W dniu dzisiejszym wspominamy objawienia Matki Bożej w Lourdes. Z woli natomiast Ojca Świętego Jana Pawła II 11 luty jest Światowym Dniem Chorego. Wybór tego dnia nie był przypadkowy. To właśnie do Lourdes przybywają tysiące ludzi chorych i wielu z nich otrzymuje dar uzdrowienia.
Z tego to względu Ojciec Święty pragnął kierować nasze myśli i serca w stronę Tej, która jest Uzdrowieniem Chorych. Przy Grocie Massabielskiej ten Jej tytuł jest wyjątkowo czytelny.
Warto również podkreślić, że mowa jest o Dniu Chorego, gdyż Papież do każdego cierpiącego pragnął podchodzić osobiście. Modlimy się za każdego chorego i za wszystkich chorych, ale nasza troska i miłość winny być postrzegane i przyjmowane oddzielnie i winny być dostosowane do wielkości i rodzaju cierpienia.
Światowy Dzień Chorego pełni też rolę formacyjną, wychowawczą. Każdego roku zwraca naszą uwagę na inne dolegliwości, aby nasze serca były otwarte i wrażliwe na wszelkie przejawy bólu. W tym roku mamy się modlić i pamiętać o chorych nieuleczalnie, czyli o tych naszych siostrach i braciach, którzy z punktu medycznego nie mają tutaj, na ziemi, perspektywy na wyleczenie.
Oni to wymagają szczególnie troskliwej opieki, aby nie poczuli się obco, niepotrzebnymi albo zapomnianymi. Modląc się za nieuleczalnie chorych, starajmy się okazywać im naszą miłość i wdzięczność za to, że swoim cierpieniem poszerzają naszą wiedzę o człowieku.
W modlitwach naszych nie zapominajmy o służbie zdrowia, aby duch samarytański przepajał wszystkich, którzy na drogę swego życia wybrali powołanie do służby zdrowiu.
Módlmy się też w intencji stanowiących prawo, żeby nie zapominali, iż nie są panami, ale sługami życia. A to z kolei będzie im pomagało w podejmowaniu takich inicjatyw, które wyjdą naprzeciw potrzebom chorych i cierpiących.
W dniu dzisiejszym przekazuję serdeczne pozdrowienia każdej i każdemu z chorych. Dziękuję za umacnianie naszej więzi z Chrystusem na Krzyżu. A błogosławiąc, życzę dalszej opieki Matki Bożej, Pocieszycielki Strapionych!
Parafia w podpoznańskim Skórzewie wprowadziła niecodzienne opłaty za postój na parkingu. Za jedną godzinę postoju kierowcy „zapłacą” odmawiając modlitwę „Ojcze nasz”.
Posługę duszpasterską w parafii pw. św. Marcina i Wincentego oraz w parafii pw. bł. Stefana Wyszyńskiego w Skórzewie pełnią ojcowie paulini, którzy przejęli sąsiadujące ze sobą parafie położone w archidiecezji poznańskiej po nawiedzeniu Obrazu Jasnogórskiego w latach 2019-2022.
Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
Bp Domenico Beneventi, stojący na czele diecezji San Marino – Montefeltro, opisuje nastrój, w jakim ta mała republika oczekuje na wizytę pasterską Papieża Leona XIV, zaplanowaną na 22 sierpnia. Opowiada o jej starożytnych korzeniach chrześcijańskich, głębokim poczuciu wspólnoty oraz wysiłkach regionu na rzecz pojednania i aktywnej neutralności.
„W sercu Republiki świadectwo pokoju, które przemawia do świata” – to napis widniejący przy wejściu do państwa San Marino, gotowego na przyjęcie jutro, 22 sierpnia, Papieża Leona XIV. W środkowej części Apeninów, wśród łagodnych wzgórz, ulice są uroczyście udekorowane na przybycie Papieża. „Chcemy umocnić się w wierze” – powiedział Vatican News bp Beneventi. Hierarcha postrzega wizytę Papieża jako zachętę dla diecezji na drodze ku otwartości, wsparciu, pojednaniu i pokoju.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.