiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy zapraszając gości do Kurii Biskupiej bp Ignacy Dec prosił o „szczególną punktualność”, a godzinę spotkania określał jako 12, można się było domyślić, że czeka nas wydarzenie niecodzienne i radosne. Wszelkie bowiem najważniejsze komunikaty Stolicy Apostolskiej ogłaszane są równo w południe w Rzymie i mieście, którego dotyczą.
I było dokładnie tak, jak przypuszczano - z niemałą tremą, powodowaną i przejęciem, i radością bp Ignacy Dec odczytał komunikat nuncjusza apostolskiego abp. Józefa Kowalczyka, dotyczący decyzji papieża Benedykta XVI o mianowaniu ks. dr. Adama Bałabucha biskupem pomocniczym diecezji świdnickiej.

Wielka radość

Reklama

Biskupowi nie dano w pierwszej chwili odczytać do końca komunikatu, gdyż rzęsiste oklaski zagłuszyły na moment jego głos. A i sam Pasterz diecezji przyłączył się do tej radosnej reakcji.
Oto bowiem spełniono długie prośby o to, by w jednej z młodszych diecezji w Polsce biskupa ordynariusza wspomógł biskup pomocniczy - to pierwszy powód do radości, ale przede wszystkim papieski wybór padł na ulubionego chyba przez wszystkich kapłana. Choć bowiem w diecezji ks. Bałabuch pełnił swoja posługę tylko trzy lata, dał się poznać nie tylko jako mądry, oddany swemu powołaniu duchowny, ale jako dobry człowiek, życzliwy wychowawca młodzieży, osoba niezwykle skromna i pracowita. Ostatnie lata kierował jako rektor Wyższym Seminarium Duchownym.
- Naszą oficjalną prośbę skierowaliśmy do Stolicy Apostolskiej po trzeciej rocznicy istnienia diecezji, w kwietniu 2007 r. Wówczas została ona odłożona. Ponowiliśmy ją pod koniec roku, w listopadzie 2007. I oto doczekaliśmy się decyzji - wyjaśniał bp Ignacy Dec.
Przedstawił sylwetkę ks. Adama Bałabucha, zwracając uwagę na to, jak ważne historyczne momenty kształtowały jego osobowość - czasy narodzin „Solidarności”, wizyta Ojca Świętego, stan wojenny. Biskup nie ukrywał, że jeszcze w czasach seminaryjnych cenił młodego kleryka, potem kapłana, za oddanie nauce. Gdy więc tworzył zręby diecezji świdnickiej, właśnie do ks. Adama Bałabucha, wówczas proboszcza w Długołęce, skierował prośbę o przyłączenie się do tworzenia tego nowego dzieła.
Dekoracja Biskupa Nominata krzyżem biskupim i mitrą - nakrycie głowy przysługujące jedynie biskupom - dopełniły części oficjalnej. Dokonał tego oczywiście bp Ignacy Dec.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

O piękną współpracę

Po Księdzu Biskupie jako pierwszy głos zabrał jeden z najbardziej cenionych kapłanów diecezji. Ks. inf. Kazimierz Jandziszak stwierdził, że i jemu nominacja ta sprawia ogromną satysfakcję, nie krył jednak, że domyślał się, jaka może zapaść w Rzymie decyzja.
- Mieliśmy swój ranking. Pewności co prawda nie było, ale dziś już jest - mówił żartobliwie. A już całkiem serio dodał: „Chcę powiedzieć tylko kilka słów, ale prosto z serca - cieszymy się bardzo z tej decyzji. Rozumiem, że nie jest to łatwy dzień, ale możesz, drogi Biskupie, liczyć na naszą pomoc, na wsparcie kapłanów”.
W krótkich życzeniach Ksiądz Infułat mówił o miłości, z jaką nowy biskup winien zwracać się do kapłanów i wszystkich wiernych i o pięknej współpracy oraz pięknej posłudze.
Do życzeń dołączyli się przedstawiciele władz świeckich. Starosta świdnicki Zygmunt Worsa nie krył zaskoczenia.
- Cóż, świat świecki nie zawsze jest wtajemniczany w sprawy duchowieństwa - mówił.
Wyraził nadzieję, że nowy biskup nadal w tak dobry i zgodny sposób będzie współpracował z samorządowcami, jak czynił to do tej pory jako rektor Wyższego Seminarium Duchownego. Złożył serdeczne życzenia w imieniu innych obecnych na uroczystości samorządowców - wicestarosty Ryszarda Wawryniewicza, wójta gminy wiejskiej Świdnica Teresy Mazurek i przewodniczącego Rady Miejskiej w Świdnicy Michała Szukały.

Wdzięczność za zaufanie

Reklama

Wreszcie głos zabrał najważniejszy tego dnia kapłan. Ks. Adam Bałabuch przede wszystkim wyrażał wdzięczność tym, którzy doprowadzili go do tej wielkiej godności.
- Pierwsze słowa wdzięczności kieruję do Opatrzności Bożej. A skoro Opatrzność tak mnie skierowała, to myślę, że wspomoże także łaską w tym niełatwym zadaniu - mówił z uśmiechem Biskup Nominat.
Dziękował przede wszystkim papieżowi Benedyktowi XVI za decyzję i bp. Decowi za wsparcie i zaufanie okazywane od czasów seminaryjnych, gdy Adam Bałabuch był jeszcze klerykiem. Podziękował duchownym, wspólnotom zakonnym, za zawsze okazywaną życzliwość, a także mediom, w tym szczególnie katolickim, za dobry, konstruktywny kontakt. - Chciałbym zawierzyć w swojej posłudze przede wszystkim Chrystusowi i Jego Matce, a także patronowi naszej diecezji - św. Stanisławowi. „Totus Christi et Mariae” - w ten sposób chciałem nawiązać do pontyfikatu Jana Pawła II. Ojciec Święty był cały oddany tej służbie. Wielokrotnie miałem okazję się z nim spotkać, doświadczyć jego wielkości, duchowości. To jest we mnie - mówił tuż po nominacji ks. Adam Bałabuch.
Na razie jest Biskupem Nominatem. Uroczyste święcenia odbędą się prawdopodobnie w katedrze świdnickiej w dniu święta patrona diecezji - św. Stanisława, czyli 8 maja. Przez ten czas ks. Adam Bałabuch odbędzie rekolekcje, przygotowujące go duchowo do nowej roli.

Bp Adam Bałabuch za kilka dni - 13 kwietnia - skończy 47 lat. Urodził się w 1961 r. w Ściniawce Średniej - niewielkiej miejscowości koło Nowej Rudy.
„Moi rodzice są w tej chwili na emeryturze, mieszkają nadal w Ściniawce Średniej. Ojciec był przez wiele lat kierowcą, mama - prządką w Zakładach Przemysłu Bawełnianego. Dziś żyją sobie spokojnie na emeryturze, choć trochę szwankuje im zdrowie. Siostra, nauczycielka w gimnazjum, z rodziną mieszka w Nowej Rudzie. Jedna z jej córek kończy w tej chwili AWF, druga przygotowuje się do matury. Mam nadzieję, że święta spędzę razem z nimi. Będzie okazja, by raz jeszcze przeżywać radość z tego, co się stało, ale i nieco ochłonąć” - opowiadał Ksiądz Biskup o swojej rodzinie.
Po ukończeniu Szkoły Podstawowej w Ściniawce Średniej i Liceum Ogólnokształcącym w Nowej Rudzie odpowiedział na Boże powołanie. Jego kapłańska droga zaczęła się od Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Przyjął tam święcenia kapłańskie 24 maja 1986 r. z rąk kard. Henryka Gulbinowicza. Przez rok pracował jako wikariusz w parafii Matki Bożej Pocieszenia w Oławie.
Ale wkrótce skierowany został na studia licencjacko-doktoranckie w Instytucie Teologii Pastoralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W roku 1991 uzyskał stopień doktora nauk teologicznych w zakresie teologii pastoralnej, broniąc w czasie rozprawy pracy „Nauka Jana Pawła II o cierpieniu i jej recepcja w kaznodziejstwie polskim”. Promotorem był ks. prof. Mieczysław Brzozowski.
Po uzyskaniu tytułu doktora zaczął wykładać homiletykę na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. W 1991 r. został prefektem, a następnie ojcem duchownym w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu. Był nim do 1996 r. W latach 1993-97 był sekretarzem generalnym Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu.
Przyszedł okres, gdy zapragnął innej posługi - na jego prośbę w 1997 r. został skierowany do parafii św. Michała Archanioła w Długołęce. Przez blisko 8 lat był jej proboszczem. Jednak jego przeznaczenie było inne. Gdy w 2004 r. powstała diecezja świdnicka, bp Ignacy Dec poprosił go o włączenie się w budowanie nowej wspólnoty. Ks. Adam Bałabuch został mianowany dyrektorem Wydziału Świdnickiej Kurii Biskupiej. Również w 2004 r. został wikariuszem generalnym diecezji świdnickiej, a także został członkiem Rady Kapłańskiej, Kolegium Konsultorów i Rady Duszpasterskiej. W 2005 r. został rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Świdnickiej i kanonikiem gremialnym Kapituły Katedralnej w Świdnicy.
Za jego zasługi papież Benedykt XVI mianował go w 2005 r. Kapelanem Honorowym Jego Świątobliwości (prałatem). Funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego bp Adam Bałabuch będzie pełnił do końca roku akademickiego.

Uroczystą sesją naukową zorganizowaną przez Oddział Dolnośląski Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, Papieski Wydział Teologiczny, Wydział Programów Katolickich i Patriotycznych PSE „Polest” oraz Wrocławskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli uczczono we Wrocławiu 70. rocznicę berlińskiego Kongresu Związku Polaków w Niemczech i uchwalenia „Prawd Polaków spod Znaku Rodła”. W obradach uczestniczyli m.in. kard. Henryk Gulbinowicz, działacze Stowarzyszenia „Civitas Christiana” z całej Polski na czele z wiceprzewodniczącym zarządu głównego Karolem Irmlerem, członkowie dawnej Polonii wrocławskiej: Alicja Zawisza i Rudolf Tauer.
Mówiąc w swoim wykładzie o uniwersalnym przesłaniu „Pięciu Prawd Polaków”, ordynariusz świdnicki bp Ignacy Dec podkreślił m.in., że prawdy te nie wywodzą się z rozumu mędrców, ale z najprostszych serc ludu polskiego i zostały skierowane do wszystkich polskich serc na całym świecie. Można powiedzieć, że są one szczególnym ewenementem Polaków, którzy doczekali się niepodległego, odrodzonego państwa polskiego, ale w wyniku losów dziejowych mieszkali oni i działali za ówczesną zachodnią granicą Polski. Jego zdaniem, te prawdy mogą stanowić wielką lekcję patriotyzmu dla dzisiejszych Polaków będących na emigracji, a także dla rodaków mieszkających w ojczystym kraju.
Omawiając aktualność poszczególnych prawd, Ksiądz Biskup zwrócił uwagę, że w mediach ukazują się często artykuły o nacjonalizmie, widoczna jest w nich tendencja do eliminacji pojęcia naród. Dzisiaj w zachodnim świecie modny jest postmodernizm i sekularyzacja, a te trendy, niestety, przedostają się stamtąd do naszego kraju. Wielkość naszego narodu, naszą siłę stanowi przede wszystkim katolicyzm. Trzeba to przypominać dzisiaj rządzącym, partiom politycznym, tym którzy ulegają modnym hasłom nihilistycznym. Dobrą przyszłość narodu, państwa trzeba budować na wierze naszych Ojców. To jest metoda najbardziej sprawdzona.
Bolejemy nad tym, że niektórzy wybrani przez nas politycy, parlamentarzyści tak szybko zapomnieli o powierzonej im przez naród misji służenia dobru wspólnemu i interes prywatny, interes swojej partii przedkładają nad interes narodu.
O Ojczyźnie tak jak o rodzonej matce nie powinno się mówić źle, a tymczasem często słyszy się, niestety, słowa: „ten kraj, w tym kraju dzieje się źle, z tego kraju trzeba uciekać, w tym kraju nie można się już niczego dorobić”. - Ojczyzna jak matka jest wielkim darem dla człowieka - akcentował bp Ignacy Dec, dodając, że „Pięć Prawd Polaków spod Znaku Rodła” powinno być stale przypominanych zarówno młodszemu, jak i starszemu pokoleniu Polaków.
Zabierając głos w czasie konferencji eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Konrad Szymański stwierdził, że chociaż dzisiaj historia dla Polski i Polaków okazuje się łaskawsza niż było to w czasie, kiedy te prawdy uchwalano, nie oznacza to jednak, iż śladu nie pozostawiają sprawy wciąż niezałatwione. Zaliczył do nich m.in. niesprawiedliwy statut mniejszości narodowej dla społeczności polskiej bardzo licznie mieszkającej w Niemczech, brak prawa polskich rodziców do użycia w kontaktach z dziećmi języka ojczystego wbrew interesom niemieckich instytucji opiekuńczych. Jego zdaniem, emigracja z Polski postawiła na nowo problem odpowiednich relacji między Polakami żyjącymi w kraju i za granicą.
W czasie wrocławskiej konferencji o hasłach Rodła jako spoiwie rodzin mówił w swoim wystąpieniu bp Paweł Cieślik z Koszalina, a o działalności związku Polaków w Niemczech dr Jan Chłosta z „Civitas Christiana” w Olsztynie.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus pozostaje posłany od Ojca, namaszczony Duchem i dany światu jako Zbawiciel

2026-01-09 19:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Fragment należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza powiązanej z końcem niewoli babilońskiej i z rodzącą się odbudową. Słowo „sługa” (’ebed) opisuje kogoś należącego do Boga i posłanego dla innych. Sługa słyszy: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ciężar spoczywa na chwale Boga. Przymioty posłańca pozostają w tle. Nazwa „Izrael” nadaje postaci rys reprezentanta. Przez niego Pan odsłania sens istnienia swojego ludu. Powołanie „od łona matki” mówi o wyborze, który poprzedza ludzkie plany. Bóg „uformował”, „powołał” i „przywraca” (hebr. qārā’, yāṣar). Pierwsze zadanie dotyczy Jakuba i Izraela. Naród po wygnaniu potrzebuje zebrania, uzdrowienia pamięci i powrotu do przymierza. Potem rozlega się zdanie o poszerzeniu misji: „Ustanowię cię światłością dla pogan”. Brzmi też mocne „to za mało”. To zdanie odsłania miarę Bożej hojności. Widać porządek drogi: odnowa własnego domu i otwarcie na innych. „Poganie” to (goyim), narody żyjące poza Torą. Światłość (’ôr) w Biblii łączy się ze stworzeniem i z prowadzeniem w ciemności. Ona budzi życie, uczy drogi i daje odwagę. Proroctwo prowadzi aż „do krańców ziemi”, więc zbawienie otrzymuje wymiar powszechny. Zwrot „krańce ziemi” pojawia się w Psalmach jako obraz zasięgu panowania Boga. Sługa staje się miejscem, w którym Bóg bywa rozpoznany. Wybranie nabiera kształtu służby. W hebrajskim „zbawienie” (yeshu‘ah) nosi brzmienie bliskie imieniu Jeszua (Yēšûa‘). Tekst pokazuje Boga, który gromadzi swój lud i otwiera go na wszystkie narody, bez przemocy i bez triumfalizmu.
CZYTAJ DALEJ

Bóg działa najpierw w ukryciu

2026-01-09 19:09

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie o Saulu zaczyna się od drobiazgu codzienności - zaginione oślice. Syn Kisza wyrusza z sługą przez górzyste ziemie Efraima i Beniamina. W tej zwykłej drodze Bóg ukrywa swój plan. W tle stoi niepokój ludu i presja Filistynów. Saul wyróżnia się wzrostem, a perykopa nie czyni z tego argumentu. W bramie miasta, miejscu spotkań i sądu, Saul pyta o dom „widzącego” (ro’eh). To dawne określenie proroka zachowuje pamięć, że najpierw trzeba widzieć sercem. Pan przygotował serce Samuela. Prorok słyszy słowo Boga i rozpoznaje w przybyszu człowieka wybranego do rządzenia ludem. Samuel zaprasza Saula na ucztę ofiarną na wyżynie (bāmāh), w miejscu lokalnego kultu sprzed czasów świątyni. Poleca mu iść przed sobą i mówi o rozmowie, która dotknie „wszystkiego, co jest w twoim sercu”. Powołanie wychodzi z ukrycia i staje się spotkaniem w świetle Pana.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru United, a dziś jest księdzem

2026-01-17 20:03

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

Zrzut ekranu YT

Philip Mulryne

Philip Mulryne

Ponad 30 lat temu Philip Mulryne zaczynał zawodniczą karierę w Manchesterze United, ocierając się o seniorską kadrę. Później był ważnym ogniwem Norwich City, zanotował też 27 występów w barwach reprezentacji Irlandii Północnej. Kontuzja pokrzyżowała jego sportowe plany, choć nie to zdecydowało o jego dalszych losach. W pewnym momencie życia poczuł po prostu powołanie do służby Bogu.

Wstąpił do seminarium, ukończył studia z filozofii i teologii, a potem został dominikaninem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję