Najważniejszą w diecezji bielsko-żywieckiej Mszę św. za Ojczyznę w dniu 11 listopada odprawiono w aleksandrowickim kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego.
W Mszy św. w intencji Ojczyzny 11 listopada br. w Aleksandrowicach uczestniczyło wielu kapłanów z naszej diecezji, kompania honorowa wraz z orkiestrą 18. Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego, harcerze ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej i Związku Harcerstwa Polskiego, przedstawiciele parlamentu i samorządowcy, działacze społeczni, liczne poczty sztandarowe, m.in. organizacji kombatanckich, i przeszło tysiąc mieszkańców z terenu całej diecezji bielsko-żywieckiej.
Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Rakoczy, ordynariusz bielsko-żywiecki. Ksiądz Biskup zwrócił szczególną uwagę na ważność wolności nie tylko w życiu jednostki, lecz całego narodu i świata: „Wolność jest nam od Boga nie tylko dana, ale i zadana, dlatego też musimy ją chronić, pielęgnować i rozwijać. Troska o Ojczyznę jest naszym moralnym obowiązkiem. Odzyskanie niepodległości było i jest nadal wyzwaniem - czasem zdawania egzaminu z wolności i w wolności”.
Uczestniczący we Mszy św. w intencji Ojczyzny bp Paweł Anweiler, zwierzchnik diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego dodał: „We współczesnych dyskusjach politycznych i ideologicznych znaleźć możemy wszystko, łącznie z cynizmem, głupotą i kłamstwem, ale brak jest tam odniesień do Ojczyzny, do dobra jej mieszkańców”.
Po Mszy św., w takt marsza granego przez wojskową orkiestrę, w blasku pochodni, rzesze wiernych naszej diecezji przeszły na cmentarz wojskowy, by tam złożyć hołd poległym bohaterom narodowym. Po wspólnej modlitwie Biskupów katolickiego i luterańskiego za spoczywających na cmentarzu żołnierzy, odbył się Apel poległych, w czasie którego harcerze kładli przy kolejnych mogiłach zapalone znicze.
Apel poległych zwieńczony został honorową salwą kompanii reprezentacyjnej 18. Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego. Uroczystość zakończyło złożenie wiązanek kwiatów na mogiłach żołnierzy.
Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.
Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
„Jezus uczy nas, że prawdziwą sprawiedliwością jest miłość i że w każdym przykazaniu Prawa winniśmy dostrzegać wymóg miłości” - powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed niedzielną modlitwą „Anioł Pański”
Papież podkreślił, że w czytanym dziś fragmencie Kazania na Górze Jezus ukazuje prawdziwe znaczenie przykazań Prawa Mojżeszowego: nie służą one zaspokojeniu zewnętrznej potrzeby religijnej, żeby poczuć się w porządku wobec Boga, ale temu, żeby wprowadzić nas w relację miłości z Bogiem i z braćmi. Zwrócił uwagę, że Jezus analizuje niektóre przepisy Prawa odnoszące się do konkretnych przypadków życia i posługuje się językową formułą - antytezami - właśnie po to, żeby pokazać różnicę między formalną sprawiedliwością religijną a sprawiedliwością królestwa Bożego. Chrystus uczy, że potrzeba „sprawiedliwości większej” - takiej, która sięga serca: nie tylko nie zabijać, ale szanować; nie tylko formalnie być wiernym, lecz kochać z troską i odpowiedzialnością.
Jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców Kamil Stoch sobotnim występem na dużej skoczni w Predazzo, gdzie zajął 21. miejsce, zamknął olimpijski rozdział w bogatej karierze - oficjalnie zakończy ją po obecnym sezonie. Ma w dorobku cztery medale igrzysk, w tym trzy złote.
Stoch urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem. Na nartach zaczął jeździć już jako trzylatek. Miał osiem lat, gdy zapisał się do klubu LKS Ząb i oddał pierwszy skok. Jak przyznał później, dyscyplina ta od zawsze go fascynowała. W podzakopiańskim Zębie, jednej z najwyżej położonych miejscowości w kraju, na świat przyszedł m.in. mistrz świata w biegach narciarskich Józef Łuszczek. Niedaleko od rodziców Stocha mieszkał też skoczek Stanisław Bobak.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.