Reklama

Brońmy życia!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny to niezwykły czas w Kościele. Z tego względu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia wybrała ten dzień, aby spotkać się i wspólnie zawierzyć Jezusowi i Matce Najświętszej wszystkie swoje troski i programowe założenia.

W kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu pod patronatem sługi Bożego, męczennika ks. Jerzego Popiełuszki złożono radosne dziękczynienie za dotychczasową opiekę i błogosławieństwo Boże. Uroczystościom przewodniczył ks. bp Piotr Jarecki w asyście wielu kapłanów i przy licznym udziale zgromadzonych wiernych. Po zakończonym nabożeństwie wszyscy wspólnie udali się na grób Księdza Jerzego, aby tam wspólnie pomodlić się o jego beatyfikację i niezwykłe owoce zjazdu.

W obradach swoją obecność zaznaczyła także delegacja z Zamościa, notabene podobno najliczniejsza ze wszystkich obecnych na Zjeździe. Jej przedstawiciel odczytał tekst oficjalnego protestu, jaki ziemia zamojska złożyła w związku z profanacją obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i Pana Jezusa, której dopuścili się organizatorzy wystawy "Irreligia" w Brukseli i prezenterzy niedawnego pokazu mody w Londynie. Protest i sam tekst zyskał szerokie poparcie wśród większości obecnych.

Śmiało można rzecz, że pomimo ważkich i trudnych tematów, czas upłynął obrońcom życia szybko i miło. Na uwagę zasługuje także rokująca dobre nadzieje na przyszłość całkowita zgodność delegatów w najistotniejszych sprawach rozpatrywanych przez Walny Zjazd. Jeszcze kilka na słów na pożegnanie z prof. Włodzimierzem Fijałkowskim, ostatnia wymiana adresów z nowo poznanymi osobami, serdeczny pokłon św. Stanisławowi Kostce i powrót busem do Zamościa. Opuszczając Warszawę, ostatnie kroki skierowaliśmy do archikatedry, aby podziękować kard. Stefanowi Wyszyńskiemu, nawiedzając przy okazji sanktuarium Matki Bożej Łaskawej - patronki stolicy.

To był niezwykły dzień w życiu każdego zamojskiego obrońcy życia. Jednak tylko jeden z wielu, bowiem dla każdego z nas, którzy sercem bronimy żywego Chrystusa, wszystkie są niezwykłe i po prostu szczęśliwe.

Serdecznie zapraszamy szczególnie młodzież. Z myślą o niej powstało bowiem Koło Młodych Katolickiego Stowarzyszenia Obrony Życia w Zamościu. Celem naszym jest nieustanne wzrastanie w duchu nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II i przyczynianie się swoją działalnością do realizowania w naszym kraju, naszych rodzinach i najbliższych środowiskach kultury miłości jako podstawowego składnika cywilizacji miłości.

W naszym Stowarzyszeniu znajdzie się miejsce dla każdego, kto pragnie upowszechniać w społeczeństwie postawy poszanowania każdego życia ludzkiego, od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Dla każdego, kto pragnie kształtować postawy odpowiedzialnego rodzicielstwa, działać na rzecz jedności rodziny i walczyć z pornografią. Dla wszystkich, którzy pragną Polski bez aborcji, eutanazji i związków homoseksualnych.

Jeśli tak jak my chcesz odkryć i skosztować niezwykłej tajemnicy mądrości Boga, zakosztować z każdym dniem coraz głębszej miłości drugiego człowieka i zmierzyć się z własnymi niedoskonałościami, skontaktuj się z nami: tel. (0-84) 639-27-80 od godz. 18.00 do 19.00 ( prosić p. Jerzego Sokołowskiego). Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu obrońców życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bartek Krakowiak: Mój wewnętrzny Szaweł nie odstępuje mnie na krok

[ TEMATY ]

duchowość

Facebook.com/zbutadoMaryi

- Żyłem na ulicy blisko dwadzieścia lat, oścień złego człowieka, zawsze będzie mi towarzyszył. To nieustanna walka z samym sobą i codzienne podejmowanie decyzji, kim dziś jestem. Szawłem czy Pawłem - mówi w rozmowie z „Niedzielą” Bartek Krakowiak znany ze swojej pielgrzymki do Medjugorje „Z buta do Maryi”. Właśnie ma swoją premierę druga książka Bartka - „SZAWEŁ”.

Damian Krawczykowski /Niedziela: Od Twojej pielgrzymki „Z buta do Maryi” minęło już sporo czasu. Jak po tym okresie postrzegasz tamtą decyzję. Było warto?
CZYTAJ DALEJ

Jezus nie skupia się wyłącznie na głodzie duchowym

2026-07-29 12:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Jezus połamał pięć chlebów oraz dwie ryby i dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jezus nie skupia się wyłącznie na głodzie duchowym, wewnętrznym. Pragnie ugasić także głód cielesny. Ciało również jest Jego dziełem, stąd potrzeby ciała nie są Bogu obojętne.

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności». Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!» Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj». Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Uścisk Papieża, który przyniósł ukojenie. Młoda Hiszpanka o walce z depresją

2026-07-30 08:06

[ TEMATY ]

świadectwo

Vatican Media

Carmina, która podczas pielgrzymki Leona XIV do Hiszpanii publicznie opowiedziała o swojej walce z depresją

Carmina, która podczas pielgrzymki Leona XIV do Hiszpanii publicznie opowiedziała o swojej walce z depresją

Niecałe dwa miesiące po świadectwie złożonym przed Leonem XIV na stadionie w Barcelonie młoda Hiszpanka wspomina, jak wydostała się z mroku choroby, która doprowadziła ją do próby samobójczej. Pomoc, choć przyszła późno, nadeszła dzięki terapii, muzyce i codziennemu uczestnictwu we Mszy św. - informuje Vatican News.

Carmina Santamaría Tejada ma promienną twarz i niezwykle szczery uśmiech. Jest hiszpańską nauczycielką, ma trzydzieści pięć lat. Zdobyła się na odwagę, by przełamać to, co sama nazywa tabu: mówić o zdrowiu psychicznym. Opowiedziała milionom ludzi o swojej walce z depresją, która od okresu dojrzewania przysparzała jej niewyobrażalnego cierpienia i doprowadziła nawet do nieudanej próby odebrania sobie życia. 9 czerwca tego roku Carmina i inni młodzi zgromadzili się na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie na spotkaniu z Papieżem, aby podzielić się z nim swoimi nadziejami i niepokojami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję