Reklama

„Śląsk” zachwycił

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piękny świąteczny prezent otrzymali mieszkańcy Małkini i sąsiednich gmin na tegoroczne święta Bożego Narodzenia.
17 grudnia ub. r. mieli możliwość zobaczyć na żywo występ legendarnego już, bo występującego na scenie 52 lata, Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny.
Ślązacy przyjechali do Małkini prosto z częstochowskiej Filharmonii, gdzie występowali dzień wcześniej z programem „Europa”. Zgromadzonej na hali sportowej przy Szkola Podstawowej nr 2 małkińskiej publiczności zaprezentowali się w pełnym, ponadstuosobowym składzie. Ponadpółtysięczna publika mogła podziwiać wspaniałą grę orkiestry, śpiew trzydziestoosobowego chóru i taniec grupy baletowej prezentującej najbardziej słynne tańce europejskie. Była to obszerna prezentacja utworów muzycznych, wokalnych i tanecznych, charakterystycznych dla kręgu państw i narodów Unii Europejskiej.
Koncert w Małkini zespół rozpoczął Polonezem do muzyki Stanisława Hadyny, który jest postacią nierozerwalnie związaną ze „Śląskiem”. Oprócz tego, że St. Hadyna jest założycielem Zespołu, przez wiele lat piastował stanowisko dyrektora, a obecnie został okrzyknięty patronem Zespołu.
„Śląsk” z programem „Europa” od pierwszych minut zachwycił publiczność. Widowisko było pięknie zaaranżowaną wiązanką tego, co śpiewa i tańczy cała Europa. Artyści z Koszęcina pokazali swój kunszt artystyczny m.in. w: Trojaku, Karolince, greckiej Athina, hiszpańskiej A virscen de Guadelupe, belgijskiej Le grandę Place de Bruxelles, francuskiej Aupres de ma blonde, włoskim O sole mio.
- Marzenia się spełniają - powiedział po koncercie wójt gminy Małkinia, Marek Kubaszewski, dziękując za występ Zespołowi. „Moim marzeniem było zaproszenie «Śląska» do nas, do Małkini, i pokazanie go państwu na żywo. Jakiś czas temu byłem na koncercie tego zespołu na Śląsku i tam urzekł mnie on profesjonalizmem i oczarował grą. Mam nadzieję, że dzisiaj zrobił to samo z licznie przybyłą tutaj publicznością”.
Na stronie internetowej Zespołu, w księdze gości, zaraz po występie pojawiły się wpisy, które stanowiły podziękowanie za wspaniały koncert:
„Wczoraj byłam właśnie na waszym koncercie w Małkini. Przeżyłam niezapomniane chwile i wrażenia. Był to koncert, którego nie zapomnę do końca życia. Życzę wam wielu sukcesów i powodzenia. „Pozdrawiam” - napisała Asia z Małkini.
Koncert zorganizowali Wójt Gminy, Gminny Ośrodek Kultury oraz Szkoła Podstawowa nr 2 przy pomocy Policji, Straży Gminnej, Agencji Ochrony „Tarcza” i wielu innych mieszkańców gminy. Wszystkim im należą się wyrazy gorącego podziękowania za sprawienie tak miłego, świątecznego prezentu. Koncert stanowił idealną okazję na „chwileczkę zapomnienia” i oderwanie się od szarej prozy życia. Dzięki temu wydarzeniu mieszkańcy Małkini tegoroczny okres przedświąteczny z całą pewnością będą mogli uznać za bardzo udany. Koncert stanowił prawdziwą ucztę duchową. W repertuarze znalazły się takie szlagiery jak: Kujawiaki głuszyńskie, Wielka sława to żart, Zorba, Flamenco, Pije Kuba do Jakuba i tańce irlandzkie. Składający się z dwóch części koncert zakończony został naszym rodzimym krakowiakiem. Za opracowanie koncepcji programu odpowiedzialny był Jerzy Wójcik.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jaskinia Słowa (Niedziela)

2026-02-21 10:00

[ TEMATY ]

Ewangelia komentarz

Jaskinia Słowa

Red.

Ks. Maciej Jaszczołt

Ks. Maciej Jaszczołt
Autor rozważań ks. Maciej Jaszczołt to kapłan archidiecezji warszawskiej, biblista, wikariusz archikatedry św Jana Chrzciciela w Warszawie, doświadczony przewodnik po Ziemi Świętej. Prowadzi spotkania biblijne, rekolekcje, wykłady.
CZYTAJ DALEJ

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby wszystko dobrze się potoczyło

2026-02-19 12:02

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

PAP/Jarek Praszkiewicz

Dlaczego Kacper Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem?

O 19-latku zrobiło się głośno, kiedy podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie wywalczył aż trzy medale.
CZYTAJ DALEJ

Kiedy krypta w Asyżu staje się lustrem

2026-02-22 13:18

[ TEMATY ]

św. Franciszek

dr Milena Kindziuk

Red

Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.

Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję