Reklama

Trójstronna wymiana

Księga Spotkania

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 33/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chyba dla każdego z nas miał to być tylko kolejny wyjazd. Jakaś wymiana, na której może być fajnie. Jednak to, co czekało nas na miejscu, okazało się 10-dniową przygodą naszego życia.
3 lipca 10-osobową grupą wyjechaliśmy do Czech na trójstronną wymianę czesko-polsko-litewską. Ze strony polskiej uczestniczyła w niej młodzież zgrupowana wokół zielonogórskiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. Stronę litewską reprezentowała Wspólnota Młodzieży Franciszkańskiej z Wilna, zaś czeską - młodzi ze Stowarzyszenia „Alfa we Vsetin”. Miejscem spotkań było Vsetin - piękna, malownicza miejscowość, ale dopiero okrywanie jego okolic dało nam ogląd na to, jakim pięknym regionem są Morawy Wschodnie. Integracja, poznawanie kultury i obyczajów każdego z państw, a przede wszystkim próba obalenia wszelkich stereotypów, były głównymi punktami tego dofinansowanego przez Program „Młodzież” przedsięwzięcia. Projekt nosił nazwę Meeting a Book (Księga Spotkania). Uczestnikom zostały przydzielone tematy do opracowania (począwszy od zagadnień historycznych każdego narodu, poprzez kulturę, religię, gospodarkę, przyrodę, problemy społeczne itp.), które na koniec dnia wpisywano w języku angielskim do Księgi.
Byliśmy w uzdrowisku w Luhacowicach, które zaskoczyło nas pięknymi ogrodami, zabudowaniami oraz dużą ilością źródeł mineralnych. Mogliśmy zobaczyć proces wypieku prawdziwych andrutów, tzw. Lazenskie Oplatki z masą o różnym smaku. Podziwialiśmy pięknie wyrzeźbioną przez naturę jaskinię, która zachwycała swoim ogromem, różnorodnością i pięknem.
Są takie miejsca i rzeczy, których słowami oddać niepodobna, trzeba je po prostu zobaczyć. Do takich miejsc należą ruiny zamku Helfsztyn, na terenie którego aktualnie rozwija się kowalstwo artystyczne. Poznaliśmy nawet samego mistrza Europy w tej dziedzinie! A gdy weszliśmy na basztę zamku, przed nami roztaczał się widok zapierający dech w piersiach, z każdego okienka inny: góry, lasy, pola, gdzieś w oddali widać było nawet nasz Vsetin. A później znaleźliśmy wielką szachownicę i zagraliśmy w „dame”, czyli nasze warcaby. Ale nie pionkami, lecz sobą. Nie obyło się również bez dnia na szlaku w Beskidach i wizyty w ZOO w Zlinie. Ciekawym wydarzeniem okazała się wyprawa do jednej z największych fabryk ozdób choinkowych. Produkcję bombek mogliśmy obserwować od początku do końca. Wykonuje się je tam ręcznie, począwszy od wydmuchiwania aż po ozdabianie. Najwięcej wrażeń dostarczyła nam jednak wyprawa do parku wspinaczkowego, gdzie na dużych wysokościach, w pełnym zabezpieczeniu, próbowaliśmy wspinać się i chodzić po linach. Wbrew pozorom było to niełatwe zadanie.
Wieczorami, po dniach pełnych atrakcji, następował czas rozrywki. Integracyjne tańce różnego pochodzenia, malowanie na szkle, gry i zabawy, długie nocne rozmowy łamaną polszczyzną, po czesku i litewsku, z domieszką języka angielskiego dostarczyły wiele radości. Uczyliśmy się nawzajem podstawowych zwrotów w swoich językach.
Przez te 10 dni zdążyliśmy się poznać, polubić i bardzo zżyć. Ten wspólnie spędzony czas minął bardzo szybko. Poznaliśmy Czechów i Litwinów w naszym wieku. Mogliśmy dowiedzieć się wiele nie tylko o ich kulturze, historii i aktualnej sytuacji w kraju, ale także o tym, co nawzajem o sobie myślimy. Przed wyjazdem nurtowały nas pytania: jacy oni są, co ich interesuje, jak spędzają czas? Szybko okazało się, że jesteśmy do siebie bardzo podobni. Z poznawaniem się i integrowaniem nie było większych problemów. Ale na pewno o sobie nie zapomnimy. Spotkamy się znowu w przyszłym roku na następnym Meeting a Book, tym razem w Polsce. I my też postaramy się, aby zachwycić ich naszym regionem, jak oni urzekli nas swoim. Spróbujemy dostarczyć im równie niezapomnianych przeżyć, jakie stały się naszym udziałem. Bez wątpienia był to jeden z najlepszych wyjazdów w naszym życiu…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jesień a duchowy reset

2026-09-29 20:45

[ TEMATY ]

duchowość

Jesień

Karol Porwich/Niedziela

Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.

Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
CZYTAJ DALEJ

Arcybiskup Paryża: papież zachęcił nas, byśmy nieustraszenie ujawniali naszą tożsamość chrześcijańską

2026-09-29 10:36

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Papież stosuje to, czego wymaga od innych: łagodzi ostrość słów. Nie zamienia ich w agresywne hasła. Wyraża swoje poglądy jasno i odwołuje się do sumienia. Tak o nauczanie Leona XIV dla Francji mówi metropolita jej stolicy. Dodaje, że papież powiedział tamtejszemu Kościołowi, iż jest na drodze prawdziwej przemiany i wezwał go, by nie lękał się iść dalej, odważnie ukazując swą chrześcijańską tożsamość.

W rozmowie z katolickim dziennikiem „La Croix”, abp Laurent Ulrich wskazuje, że dla niego najbardziej poruszającym momentem pielgrzymki był przejazd przez Pola Elizejskie, gdy towarzyszył papieżowi w papamobile. Na trasie zgromadziło się 800 tys. wiernych. Arcybiskup Paryża wyznaje, że każdy zwracał się do papieża z prośbą o modlitwę czy słowo otuchy. Padały też słowa: „kocham Cię”, „proszę nas wspierać”. „Każdy przychodzi, by coś mu powierzyć. Poruszyła mnie jego uwaga. Oczywiście nie może usłyszeć wszystkiego, co się do niego mówi, ale jest tym wszystkim przepełniony. Myślę, że to wzbogaca jego modlitwę” - wyznaje abp Ulrich.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: klasztory powinny być oazami milczenia, a nie miejscami walki o przetrwanie

2026-09-30 10:35

[ TEMATY ]

Leon XIV

klasztory

oazy milczenia

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

W obliczu kryzysu powołań i problemów ekonomicznych nie ulegajcie „pokusie ducha przetrwania”. Niech wasze klasztory będą „oazami prawdziwego i głębokiego pokoju”, w których można słuchać Boga. Przyszłość życia kontemplacyjnego należy budować nie wokół utrzymania struktur, lecz rozeznawania tego, czego domaga się Duch Święty - wskazał Ojciec Święty dominikańskim mniszkom kontemplacyjnym.

Podczas audiencji dla Międzynarodowej Komisji dominikańskich mniszek kontemplacyjnych papież wskazał na „fundamentalną wartość życia klasztornego: milczenie”. Jest ono potrzebne nie tylko do zachowania obserwancji i zapewnienia spokoju we wspólnocie, ale także do „spojrzenia w głąb siebie” oraz zwracania uwagi na siostry ze wspólnoty i osoby spoza niej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję