Reklama

Wolbromski Karmel

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W liturgiczne wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, 1 października siostry ze Zgromadzenia Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Wolbromiu, kapłani z proboszczem parafii św. Katarzyny ks. kan. Stanisławem Sapilewskim oraz wierni dziękowali Bogu za 80 lat pobytu karmelitanek w Wolbromiu. Uroczystą Mszę św. jubileuszową i dziękczynną sprawował bp Piotr Skucha, który umocnił także zgromadzonych Bożym słowem. Na zakończenie Eucharystii poświęcił płatki róż, które nieodłącznie związane są ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus.
Kaznodzieja przypominając ciekawą biografię Świętej wskazał też na znamiennie słowa, które wypowiedziała odchodząc z tego świata: „Chcę, przebywając w niebie, czynić dobro na ziemi. Po śmierci spuszczę na nią deszcz róż”. Stąd, w jej patronalne święto nie mogło zabraknąć tych wyjątkowo pięknych i pachnących kwiatów, zarówno w parafialnym kościele, jak i domu zakonnym. Poświęcone płatki róż do swoich domów i rodzin zabrali także uczestnicy Świętej Liturgii.
Św. Teresa, zwana także Małą Tereską, jest szczególnie bliska i droga mieszkańcom Wolbromia, bo to właśnie tutaj znajduje się jeden z domów zakonnych tego Zgromadzenia. „Siostry karmelitanki wrosły w naszą społeczność, dziś już nie można wyobrazić sobie tego miasta bez ich obecności. Siostry tworzą tutejszy klimat i specyfikę, przez 80 lat historii zapisują się złotymi zgłoskami w życie rodzin, którym tak wiele dobra i miłości przyniosły i wciąż przynoszą” - zaznaczają mieszkańcy Wolbromia, którzy w parafialnym kościele dziękowali za dotychczasową posługę i wypraszali potrzebne łaski zdrowia i Bożego błogosławieństwa dla Sióstr oraz prosili o nowe powołania do stanu zakonnego.
A wszystko zaczęło się w roku 1927, kiedy w Wolbromiu rozpoczęło się nowe życie zakonne Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus z Sosnowca. W społeczeństwie miasta istniało pragnienie, by młodzieżą zajęły się osoby zakonne. Wyrazicielką tego była Maria Gołębiowska, jak również proboszcz, ks. Józef Chwastek.
Maria Gołębiowska jako młoda dziewczyna pragnęła swe życie poświęcić na służbę dla innych. Była Tercjarką III Zakonu Karmelitańskiego i ceniła bardzo Karmel. Dzielnie pracowała wśród młodzieży żeńskiej, urządzała dla niej bezpłatne kursy szycia, kroju i haftu. W młode dusze wpajała zasady dobrego wychowania, przygotowując je na dobre matki. Sama jednak zapragnęła głębszego życia wewnętrznego, myślała o klasztorze. Przypadkowo zapoznała się M. Teresą Kierocińską - założycielką Zgromadzenia w Sosnowcu, i poprosiła ją o przyjęcie. Ta jednak natchniona Duchem Świętym, biorąc pod uwagę potrzebę i konieczność jej misji w świecie, odmówiła przyjęcia. Wówczas w sercu Gołębiowskiej powstała myśl i pragnienie, które wypowiedziała głośno: „Jeśli nie ja w Karmelu, to Karmel musi być w Wolbromiu”. Dzielna kandydatka przedstawiła swój projekt proboszczowi, a ten pochwalił jej zdanie, polecając jej zająć się tą sprawą.
Ks. Proboszcz powziął już wcześniej plan otwarcia ochronki dla dzieci w lokalu na plebani. Ochronka została otwarta jeszcze w 1926 r. Zaistniała potrzeba zaopiekowania się dziećmi pracowników fabryki gumy, w dzielnicy Raje. Maria Gołębiowska zwróciła się z prośbą do odpowiedzialnego za fabrykę Konrada Klimosch, Austriaka, o przyjęcie sióstr zakonnych do pracy nad dziećmi. Dyrektor Klimosch był człowiekiem szlachetnym, chętnie zgodził się na przyjazd sióstr zakonnych, oddają na ten cel część baraku na mieszkanie i ochronkę.
Wybuch II wojny światowej postawił siostry w trudnej sytuacji życiowej - ze względu na objęcie przez wojsko niemieckie budynków fabryki, siostry pozostały bez dachu nad głową. Bezdomne siostry otrzymały schronienie przy ul. Miechowskiej. W jednym z pokoi prowadziły nadal ochronkę dla dzieci z ubogich rodzin. Zajęły się także akcją pomocy uciekinierom, Żydom i uwięzionym w obozach koncentracyjnych. Oprócz tego siostry opiekowały się kościołem parafialnym, pomagały w przygotowaniu dzieci i dorosłych do sakramentów świętych.
17 stycznia 1945 r. Wolbrom został wyzwolony spod okupacji. Siostry zamieszkały w opuszczonym przez Żydów domu przy ul. Bocznej. Tam otworzyły przedszkole, a także żłobek. W ten sposób pracowały ofiarnie dla społeczności wolbromskiej. Gdy nastały czasy stalinowskie, władze państwowe pozbawiły siostry pracy w przedszkolu oraz wymówiły mieszkanie przy ul. Bocznej. Nie pozbawiły ich jednak wpływu na wychowanie dzieci. Siostry szybko zorganizowały katechezę dla dzieci przedszkolnych i prowadziły ją w kościele parafialnych. Po upływie terminu siostry musiały opuścić dom przy ul. Bocznej. Zamieszkały u pani Nowakowskiej na ul. Kościuszki. Warunki mieszkalne były trudne ze względu na ciasnotę pomieszczeń. W tej sytuacji ówczesna przełożona s. Alojza (Paulina Syguła) - wolbromianka, udała się do proboszcza z prośbą o odstąpienie siostrom placu z majątku kościelnego pod budowę domu zakonnego. Ks. Papier przychylił się do tej prośby. Przy pomocy życzliwych ludzi w roku 1972 rozpoczęto budowę nowego domu. Budowa trwała dwa lata i została ukończona w 1974 r.
Zanim wprowadziły się do nowego domu, urządziły najpierw procesję. Przybrane w białe płaszcze przeniosły uroczyście figurkę Dzieciątka Jezus z domu pani Nowakowskiej. Na czele procesji szła s. Konsolata (Aniela Bulek). Z pieśnią dziękczynną do Dzieciątka Jezus wniosły figurę do domu stawiając ją w miejscu przeznaczonym na kaplicę. Trudno opisać ile radości i wdzięczności kryło każde serce, nie tylko siostrzane, ale także licznie zgromadzonych i zaproszonych pracowników oraz sympatyków Zgromadzenia. Siostry, mieszkając już we własnym domu, objęły katechizację w Wolbromiu i w pobliskich parafiach. Oprócz katechezy starały się prowadzić chórek dziecięcy, by w ten sposób lepiej wprowadzić dzieci w liturgię Mszy św. Podjęta została również praca w zakrystii parafialnej.
W ostatnim dziesięcioleciu rozwinął się bardzo ruch pielgrzymkowy. Co roku gościnny dom wolbromski przyjmuje ok. 500 pielgrzymów. Służbie pomocy chorym, od wielu już lat, oddaje się wytrwale s. Judyta (Wanda Szwaczka). W Wolbromiu znana jest jako siostra „od zastrzyków”. Wiele pokoleń już doświadczyło jej pielęgniarskiej pomocy, dzięki czemu ludzie darzą ją wielką życzliwością. Okres 2000-2002, dzięki zapałowi ówczesnej przełożonej s. Jolancji i otwartości sióstr, zaowocował stworzeniem ochronki dla dzieci. Obecnie konwent liczy 10 sióstr. Przełożoną jest s. Konstancja, katechetką - s. Jozjana, zakrystianką - s. Macieja, opiekunką ochronki - s. Antonetta, siostrą-pielęgniarką - s. Judyta, pracującą w środowisku (pomoc osobom starszym) - s. Konsolata, pracującą w kuchni - s. Marta, opiekującą się ogrodem - s. Lucjana, drugą zakrystianką - s. Roberta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Mirosław Gucwa przyjechał z Afryki podziękować Papieżowi

2026-09-03 16:24

[ TEMATY ]

Afryka

Papież Leon XIV

Bp Mirosław Gucwa

@Vatican Media

Leon XIV, a obok niego bp Mirosław Gucwa razem z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich „Bystrzanki” w Bystrej Podhalańskiej.

Leon XIV, a obok niego bp Mirosław Gucwa razem z członkiniami Koła Gospodyń Wiejskich „Bystrzanki” w Bystrej Podhalańskiej.

Ponad 100 osób zginęło w katastrofie w kopalni złota w Zamboyé, na terenie diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej. Papież modlił się za nich podczas modlitwy Anioł Pański. „Bliskość Papieża Leona XIV była umocnieniem. Ludzie doświadczyli, że nie są sami” - mówi Vatican News bp Mirosław Gucwa, ordynariusz tej diecezji. Polski misjonarz przybył do Watykanu, aby osobiście podziękować Ojcu Świętemu za modlitwę za ofiary tragedii.

Bp Mirosław Gucwa uczestniczył w środowej audiencji generalnej. Jak mówi, jednym z głównych powodów przyjazdu było spotkanie z Leonem XIV i podziękowanie mu za pamięć o mieszkańcach jego diecezji. „Przyjechałem, żeby uczestniczyć w audiencji i spotkać się z Papieżem Leonem XIV, aby mu wyrazić wdzięczność za jego bliskość, za jego modlitwę za ofiary tragedii w kopalni w naszej diecezji i poprosić o błogosławieństwo” - mówi hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Ćwierć wieku służby chorym

2026-09-02 21:53

Archiwum organizatorów

- Dobrze, że ktoś wymyślił takie stacje, bo są bardzo potrzebne – przekonuje s. Krystyna Marut.

25 lat temu pierwszy pacjent zapukał do Stacja Opieki Caritas im. bł. Anieli Salawy w Gdowie. Poprzedniego dnia kard. Franciszek Macharski pobłogosławił stację, która powstałą w dawnej sali katechetycznej. „To jest centrum Kościoła, który idzie do świata z misją miłości miłosiernej” – podkreślił. Wtedy też swoją posługę wśród chorych i potrzebujących rozpoczęły tutaj s. Krystyna Marut i s. Agnieszka Zaucha ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Ich codzienna praca stała się ważną częścią historii gdowskiej placówki oraz lokalnej społeczności. Początki nie przypominały jednak dzisiejszej, nowoczesnej stacji rehabilitacyjnej.
CZYTAJ DALEJ

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta podróż prowadzi aż do czasów zaborów

2026-09-03 16:55

[ TEMATY ]

pociąg

pielgrzymi

bp Artur Ważny

Agnieszka Sidełko

Bp Artur Ważny ruszył dziś z uczestnikami 230. Pieszej Pielgrzymki Jaworznickiej na Jasną Górę. Po pierwszych kilometrach pątnicy dotarli do Szczakowej, wsiedli do pociągu i pojechali w stronę Myszkowa. Ten kolejowy fragment nie jest przypadkiem ani wygodnym skrótem trasy. To jeden z najbardziej charakterystycznych śladów historii tej pielgrzymki - związany z dawną granicą zaborów. Dla ks. Stanisława Janickiego tegoroczna droga ma dodatkowy wymiar: prowadzi jaworznian po raz 50.

Pielgrzymka rozpoczęła się 3 września Eucharystią w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Mszy św. przewodniczył bp Artur Ważny, który po liturgii wyruszył razem z pątnikami na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję