Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

Częstochowianinem jestem

Niedziela w Ameryce 39/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszyscy jesteśmy związani z ważnymi dla nas miejscami w Polsce. Mimo odległości, interesujemy się więc, co się dzieje w naszym mieście, miasteczku, wiosce, czym żyje mieszkająca tam nadal nasza rodzina i dawni sąsiedzi. Jeśli mamy możliwość, powinniśmy wspierać ich swoją radą i pomocą, bo taka więź ubogaca i otwiera na świat.
Częstochowa to miasto znane na całym świecie, słynące z Sanktuarium Jasnogórskiego i promieniujące fenomenem pielgrzymowania. Samo miasto nosi na sobie, niestety, piętno trudnego czasu rządów komunistycznych i budzi się dopiero do samodzielnego, twórczego działania. Choć wiele straciło przez pozbawienie go statusu miasta wojewódzkiego, nawiązało cenne kontakty w ramach współpracy miast pielgrzymkowych w Europie i na świecie. Miasta objęte współpracą koncentrują się na lepszej organizacji na płaszczyźnie pielgrzymkowo-turystycznej, podkreślają rolę tej dziedziny w rozwoju gospodarczym i społecznym danego terenu i wspomagają się wzajemnie. W ramach Projektu Europejskiej Współpracy Miast Ważnych Ośrodków Pielgrzymkowych COESIMA Częstochowa znajduje się w gronie 7 europejskich ośrodków pielgrzymkowych: Lourdes, Loreto, Altötting, Fatimy, Santiago de Compostela i Patmos. Ponadto Częstochowa współpracuje z Betlejem i Nazaretem - najważniejszymi miastami dla chrześcijan, z Tuluzą, z meksykańskim Zapopan, z austriackim Graz, z litewskimi Solecznikami i Szawlami, z amerykańskim South Bend. Podobna współpraca odbywa się także na płaszczyźnie Stowarzyszenia Miast Sanktuariów Europy Shrine of Europe oraz Stowarzyszenia Miast Laureatów Nagrody Europy.
Nasze miasto otwiera się też na inne kontakty, zwłaszcza kulturalne - wymiana dorobku kulturalnego, wzajemne odwiedziny młodzieży szkolnej, dzielenie się doświadczeniami organizacyjnymi i wzajemna promocja we własnych krajach. W ramach takich kontaktów wizytę w Częstochowie składali w tym roku m.in.: Saleem Zougbi - prezes Zarządu Akademii Muzycznej w Betlejem oraz Fayez Hazboun - członek Towarzystwa im. Fryderyka Chopina oraz Izby Handlowo-Przemysłowej tego miasta. Goście spotkali się z władzami miasta, przedstawicielami instytucji kultury, byli także w redakcji Niedzieli. Wizytę złożył nam również goszczący w Częstochowie burmistrz Altötting - Herbert Hofauer.
Częstochowa znalazła się ostatnio w dziesiątce najlepiej zarządzanych samorządów w Polsce. Powoli zmienia także wygląd: pięknie odrestaurowano ratusz, trwają intensywne prace remontowe w Alei Najświętszej Maryi Panny. Widać też troskę miasta o miejsca ważne dla naszej wiary. Wszystko to budzi nadzieję, lecz nie zwalnia nas, bynajmniej, z obowiązku angażowania się we wszelkie działania na rzecz dobra zarówno ludzi tego terenu, jak i jego szczególnego miejsca w świecie. To tu bowiem, do Jasnogórskiego Sanktuarium, wędrują pielgrzymi z całego świata. Jest to jedno z największych miejsc pielgrzymkowych na świecie, uświęcone namacalną wręcz obecnością Maryi. Wielokrotnie przybywał tu Ojciec Święty Jan Paweł II, który jest honorowym obywatelem Częstochowy, tutaj także gościliśmy w maju 2006 r. jego następcę - Papieża Benedykta XVI.
Wspominając słowa Jana Pawła II, wypowiedziane w 1979 r. na Jasnej Górze, zawsze pamiętajmy, że „Jasna Góra jest sanktuarium narodu. Trzeba przykładać ucho do tego świętego miejsca, aby czuć, jak bije serce narodu w Sercu Matki. Bije zaś ono, jak wiemy, wszystkimi tonami dziejów, wszystkimi odgłosami życia. Ileż razy biło jękiem polskich cierpień dziejowych! Ale również okrzykami radości i zwycięstwa!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy do mnie przybliżyło się królestwo Boże?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 10, 1-9.

Sobota, 14 lutego. Święto świętych Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa - patronów Europy.
CZYTAJ DALEJ

Ktoś zapyta z bólem: "Przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…". Co odpowiedzieć?

2026-02-13 21:58

[ TEMATY ]

duchowość

pixabay.com

Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.

Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję