Kościół jako żywy organizm obfituje w bogactwo łask i wydarzeń. W kontemplacyjnym zaciszu także nie brakuje takich chwil. W minionym roku było ich wiele w naszym Karmelu. Miały miejsce uroczystości związane z przechodzeniem niektórych sióstr do kolejnych etapów formacji, co jest bardzo ważnym momentem w naszym życiu zakonnym i duchowym. Były one zróżnicowane - począwszy od wstąpień nowych sióstr, które pragną kroczyć śladami Karmelu, aby w ciszy i ukryciu wypraszać łaski dla świata, a skończywszy na jubileuszach będących w jakimś sensie owocem wytrwałości na tej drodze. Dwie z naszych sióstr podczas ceremonii obłóczyn otrzymały habit zakonny - szatę Maryi, stając się w ten sposób, tak jak każda z nas - szczególnymi córkami Królowej Karmelu. Jedna siostra po zakończeniu nowicjatu złożyła pierwsze śluby zakonne, aby w jeszcze ściślejszym zjednoczeniu z Jezusem i Jego Matką wzrastać w modlitwie i służbie. Na przełomie ubiegłego i obecnego roku dwie siostry przeżywały swój najpiękniejszy moment w całej formacji zakonnej - śluby uroczyste, podczas których na wieki oddały się Bogu i Kościołowi w życiu czystym, ubogim i posłusznym.
Szczególnie przejmującym w minionym roku był dla nas złoty jubileusz Matki Stanisławy - zasłużonej dla Karmelu Jubilatki, która rozpoczęła fundację Karmelu w Łasinie i jako przeorysza przez długie lata stała na jego czele.
W naszej niedługiej historii doczekałyśmy się jeszcze jednego - wspólnego „małego” jubileuszu. Otóż 25 lutego br. minęło 10 lat odkąd - dzięki ofiarności Sióstr Felicjanek, od których otrzymałyśmy dom na nasz klasztor - możemy być obecne na tych ukochanych ziemiach toruńskiej diecezji i łasińskiej parafii. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczne - przede wszystkim Bogu oraz Matce Bożej Nieustającej Pomocy, która przywiodła nas tutaj, abyśmy modlitwą i gorliwym życiem wypraszały łaski dla drogich nam Pasterzy i wszystkich Diecezjan. Z serca dziękujemy bp. Andrzejowi Suskiemu, który tak serdecznie przyjął nas 10 lat temu i wraz z bp. Józefem Szamockim nieustannie okazują nam duchową opiekę, troskę i życzliwość. Dziękujemy wszystkim Kapłanom i Wiernym, którzy towarzyszyli nam i towarzyszą, wspierając materialnie i duchowo. Dziękujemy wszystkim Dobroczyńcom i Przyjaciołom. Jesteśmy z Wami w naszym cichym trwaniu przed tabernakulum, zanosząc przed oblicze Pana troski wszystkich proszących nas o modlitwę. Wierzymy, że zaradzi On każdej ludzkiej potrzebie, wszak „Pan ma wielką moc, w Nim cała nasza siła...”.
Niech Bóg będzie uwielbiony w swoich dziełach i w naszych sercach, a przez to niech wzrasta Jego Królestwo.
Prymas Polski: czy kapłan jest wciąż światu potrzebny?
2026-06-05 18:01
bgk /KAI
Archidiecezja Gnieźnieńska
Prymas Polski abp Wojciech Polak
Dokładnie pięćdziesiąt lat temu pytanie to zadał kard. Stefan Wyszyński udzielając święceń kapłańskich ośmiu diakonom gnieźnieńskiego seminarium duchownego. Dziś powtórzył je wobec nich abp Wojciech Polak podkreślając, że „kapłańskie powołanie i wierność łasce święceń są nie tylko potrzebne, ale stanowią szansę tej służby, której świat zdaje się nie dostrzegać, ale której głęboko pragnie”.
Dokładnie pięćdziesiąt lat temu pytanie to zadał kard. Stefan Wyszyński udzielając święceń kapłańskich ośmiu diakonom gnieźnieńskiego seminarium duchownego. Dziś powtórzył je wobec nich abp Wojciech Polak podkreślając, że
Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie.
Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji.
Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich.
Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło.
W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja.
Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
Nasz komentarz - odc. 3 - Pielgrzymka Papieża Leona XIV do Hiszpanii
2026-06-06 17:58
ks. Łukasz
Chat GPT
W trzecim odcinku serii „Nasz komentarz” ks. Łukasz Romańczuk komentuje pielgrzymkę papieża Leona XIV do Hiszpanii. Co oznacza ta podróż? Jakie przesłanie niesie dla Europy i Kościoła? W komentarzu ks. Łukasz Romańczuk analizuje znaczenie tej pielgrzymki i jej duchowy wymiar.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.