Gdzie możemy zobaczyć egipskie obeliski? Przymiotnik „egipski” wskazywałby jednoznacznie na ich lokalizację - Egipt. Czy jednak jest to prawda? Częściowo tak, ale losy obelisków są znacznie bardziej skomplikowane.
Obelisk to wysoki czworoboczny słup, który zwęża się ku górze i najczęściej zakończony jest tzw. piramidionem, mającym kształt ostrosłupa. W architekturze współczesnej obeliski mogą występować jako pomniki lub elementy dekoracyjne.
Te, które pojawiły się w sztuce egipskiej, były związane z kultem słońca - wyobrażały jego promienie, a także symbolizowały boskość faraona. Były to monolity (jednolite bloki kamienne), stojące najczęściej parami przed wejściem do świątyni, pałacu lub grobowca.
W kamieniołomach granitu niedaleko Asuanu można zobaczyć, w jaki sposób powstawały obeliski. Granity tu wydobywane mają kolor szary lub czerwonawy i noszą nazwę sjenit. Kamieniołomy ciągną się wzdłuż Nilu na długości ok. 6 km. Na ich terenie zachował się tzw. Niedokończony Obelisk - blok o długości prawie 42 m i wadze ok. 1170 ton. Wykuto go z trzech stron. Z powodu pęknięcia w jednym miejscu nie nadawał się do dalszej obróbki. Dzięki temu leży tam od ponad 3 tysięcy lat. Jest to największy ze wszystkich obelisków i przeznaczony był prawdopodobnie dla królowej Hatszepsut. Obeliski takie były transportowane przy pomocy specjalnych sań, a następnie ładowane na barki płynące po Nilu. Było to oczywiście niezwykle skomplikowane i trudne przedsięwzięcie.
Obecnie zachowało się stosunkowo niewiele obelisków. W Egipcie znajdują się one m.in. w Luksorze, Karnaku i Kairze. W Karnaku stoi obelisk Totmesa l (wys. 20 m, waga - 130 t) oraz obelisk Hatszepsut. Drugi z wymienionych ma wysokość 29,5 m, waży 322 tony, jest pokryty hieroglifami oraz reliefami przedstawiającymi królową i innych faraonów. Bliźniaczy monolit uległ zniszczeniu i można go oglądać w pozycji poziomej. Wyryty napis informuje, że prace nad nimi trwały 7 miesięcy, a piramidiony pokryto elektrum (minerał złożony z kryształów srebra i złota z domieszką miedzi i żelaza).
Świątynia w Luksorze również posiada swój 25-metrowy obelisk Ramzesa II. Dużo później obeliski stanęły w Kairze. Dopiero w XX w. stolica Egiptu pozazdrościła tych zabytków innym miastom. Z Tannisu zostały przewiezione tu dwa obeliski Ramzesa II. Jeden z nich postawiono na lotnisku, drugi - na jednej z wysp na Nilu.
Finanse publiczne idą na ścianę, obecny rząd zadłużył już Polaków na 1 bln zł - mówił w piątek na spotkaniu w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) prezydent Karol Nawrocki. W normalnym, demokratycznym państwie przy takim zadłużeniu i deficycie każdy premier powiedziałby ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu: „do domu!” - dodał.
Prezydent mówił w piątek w Stargardzie, że „z jednej strony jesteśmy 20. gospodarką świata”, a „z drugiej strony, za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego, nasze finanse publiczne idą na ścianę”.
W każdą sobotę października Plac św. Piotra rozświetlą pochodnie. O godz. 21.00 wierni i pielgrzymi będą wspólnie odmawiać różaniec, prosząc o zakończenie wojen i pokój między narodami. Pięć wieczorów modlitwy z wizerunkiem Mater Ecclesiae będzie odpowiedzią na szczególny apel Leona XIV.
3, 10, 17, 24 i 31 października - przez pięć kolejnych sobót - Plac św. Piotra stanie się miejscem wieczornej modlitwy o pokój. O godz. 21.00 rozpoczynać się będzie różaniec aux flambeaux, odmawiany przy świetle pochodni. Modlitwie towarzyszyć będzie wizerunek Matki Bożej Mater Ecclesiae.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.